Autor

Janeq-2010

17-10-2016 19:41

Tytuł: lato we wrześniu

Uniwersytet Wiedzy Magicznej Canon EOS-5 EF 28-135IS Agfa PankineK 50ASA D76 1+0 7:30 20C MicroTek i800

Komentarze

Janeq-2010

Janeq-2010

epoxy1 napisał(a):
Będziesz mnie nie lubił ze dwa dni. Ale tak sobie myślę, że ten z 1937r. wyrzucony przeze mnie negatyw włoski z Cinecitta, to on był nitro...

Obrazek


a niby jaki mógł być - niech ja Cię tylko dorwę

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Będziesz mnie nie lubił ze dwa dni. Ale tak sobie myślę, że ten z 1937r. wyrzucony przeze mnie negatyw włoski z Cinecitta, to on był nitro...

Obrazek

Pankina to przy tamtym czymś to jest Acros i T-Max i w ogóle. Kruszyło się toto przy perforacji, aparat kompresorkiem przedmuchiwałem po nim. Film był we włoskiej nawijaczce do kaset.

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

R Capa w 1936r miał film na innym podłożu - mój wyśniony łatwopalny nitro-celluloid.

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

I pamiętajcie o jednym, my ją wykańczamy fizycznie jako ostatni. I to prawdopodobnie na całej tej umęczonej kuli ziemskiej. I zauważcie, ze na tym materiale fotografowali wybitni ludzie, i jakoś sobie radzili. Choćby pierwszy z brzegu Capa na hiszpańskiej wojnie. To fajne stać na końcu TAKIEJ kolejki.

A Janeqa przepraszam, że mu zawłaszczyłem zasługi przy tej dobrej w sumie scenie.

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

epoxy1 napisał(a):
Swój walor Pankina już ma, teraz by wypadało dawać -tylko piękne- na niej obrazki.


Esencja fotografii to obraz, jego temat i ujęcie. To moja idea przewodnia. Proste.

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

farfurnia napisał(a):
Piktorialna wersja Epoxy jest niesamowita. Chciałbym to zobaczyć na papierze. Ale czy na pewno na miękkim tak by wyszło? Czy na zmiennogradacyjnym z żółtym filtrem efekt byłby w podobną stronę?

Oryginał Janka fajny, ale ne aż tak. Podziwiam za eksploatację Pankiny.


Kochani, jesteście praktykami, wiecie najlepiej co i jak. Ja mogę mieć początki sklerozy i zwapnienie substancji szarej. Trzeba by poćwiczyć. A ja po prostu nie mam gdzie.

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Dlatego mnie bardziej interesuje obraz. Nie sprzęt. Mogą Panowie Szlachta stosować techniki szlachetne. Możemy i my. Tylko, ze bez litu czy soli. Problem, że nie mam ciemni. Aparat to sprawa drugorzędna, technika w jakimś sensie też. Mózg pojmie o co chodzi nawet wtedy gdy 10% informacji nie będzie widać wyraźnie na zdjęciu. To tak jak drzewo, długo naświetlane na wietrze. Liści nie widać, ale kiepełe wie, że są. Przy okazji mamy walor inny niż na technicznej odbitce, takiej wychuchanej. Tutaj osiąga się efekt samą metodą pracy na normalnym (w sensie-nieudziwnionym) materiale. Czyli cel ten sam, a drogi różne. I to jest w sumie w fotografii piękne.

Na koniec dochodzi się do perfekcji identycznej jak przy technikach udziwnionych, jakże pięknych i trudnych. Satysfakcja jest ta sama. Szlachetność uzyskana z pracy.
Ten ostatni walor Pankina już ma, teraz by wypadało dawać -tylko piękne- na niej obrazki.

9 lat temu
espresso

espresso

Janeq-2010 napisał(a):
EOS-5D Mk3
Zakresem tonalnym specjalnie nie grzeszy, ale fakt kto to na monitorze dostrzeże i kto to wykorzysta.

Zdaje się się iż dla większości tu obecnych fotografia to zabawa, ale jak dostrzegam, to właśnie również w zabawie rozpiętość tonalna jest tu najlepiej postrzegana.

9 lat temu
farfurnia

farfurnia

Piktorialna wersja Epoxy jest niesamowita. Chciałbym to zobaczyć na papierze. Ale czy na pewno na miękkim tak by wyszło? Czy na zmiennogradacyjnym z żółtym filtrem efekt byłby w podobną stronę?

Oryginał Janka fajny, ale ne aż tak. Podziwiam za eksploatację Pankiny.

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Ta pogoń za jakością przesłania fakt, że fotografia to temat i jego ujecie.
Jak rozmowy na spotkaniach AT - dyskusje o sprzęcie a nie o ujęciach.
Typowy przerost formy nad treścią...

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Tu nie wchodzi o wtopę, tylko o ewentualne możliwości. Znaczy progres nie regres.
O ile towarzystwo pozwoli na taką nadinterpretację w komputerze. Nie mówię, że \\\"letko\\\" uwalony negatyw można tak podciągnąć pod szemraną ideę (choć tak się robi), ale, że pewne tematy są temu negatywowi jakby przyrodzone poprzez jego właściwości. Po prostu może złagodzi to obyczaje tu panujące. Bo Espresso rację ma, to jest stary negatyw, w starej technologii i może wykorzystywać go w manierze z tamtych lat? Nie bez przyczyny znikł na początku lat sześćdziesiątych. Co oczywiście nie przeszkadza w dążeniu do doskonałości w obróbce ciemniowej, bo do tej nauki nadaje się wyśmienicie (bo jest trudny).
No i daje niezłą frajdę, jak się wszystko dopnie tip top.

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Berni,
Zwróć uwagę na wywołanie, pls. Otóż nie jest to FX-37, w którym mam rezultaty znaaaacznie lepsze! Wywoływałem KN-2 od Tommka i wtedy wywołałem również tą Pankinę. Stąd i ziarnistość i gorsza tonalność zdjęć. Scena była \'dla Pankiny\', ale wywołanie do bani. Otóż w ten sposób uczę się każdego dnia.
Zdjęcia mogłyby być lepsze (choć kto będzie oglądał powiększenia pod lupą?), a przyjemność zabawy i satysfakcja są.
Pzdr, Janeq

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

W klimacie staroci. Tak sadze, ze przydałoby się po prostu jakoś wykorzystać materiał (i jego przyległości, przyrodzone mu przecież) do tematów czy scen bardziej filmowych. Jakieś amerykańskie plany, krajobrazy (bliższe raczej niż dalsze), bo film zastosowanie ma, tylko siłą rzeczy gubi szczegół i sądząc po efektach moich i innych brak mu szczypty sztucznego czerwono-żółtego światła.
Ta emulsja lubi światło sztuczne, żarowe, zenitalne. Chyba, że oddajemy świat w klimacie lat, powiedzmy, dwudziestych. Tak jest w porządku (patrz początek komentarza).

Taka moja samowolna nadinterpretacja pozytywu, pod spodem napiszę jak ja bym to zrobił pod powiększalnikiem:

Obrazek


Teraz, po kilku miesiącach, użerania się (przyjemnego) z Pankiną wiem skąd tak piękne efekty miękkości i rozmycia na starych odbitkach, czy w ilustracjach książkowych.

1. Miękki papier.
2. tiul na obiektywie.
3. Duży otwór przysłony na początek, później mniejsze (lub naświetlanie przez szare folie o różnej gęstości także z różnymi otworami przysłony).
4. Ramka wokół maskownicy z folią na krótszych bokach maskownicy i ramki oraz delikatne poruszane paskami folii w trakcie naświetlania (ziarenko się gubi).
5. tonowanie tiolem.

I mam lata dwudzieste i trzydzieste jak z encyklopedii.
No Wański po prostu.

Z drugiej strony, trzeba by było robić powiększenia, by to tutaj pokazać, a bawimy się przecież tylko na negatywach. Musielibyśmy mieć pozwolenie na takie zabawy obrazem. Albo próbować z DUTO robić fotki. Bo ja swoją ciemnię odstąpiłem szwagrowi.

9 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Przyjemne - oczywiście ciąłbym do kwadratu. Oczywiście

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

espresso napisał(a):
Janqu, ja bym pewnie wziął inny negatyw. Deski by było widać na pomoście, kaczki na wodzie, pewnie czapka czy pale od pomostu zyskały by w światłach. Tak wiem że Pankine daje radę. Tylko czy zawsze chodzi o pokazywanie że coś wyszło?


Marku, Twoje argumenty przyjmuję i całkowicie akceptuję.
Rolki Delty czekają na inspirację i naświetlenie. Ale najwcześniej na wiosnę.
Rzecz w tym, że dla mnie fotografowanie to przede wszystkim zabawa i jakość spatialna, czy tonalna nie jest jej najistotniejszym elementem. Do takich celów wystarcza mi EOS-5D Mk3 + obiektyw L, którego to zestawu możliwości i tak nie potrafię w pełni wykorzystać. Niestety...

9 lat temu
espresso

espresso

Janqu, ja bym pewnie wziął inny negatyw. Deski by było widać na pomoście, kaczki na wodzie, pewnie czapka czy pale od pomostu zyskały by w światłach. Tak wiem że Pankine daje radę. Tylko czy zawsze chodzi o pokazywanie że coś wyszło? Jakiś czas temu wywołałem negatyw który po cichu przeleżał ponad 30 lat. Ciekawość zaspokoiłem, dał radę. Mam takie chyba jeszcze dwa nie naświetlone, ale nawet nie mam ich zamiaru naświetlać. Stoją dumnie na półce obok rolki (mam dwie) oryginalnego papieru toaletowego z końca lat 60 tych. Lepiej wyglądają jako eksponat, kawałek historii niż sprawdzenie czy nadają się do użytku. Bo że dadzą radę to wiem, tylko współczesne papiery są bardziej delikatne. Pewnie nawet lepiej sprawdzają się w swoim przeznaczeniu.
ps
Przepraszam za tak skrajne porównanie, ale to o historię chodzi a nie podcieranie.

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Sądzę, że jak bym dał +1EV, to w cieniach byłyby szczegóły, a ze światłami skaner by sobie łatwo poradził.

9 lat temu
espresso

espresso

Zdaje się iż rozpiętość tej sceny znacznie przekracza możliwości filmu.

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Powiedziałbym, że wart bardziej przemyślanego naświetlenia.
Tak, żeby nie było szumu w głębszych cieniach - prawda?

9 lat temu
espresso

espresso

Ładny obrazek, godny lepszego negatywu.

9 lat temu