19-03-2020 17:28
Tytuł: Dawno temu w Ameryce 4
Manhattan
Komentarze
gong
Dźwięk się poprawia w miarę przybywania cylindrów, wszak nawet 3 brzmią lepiej niż 2 z malucha, a V8 najczęściej przebija V6. Tylko to paliwo. Nawet gdy tanieje, to gdzieś mam taki ogranicznik, że jednak 25l/100 km to trochę dużo.
Marian
Mam ajn oszczędny turbodizel ale dwa litry benzyny bez turbo to inne doznania. Dźwięk fajny. 200 kilometrów na miesiąc robię. Ale teraz kryzys paliwowy to chyba trochę polatam benzynką.
gong
Neon to mnie kiedyś kusił. A później stratus i 300M. I tak pozostało na kuszeniu, coraz słabszym. Czasem tylko gdzieś tam jeszcze w łepetynie przemknie firebird.
Marian
Czwórka, a przed nią beretta. Ja sobie właśnie neona kupiłem i mam czrne łapy od grzebania pod maską. Jakbym znowu dużego fiata miał.
gong
Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Może ktoś z Szanownych Państwa?
Z toyot miałem tylko camry 2 generacji, fajne autko na tamte czasy było.
Marian
Brązowe to Korolla?
Marian
No nie do końca, turbawki łapią moment na dole i szybko zmieniasz biegi, mój neon ma tylko trzy biegi i jak chcę szybko to trzeba kręcić 7k rpm. Dźwięk zdecydowanie inny. No i jadąc po mieście mam 1,5 k rpm i wtedy fajnie wolno gulga. W trasę tak nie pojadę. To taki substytut motóra. Ale faktycznie już za v6 sie rozglądam, głodny będę chodził. Analogi i amerykańska benzyna mnie zabije szybciej jak wirusy.