02-11-2016 06:25
Tytuł:
deko inne, welta foma
Komentarze
darek
Pamiętam podróże takim sprzętem. Miały specyficzny sposób amortyzacji - po obfitym obiedzie usiąść w tylnej części - to była odwaga 
Polon
Fajne zdjęcie
Byłem ostatnio w muzeum transportu miejskiego w Sztokholmie, i leżały tam wycinki z dawnych gazet, dotyczące różnych wydarzeń transportu miejskiego, od początku XX wieku do teraz. I powiem Ci, że Szwedzi to pragmatyczne bestie są.
Znalazłem informację mniej więcej z końca lat 60-tych, o tym jak autobus miejski w wyniku wypadku drogowego zimą na moście wyrwał nitowaną barierę stalową i spadł do wody. Tylko jedna osoba w ekstremalnym stadium hipotermii przeżyła, reszta (~16 osób) utonęła. Zaraz przyjechała ekipa nurków marynarki wojennej i odnaleźli autobus na głębokości 17 metrów. Podnieśli go i po remoncie służył przez następne lata w taborze miejskim z przydomkiem nurek.
hasa
Pamiętam tą bryłę , jak Tata robił jeszcze w PKS-ie .
MartaW
Sposób, w jaki je pokazałeś, sugeruje, że starzeją się z godnością.
Wbrew temu, co im zrobiono.
rafi1977
No jest to dobre foto
epoxy1
Po prostu świetne.
skpt
Opowiadanie Asimova \"Sally\" mi się przypomniało.
Wilkosz
Duże luzy zawsze miały na fajerze... Jako pachole myślałem, że jak szofer dużo kręci to szybciej jedzie. Pamiętam taki rajd Rakowiecką od strony Puławskiej w stronę Niepodległości, prosta droga, a on kręcił i kręcił