25-03-2020 22:09
Tytuł: Łapsze Wyżne
Canon F1n, 50mm,
Kodak Ektachrome,
Coolscan IV
Komentarze
skpt
Marto, większość zdjęć nie ma osadzonego profilu barwnego, albo ma osadzony profil sRGB. W obu tych wypadkach, jest to najczęściej przestrzeń w której pracuje monitor. Stąd czy przeglądarka obsługuje profile barwne, czy nie, wyświetli z grubsza to samo, bo zasosowanie profilu powoduje z grubsza transformację 1:1.
Natomiast w wypadku gdy profil ujęty w obrazku informuje, że przestrzeń barwna ma zupełnie inny zakres niż sRGB (a tak jest dla obrazków, które podaje Łukasz), przeglądarka obsługująca profile wykona rzutowanie tego co jest w obrazku na przestrzeń monitora (jeśli ma o niej informacje) lub na przestrzeń sRGB (jeśli nie ma informacji o przestrzni monitora). Jeśli przeglądarka nie obsługuje profili barwnych, to nie wykona rzutowania i potraktuje wartości RGB ujęte w obrazku jako wartości sRGB i tak wyświetli - co prowadzi do nieporozumień wizualnych.
W związku z powyższym najbezpieczniej jest zapisywać obrazki przeznaczone do publikacji w sieci jako sRGB, bo te zostaną w miarę poprawnie potraktowane we wszystkich przeglądarkach. Oczywiście w wielu wypadkach powoduje to ograniczenie palety barwnej możliwej do prezentacji.
To wszystko i tak "mały Pikuś". Jak się zestawi przestrzenie kolorystyczne obrazów z przestrzeniami kolorystycznymi drukarek, to dopiero zaczyna się polka-galopka. Są narzędzia, które pozwalją na pooglądanie w 3D z czego składa się obrazek (bryła - dwie osie barwne i oś luminancji) i nałożyć to na bryłę przestrzeni barwnej obsługiwanej przez dane urządzenie. To bardzo pouczające doświadczenie, które wyjaśnia również co się dzieje przy sotoswaniu skalowań typu Parceptual, czy Relative Colorimetric. Jednorazowo warto to sobie pooglądać :-) Czasem pomaga też przy trudnych do przeniesienia na monitor/papier obrazkach.
MartaW
Piotrze, Firefox jest moją ulubioną przeglądarką, ale korzystam też z innych. Na przykład zdarza się, że jestem zalogowana na Ipernity lub na Flickrze jednocześnie na dwóch kontach - moim i mojego taty. Oczywiście z dwóch różnych przeglądarek, zwykle są to Opera i Firefox. Ale zdarza mi się też Chrome i Edge. I słowo daję... często w obu widokach mam te same ekrany i ich zawartość nie różni się kolorystycznie. Więc teraz jestem mocno zaintrygowana zaobserwowanym tu efektem :o
skpt
Ten obrazek ma osadzony profil kolorów:
HDKPV-173HGE #1 2019-06-07 15-19 2.2 F-S XYZLUT+MTX
HDKPV-173HGE
Producent: Chimei Innolux Corporation
Prawa autorskie: No copyright. Created with DisplayCAL 3.8.1.0 and ArgyllCMS 2.1.1
Większość przeglądarek internetowych nie ma żadnego lub ma nędzne wsparcie dla profili. Firefox jest tu wyjątkiem. Pół biedy jeśli wyświetlacz odwzorowuje sRGB (albo przynajmniej producent twierdzi, że to robi ;), tragedia jest wtedy, jak ekran ma szerszą przestrzeń.
Najlepiej w tym względzie jest na makówkach.
MartaW
No tak, to zdjęcie wygląda u mnie na ekranie zupełnie inaczej, gdy oglądam je:
* w Operze - ciemne, jakby niedoświetlone,
* w Firefoksie - zdecydowanie jaśniejsze, dobra ekspozycja, wyraźnie zimniejsze barwy,
* w IrfanView (po ściągnieciu na dysk - przpraszam, ale musiałam to sprawdzić) - jak w Firefoksie, różnice minimalne.
Mogłabym podejrzewać, że moja Opera się zbiesiła i mnie oszukuje, ale chyba nie... np. dwa kolejne (świeższe) kolorowe zdjęcia (Artur7, sej) w galerii wyglądają na moim ekranie tak samo niezależnie od przeglądarki.
Artur7
Bardzo przyjemne w odbiorze.
implicite
DAAD pewnie marudziłby, że po czymś takim nie da się pojeździć łódką, ale ja wolę.
gong
Alpy, prawie jak
MartaW
Blondynka uczy się przez całe życie... nawet jeśli niby to wcześniej wiedziała ;)
Dzięki, Piotrze! Przestaję się dziwić i wrzucam do Portables osobną instancję Firefoksa, bo ta główna fatalnie mi tu muli (cache nie wyrabia, potrzebny jest drugi...)