23-08-2016 06:24
Tytuł: chmiele
moja noclegownia
Komentarze
Wilkosz
wosk napisał(a):
Zazdraszczam, zwłaszcza, że chyba nigdy nie doświadczę. |
Jak byłem młody też mi sie nie chciało...
Najgorsze jest spanie w samochodzie jak sie namiotu na jedną nie chce rozstawiać.
wosk
| Wilkosz napisał(a): ps. najbliższy taki nocleg z piątku na sobotę |
Zazdraszczam, zwłaszcza, że chyba nigdy nie doświadczę.
Wilkosz
Mój Drogi, a wygląda to tak: jak odkrywczo zauważył Janek, jadę sobie po betonie, potem we żwirówke myk, wjeżdżam do środka, ognisko (nawet jak pada, jeszcze lepiej), spanko... chyba, że się towarzystwa naschodzi z lasu, aaaaaaaaa to wtedy to już teatr, szczególnie jak jelenie.
ps. najbliższy taki nocleg z piątku na sobotę
farfurnia
W twoich zdjęciach zaczyna się wiosna, jak widzę...
Kiedy jeszcze dużo chodziłem po górach i pogórzach, to takie opuszczone stodoły bywały sporym skarbem. Szczególnie w deszczowe wieczory, kiedy nie chciało mi się pytać po chałupach. Wtedy (połowa lat osiemdziesiątych) ludzie raczej wpuszczali do domów, ale dzika stodoła, to była egzotyka.
Ostatnio spałem w takiej w Rumunii ze trzy lata temu.
Janeq-2010
| Wilkosz napisał(a): sie poprzytulamy ![]() |
tiaa... chciałbyś
Wilkosz
Janeq-2010 napisał(a):
![]() |
Dzie mie z tymi łapami. Zgól wąsy to sie poprzytulamy.
Janeq-2010
| Wilkosz napisał(a): zakłopotany |
Wilkosz
| Janeq-2010 napisał(a): Jeździsz po betonach? ![]() |
Czuję się zakłopotany tym pytaniem.
Janeq-2010
Jeździsz po betonach? 
GomerPyle
przez tę szkieletową konstrukcję mam silne skojarzenia z \"the killing fields\".. (ze świetną muzyką Miśka Oldfielda, zresztą).