24-03-2020 19:33
Tytuł: Lublin
Komentarze
marek1953
Recepturę wina z marchewki producent zabrał do grobu. Z marchewek produkował też napój pomarańczowy. Na to przepis mam w pamięci. Podejrzewam, że wino dałoby się odtworzyć ale potrzeba eksperymentów. Skąd wziąć piec kaflowy, który pomieści kilka dużych słoji?
implicite
Pytać o takie rzeczy autochtona? To prawda, na kilka lat wyjechałem z Lublina, bo byłem miastem zmęczony do granic, ale w końcu wróciłem. A nie chcąc wracać z pustymi rękami, napisałem esej o Lublinie, mieście w ekstazie, który mi wydrukował "Akcent".
Wino marchewkowe. Pierwsze słyszę. Spróbowałbym.
marek1953
W tej kamienicy na piętrze w latach 80tych można było napić się wina z marchewki. Wystarczyło spojrzeć w okno czy Tytus jest w domu. Okno niedomknięte, znaczy się jest. Wina dojrzewały na piecach kaflowych. Skąd bierzesz te adresy?
Artur7
Coraz mniej takich klatek.
implicite
Tutej:

marek1953
I znowu brak adresu. Czyżby cieć był po odwyku i gardzi ćwiartką? Ciekawym bardzo, gdzie to?
implicite
Te same. Na razie co prawda kamienica jest zamknięta, ale jeżeli się nie zawali to ją wyremontują, a wtedy... założą domofon i tak czy inaczej nici z fotografowania.
MartaW
Czy to są te słynne schody, których nie zdążyłam sfotografować?
Marian
Bardzo ładne.
implicite
Napój pomarańczowy z marchewki? To brzmi jak czipsy serowe z ziemniaka.