Autor

epoxy1

17-09-2016 21:50

Tytuł: Działkowiec

Zenit 11 z Heliosem 44 na ORWO NC21, wywoływane samodzielnie, dawno temu.

Komentarze

epoxy1

epoxy1

Janeq-2010 napisał(a):
epoxy1 napisał(a):
I można się cieszyć!


Ja cieszę się Zenitem-18 z Zenitarem 1,7/50mm 😀


Racja. Ale Zenity polaryzują stanowiska. Nie wiedzieć czemu. Ja przynajmniej nie wiem. A inni są przekonani, że wiedzą najlepiej. Dlatego dajmy spokój Zenitom.

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

epoxy1 napisał(a):
I można się cieszyć!


Ja cieszę się Zenitem-18 z Zenitarem 1,7/50mm 😀

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Ja wiem? Taka była codzienność wtedy. Jednemu się nie sypał - innemu rozpadał w ręku. Practiki wcale nie były specjalnie lepsze, rozwalały się migawki.
Ja mam Pentaxy, Pentaxy, później mam Pentaxy zaraz za nimi mam Ricohy i trzy Zenity (bardziej do śmiechu-to prawda). Później mieszkowce - od 6x4,5 do 9x12 i dwie cyfry, też Pentaxy. Pentaxy są najlepsze, ale tracą w zetknięciu z folderem reklamowym Nikona czy Canona. Taki los.

Pentax SuperProgram z Motorem i lampą Sigma, Obiektyw SMC PentaxA f/1,4.
I można się cieszyć.

Dajmy już spokój Zenitom!

9 lat temu
Piecia

Piecia

Skoro nie biorę udziału w dyskusji na temat Zenitów [które bardzo lubię pewnie dlatego że nie patrzę na nie przez pryzmat komunizmu tylko teraźniejszości] mogę obiektywnie stwierdzić że temat Zenita jest klimatycznie bliski polityce.

Ps. Twój egzemplarz jest świetny.

Ps1. Ale też w 100 procentach zgadzam się z Rafałem, Pentaxa miałem jednego niestety padł, ale był to najlepszy aparat analogowy dla mnie jaki miałem, chodzi o przyjemność obsługi, a piszę o ME Super.

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Nie chodzi o sentyment. Chodzi o niefrasobliwość komunistyczną i bylejakość.
Ja na to nie trafiłem. Mój Zenit był \\\"w reżymie\\\" po serwisie \\\"maszintropriborg\\\" czy jakoś tak. Nic nie miało prawa się zepsuć. Niektóre egzemplarze miały karteczki z nazwiskiem technika-kontrolera. Gdy aparat kupowało się na targowisku, bez gwarancji, to być może nie ma się co spodziewać by działał. W swoim czasie Zenit nie wyróżniał się aż tak bardzo na minus, wiele firm miało w ofercie korpusy z krótką drabinką czasów. Przez moment to chyba nawet wszystkie. Moja 11 klepie roletami od 1987 roku (i to u dwóch właścicieli) do dziś i nigdy nic jej nie było.
To nie sentyment. To doświadczenie. Pozytywne. Ale rozumiem wszystkich, którzy stanęli bezradnie z Zenitem w ręku i nie zrobili zdjęcia. To znaczy, że nie przeczytali instrukcji, albo coś się urajblowało w aparacie. Tylko czy to wina sprzętu? Prawdą jest, że widziałem Zenity, w Pruszkowie, w FOTO-OPTYCE z których wyciekał smar. Ale jakimś cudem do Polski dotarły aparaty w wersji syberyjskiej.
To komunistyczny cyrk spowodował, że te sprzęty mają opinię fatalnych.
Bo 90% produkcji taka była. Nie staram się dorobić im lepszej opinii, ale ...

Dodam coś jeszcze: moje ulubione korpusy (body) to Pentaxy i Ricohy, później średnioformatowe Zeissy i Zenity (te prostackie). Wdowiak, wspomniany, mówił, że jeśli komuś Zenit rozpada się w ręku, to znaczy, że się na fotografa nie nadaje.
Fotografował Minoltą i Nikonem na sam koniec.

9 lat temu
rafcio

rafcio

Janeq-2010 napisał(a):
rafcio napisał(a):
Nie polecam Zenita.
Czułem jakbym kręcił śrubą w imadle i wierzyłem, że ten sprzęt jest na wieki. To nic, że podczas kręcenia opór był tak duży, że obiektyw wykręcał się z korpusu. Albo dźwignia naciągu, chodziła jak nienaoliwiony most zwodzony.


Z tego co piszesz wynika, że Zenita nigdy w rękach nie miałeś.


Z tego co piszesz wynika, że nigdy nie miałeś w rękach Pentaxa.

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

rafcio napisał(a):
Nie polecam Zenita.
Czułem jakbym kręcił śrubą w imadle i wierzyłem, że ten sprzęt jest na wieki. To nic, że podczas kręcenia opór był tak duży, że obiektyw wykręcał się z korpusu. Albo dźwignia naciągu, chodziła jak nienaoliwiony most zwodzony.


Z tego co piszesz wynika, że Zenita nigdy w rękach nie miałeś.

9 lat temu
rafcio

rafcio

Nie polecam Zenita.

Zawiódł mnie od razu, a pentax nigdy. Ale przy wyborze aparatu nie kierujemy się tylko jego bezawaryjnością. Pierwszymi pierścieniami przysłony i ostrości w obiektywie, którymi kręciłem, były te w heliosie. Podobało mi się nawet, czułem jakbym kręcił śrubą w imadle i wierzyłem, że ten sprzęt jest na wieki. To nic, że podczas kręcenia opór był tak duży, że obiektyw wykręcał się z korpusu. Albo dźwignia naciągu, chodziła jak nienaoliwiony most zwodzony. Zdałem sobie z tego sprawę gdy wpadł mi w ręce pentax.

Rozumiem, z sentymentu można i Zenitem fotografować.

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Zmarły już podróżnik Szymon Wdowiak, fotografował Zenitami. I nigdy złego słowa nie powiedział na temat tego sprzętu. Widziałem jego fotografie z Argentyny, wykonane Zenitem ET, pędzące dzikie konie, o zachodzie słońca. Chwalił Zenity. To dzięki niemu nabyłem Zenita 11 z polskimi papierami. Nie rozumiał, że można narzekać na sprzęt, nauczył mnie, że ORWO NP55 można naświetlać jak 800 ASA i wywołać tak, że nie ma się do czego przyczepić. Inna sprawa, że nie ma już chemii, która jest do tego potrzebna. Ale radzili sobie kiedyś Zorkami, Zenitami, aparatami z NRD. Gdy ktoś miał wybór - mam trochę grosza i mogę kupić najlepszy możliwy sprzęt z demoludów, albo niskie stany stanów średnich z krajów kapitału - wybierał najlepszy sprzęt z demoludów. Redakcje posiadały optykę, którą można było wypożyczyć, AGPOL, Ministerstwa Handlu i Spraw Zagranicznych jedynie dysponowały śladowymi ilościami zagranicznej, zachodniej optyki. Większość była z ZSRR i DDR, trochę czeskiej i węgierskiej optyki, z bólem i po znajomości można było tym popracować.
Podejrzewam, że i dziś wielu z was dałoby sobie rękę obciąć za taki obiektyw jak Yasma... Odpowiednik z Japonii to koszt luksusowego samochodu. Takie były czasy.
Zenity były używane, i nikt nie wybrzydzał. Wiadomo Practica lepsza, ale... ich po prostu nie było.

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Żaden z moich 5ciu Zenitów i wielu obiektywów M42 nie doprowadziły do takiego dramatu jak w te wakacje Canon T90 i Canon FD 1,4/50mm. Dobre, ale delikatniusie te Canony upału nie zniosły.

9 lat temu
rafcio

rafcio

Z przykrością muszę się zgodzić.
Miałem heliosa i jupitera 135, były to całkiem przyzwoite obiektywy.

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Kiedyś wszedłem na stronę zakładów Zenita. I tam była strona poświęcona Heliosowi. A właściwie Heliosom. Bo tego obiektywu było kilkanaście rodzajów!
Było kilka opisanych jako \"Oczeń charoszyje\". Były z bagnetem do Nikona, Minolty, i jeszcze tam czegoś, różniły się liczbą blaszek w przysłonie, odległością filtra od przedniej soczewki, grawerunkiem, metodą malowania, hartowania aluminium, dużo tego było.

9 lat temu
rafcio

rafcio

epoxy1 napisał(a):
Z tym Zenitem ciekawa historia. Kiedyś (gdy kupiłem Pentaxa Spotmatic\\\'a) postanowiłem Zenita sprzedać na giełdzie. I zrobiłem to, ale papiery zostały w domu. Po latach zapragnąłem mieć znów Zenita 11, kupiłem więc takiego na Allegro.
I okazało się, że kupiłem dokładnie tego, którego naście lat temu sprzedałem.
Wiadomo, teraz zostanie ze mną ta 11 do końca. Albo jej, albo mojego.



Wysłałeś Zenka w świat i okazało się, że nikt go tam nie chce. Więc litościwie wziąłeś go pod skrzydło i będziesz utrzymywał do samego końca. W końcu to dobry, wyjątkowy chłopak, tylko gapa.

9 lat temu
eleroo

eleroo

No jeśli nie ma niczego innego w oklicy, to Helios owszem, jest okej Na bezrybiu i rak ryba, jak mawiał Stary Mądry Chińczyk.

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Helios też bdb - poco komu więcej?

9 lat temu
eleroo

eleroo

Ale historia Farciarz z Ciebie, nie ma co. Przy okazji przypomniałes mi, że musze znaleźć mojego Spotmatica, może on mnie nie będzie zawodził, a mam do niego miłe szkiełka.

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Z tym Zenitem ciekawa historia. Kiedyś (gdy kupiłem Pentaxa Spotmatic\'a) postanowiłem Zenita sprzedać na giełdzie. I zrobiłem to, ale papiery zostały w domu. Po latach zapragnąłem mieć znów Zenita 11, kupiłem więc takiego na Allegro.
I okazało się, że kupiłem dokładnie tego, którego naście lat temu sprzedałem.
Wiadomo, teraz zostanie ze mną ta 11 do końca. Albo jej, albo mojego.

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Świetnie. Zenit 11 rządzi!

9 lat temu
Marian

Marian

Taki w sanki kup. Zboczone to będzie, ale co tam, kadr ważniejszy...

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

No cóż, ten akurat Zenit zakupiony był w specjalistycznym sklepie branżowym, działa bezawaryjnie do tej pory. Ale wizjera nie udało się powiększyć do dziś.

9 lat temu
Marian

Marian

Ładne. Celowałeś na muchę a z kwiatkiem wyszło...

9 lat temu