24-01-2009 12:29
Tytuł: cieszaca sie czikulinka ;]
Ci azjaci sa powaleni. Ostatnio widziałem jak jeden lezał na ziemi i ustawiał aparat na 10 cm statywie. Szybko wstawał by znalesc sie na zdjeciu ;] komicznie to wygladało
Komentarze
Filet
Też się płożyłem na śniegu w dodatku:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/12f60552e4e93b43.html
Pumba
ale Rudi i Tato wy zalegaliście na glebie i napewno nie jest to ot taki zwykły pstryk jakim Japoczycy uraczają sie ze znajomymi w domowym zaciszu ;] Tato efekt Twojej gleby jest interesujący, a przy okazji opatrzony krótka ciekawą opowiastką.
pozdrawiam
Tata
jasne, że zalegałem: http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,5498.html
rudi
Ej , no co wy ? nie kładliście się nigdy na ziemi?
Poważnie ? Ja zalegam regularnie . Chyba że mokro to przyklękam na jedno kolano . Miałem kiedyś ciekawe studium zachowania się japońskiego turysty , z tym że pan nie dysponował srebrną małpką , tylko D200 z jakimś duuużym obiektywem o raczej krótkiej ogniskowej ( albo zoom ) . Siedział przede mną w wagoniku kolejki na Snowdon , i wydawał się robić serię życia widoków przez szybę . Po wyjściu na zewnątrz czym prędzej pobiegł w poszukiwaniu kadru ... kobietę zostawił , widać było szał w jego oczach . Nie wiem jakie zdjęcia mu wyszły , ale zaimponował mi - nie tym nikonem , nie tym dużym obiektywem , pominąłem w głowie fakt że ładował przez szybę . Miał chłopina taką porcję radochy z focenia jak dziecko . I wcale nie ładował setki na minutę ... Fajne to było .
Pumba
Japońce ze wzgledu na swój rozwoj techniczny byli prekursorami tego typu stron jak np. NK
tak mi sie wydaje
penny-one
Japońska n-k... Ha, ha, dobre ci to. Czasami mam wrażenie, że ten portal już jest zawalony japońskim fotografowaniem byleczego-bylepoco-bylebyle. A czikulinka (ha ha) fajnie kolorystycznie współgra. Aż się kawy chce na te kolory : )
Jantar
Ciekawe, jakiego fotopstryka mieli 
sugar3
Zwróć uwagę, że oni zawsze odwiedzając jakieś miejsce, oglądają je okiem uzbrojonym;] I tak się zastanawiam czy ważniejsze jest to co oglądają zwiedzając, czy to żeby zrobić sobie fotkę z każdego miejsca w jakim byli... by zaprezentować ją później znajomym na jakiejś japońskiej naszej-klasie?;] Dobrze to wychwyciłeś.
Pumba
to Ty tez musiałes wygladać komicznie ;] lezakowanie Japonczyka obserwowałem na placu zwyciestwa przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Nawet sie troche poirytowałem, bo przeciez to wazne miejsce wymagajace choc odrobine powagi. Ciekawe co by o mnie pomysleli gdybym tak sie zachował w Hiroszimie :]
rbit9n
w takim razie ciekawe co musiał myśleć Vaclav Havel, jeśli patrzył z okna Pałacu Prezydenckiego na Hradczanach, kiedy kładłem się na bruku pod katedrą św. Wita, aby przy pomocy głuptaka z kodaka objąć kumpli i wieże katedry, dopalając całość wbudowaną lampką. musiał pomyśleć: "to je blbec, tan chlap!" a gdyby myślał po rosyjsku, by pomyślał: "ech, Paliaki!" i to by wystarczyło. aha, zdjęcie wyszło kapitalnie.
twilights
hehe, to ja swoja historie opowiem, otoz stalem na przystanku w londynie bedac, wieczorowa pora, w centrum, uliczka waska, a naprzeciwko biurowiec banku jakiegos, stoje i czekam kiedy z budynku naprzeciwko wysypalo sie okolo 30-40 azjatow w garniturach. Popoatrzyli, popatrzyli, i zaczeli mi pstrykac fotki, ulica szeroka na okolo 4 metry, hehh, pstrykaja w najlepsze , a ja zdjalem plecak niewiele myslac wyjalem aparat i pstryknalem im kilka fotek... wygladali na dosyc zmieszanych... pstrykalem cyfra wiec nie pokaze :P