29-03-2016 23:50
Tytuł: ze smażalni jaskiniara #2
zdjęcie wykonane na filmie Fortepan Super z datą 1974r o czułości 80ASA naświetlanym na 50ASA pochodzącym ze smażalni jaskiniara - wynik starań niestety niezbyt zachęcający - film o większej czułości wykazuje w porównaniu do Fortepanu 40ASA daleko poważniejszą utratę parametrów (kadry powtarzałem na AGFA PankineK - nie przepadły) Canon EOS-5 EF 28-135IS FortepanS 80@50ASA FX-37 1+7 7:30min 22C MicroTec i800
Komentarze
rbit9n
przyślij mi go zatem do Monachium, to sobie sprawdzę do utraty tchu.
Janeq-2010
hagakure napisał(a):
a pokażesz skan liniowy jednego i drugiego? najlepiej z przestrzenią między klatkami. bo teraz to jest pływanie, a nie poważna dyskusja na temat cudów. |
Ja poprostu mam wywołany film, więc chętni mogą sobie sprawdzać 'do utraty tchu'
rbit9n
| Janeq-2010 napisał: Oczekiwałem jakości zbliżonej do używanego przeze mnie FotopanuF z 1976r czyli całkiem niezłej (patrz moje zdjęcia na AT). Czy to takie wielkie 'cuda na kiju'? |
a pokażesz skan liniowy jednego i drugiego? najlepiej z przestrzenią między klatkami. bo teraz to jest pływanie, a nie poważna dyskusja na temat cudów.
Janeq-2010
hagakure napisał(a):
jeśli faktycznie oczekiwał cudów na kiju, to znaczy, że nie powinien się 'bawić' w fotografię. |
Oczekiwałem jakości zbliżonej do używanego przeze mnie FotopanuF z 1976r czyli całkiem niezłej (patrz moje zdjęcia na AT). Czy to takie wielkie "cuda na kiju"?
| Adriano napisał(a): Zgadzam się. |
A czy ten film udałoby się skalibrować z wywoływaczem FX-37, albo z D76
Adriano
| DAAD napisał(a): Niesamowite!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
Zgadzam się.
Janeq-2010
dostałbyś kreskę w środku szaro-burości - poprostu sam dym i wyżery 
Marian
densytomomenometrem tylko bym zmierzył. oczy szeroko zamknięte.
Janeq-2010
| marian napisał(a): film jakby nieskalibrowany. dla wywoływacza. muszę zobaczyć negatyw... ![]() |
Oj, mógłbyś tego nie przeżyć
Marian
film jakby nieskalibrowany. dla wywoływacza. ale po internetowej wglądówce ciężko poznać. muszę zobaczyć negatyw...

DAAD
A tu już zaprezentowałeś wyższy poziom wypowiedzi.
Z tym, że i Jacka bardzo lubię.
Janeq-2010
implicite napisał(a):
Masz rację, przepraszam. |
Spoko Jacku, to zatem kończy temat.
Janeq-2010
| DAAD napisał(a): Janqu bardzo Cię lubię ale, zrobiłeś się ostatnio kłótliwy. Niestety Twoje zdjęcia przez to, nie zrobiły się lepsze. Ja będę się Twoich tzw. zdjęć czepiał. |
Dzięki DAAD, za deklarację o lubieniu - wiem, że szczerą i doceniam.
implicite
| Janeq-2010 napisał: Twoja pisanina nie jest warta nawet bitów na nią zużytych. |
Masz rację, przepraszam.
DAAD
Janqu bardzo Cię lubię ale, zrobiłeś się ostatnio kłótliwy.
Niestety Twoje zdjęcia przez to, nie zrobiły się lepsze.
Jacek jest od Ciebie młodszy więc nie powinien mówić Ci prawdy o Twoich zdjęciach.
Ja jestem równolatkiem, więc będę się czepiał Twoich tzw. zdjęć.
Janeq-2010
| implicite napisał(a): Dyskusja w żaden sposób nie wpłynęła na zmianę faktów: 1. Janeq nie umie robić zdjęć |
Jacku, to nie jest wielka sztuka stosować się do reguł, które samemu się promuje. Wielokrotnie bowiem pisałeś: dyskutujemy o zdjęciach, nie o modelach, modelkach i autorach. A tutaj taki klops. Ja się nie obrażę, ale Ty spojrzysz w lustro i...
Rozejrzyj się... To nie Twoje forum. Nie każdy musi działać według Twoich reguł.
Jeśli tego chcesz, to zamiast bezskutecznie próbować obrażać użytkowników (jednocześnie deklarując, że nie masz zamiaru tego robić) stwórz partię, wygraj wybory i demokratycznie zmień prawo. Inaczej Twoja pisanina nie jest warta nawet bitów na nią zużytych.
implicite
Cóż, zrobił nam się mały sąd nad zdjęciami patologicznymi. Dyskusja posłużyła do wyładowania napięcia, ale w żaden sposób nie wpłynęła na zmianę faktów:
1. Janeq nie umie robić zdjęć,
2. Janeq nie przestanie robić zdjęć,
3. Janeq nie przestanie robić zdjęć na materiałach patologicznych,
4. Epoxy1 i Jaskiniar będą go utwierdzać w przekonaniu, że się nie ośmiesza,
5. Janeq będzie im wierzył.
Oczywiście Janqu masz pełne prawo wstawiać do galerii co tylko chcesz i jak często chcesz (w ramach regulaminu, rzecz jasna). Odnoszę jednak wrażenie, że żarty pod swoimi zdjęciami, zamiast skłonić Cię do refleksji, zachęcają Cię do wstawiania kolejnych koszmarków. Tymczasem żartujący przemycają tam treści, których nie mają odwagi powiedzieć poważnie, żeby Cię nie urazić, i których niestety nie widzisz. Ja też Cię nie chcę urazić. Wiem, że świetnie się bawisz (w sporej mierze cudzym kosztem), ale umieszczając zdjęcia w galerii, narażasz się na ryzyko oceny. Jak każdy autor.
Janeq-2010
| jaskiniar napisał(a): Negatyw, który Janek dostał ode mnie - prawdopodobnie - owe czterdzieści lat przeleżał w jakiejś szufladzie, w pokoju ogrzewanym 'zwykłą' siecią ciepłowniczą. |
Chyba te węgierskie (choć to nasze 'bratanki') filmy były gorsze od Fotopanów. Zarówno FotopanF jak i FotopanFF, które użytkowałem, były całkiem przyzwoite.
jaskiniar
Negatyw, który Janek dostał ode mnie - prawdopodobnie - owe czterdzieści lat przeleżał w jakiejś szufladzie, w pokoju ogrzewanym "zwykłą" siecią ciepłowniczą.
epoxy1
Oczywiście. Generalnie dla celów porównawczych mrozi się szczególnie udane partie i trzyma latami. Tylko naukowcy wiedzą po co im potrzebna w 2016 roku emulsja z 1963 roku. Gotowe, nienaświetlone materiały powinny być przechowywane w chłodzie.
Ale wysokoczułe emulsje i tak trafia szlag.
jaskiniar
Czy na tę "jakość" ma/mógł mieć - sposób przechowywania?
Janeq-2010
| epoxy1 napisał(a): Tego marudy nie powiedzą, ale procesy w Warszawskim Fotonie przeprowadzano bardzo rzetelnie. Szkoda, że nasze fabryki padły... |
Też bardzo żałuję - powinniśmy też produkować lustrzanki.
Marian
ff zawsze lubiłem. hl mi kupa wychodziła. ale było, minęło... i pudełeczka ładne były. ff
epoxy1
Emulsje F w Fotonie, to polska myśl techniczna. Po zakupie licencji od Ilforda do jednej literki F dodano drugą i tak powstał Fotopan FF. Mam katalogi i opisy techniczne tych materiałów (sam ich jeszcze nie czytałem). Robiliśmy najlepsze materiały w demoludach, tylko, że bardzo mało. No i na wewnętrzny, polski rynek, zostawały odrzuty z eksportu typu: etykieta zastępcza pakowane w zawijki od margaryny Palma. Takie coś nie wyrabia dobrej marki.
epoxy1
Dokładnie teraz nie powiem, ale są zasadniczo dwie metody produkcji emulsji fotograficznej. Szczegółów nie znam, ale emulsje przygotowane tymi metodami różnią się trwałością. Ponadto chodzi o czystość przeprowadzanych procesów i przechowywanie gotowego produktu. Dziś w handlu znajdują się negatywy wyprodukowane przez Kodaka w 1963 roku, i spisują się świetnie. Ponadto lepiej znoszą czas emulsje o niskiej czułości. Tego marudy nie powiedzą, ale procesy w Warszawskim Fotonie przeprowadzano bardzo rzetelnie. Szkoda, że nasze fabryki padły...
Marian
bo to już chyba gierkowska licencja. ale mały byłem i nie pamiętam. może epoksi wie?
Janeq-2010
jaskiniar napisał(a):
Ale to akurat opisałeś Nie stanowiło to zatem niewiadomej. Co więcej - fragment: 'film o większej czułości wykazuje w porównaniu do Fortepanu 40ASA daleko poważniejszą utratę parametrów (kadry powtarzałem na AGFA PankineK)' jasno przedstawia Twoją opinię ![]() |
Co ciekawe, FotopanF 50ASA z 1976r wychodzi poprostu rewelacyjnie (porównywalnie do filmów współczesnych).
Dlatego też oczekiwałem jakości znacznie lepszej.
Marian
limit kupię. tanio. oferty na mejla.
jaskiniar
| epoxy1 napisał(a): Odczuwam potrzebę napisania tego zdania: O Jezusie Nazaretański!!! Zwariować można z Wamy wszystkiemi wariatamy! Uff.. |
Był czas przywyknąć
jaskiniar
| Janeq-2010 napisał(a): [ciach...] jeszcze: jakiej jakości oczekiwał Autor - odp. lepszej od znanej AT AGFA PankineK. |
Ale to akurat opisałeś
Nie stanowiło to zatem niewiadomej. Co więcej - fragment: "film o większej czułości wykazuje w porównaniu do Fortepanu 40ASA daleko poważniejszą utratę parametrów (kadry powtarzałem na AGFA PankineK)" jasno przedstawia Twoją opinię
Janeq-2010
| jaskiniar napisał(a): Uporządkujmy dyskusję: 1. czy Autor uzyskał efekt oczekiwany czy nie? 2. jaki efekt chciał uzyskać Autor? 3. czy umiejętności Autora są wystarczające by mógł - samodzielnie - wywołać przeterminowany negatyw? 4. jak ocenić owe umiejętności, skoro nie wiadomo, czy Autor uzyskał efekt, który zamierzał uzyskać? 5. kto mógłby - ewentualnie - ocenić, czy Autor posiada umiejętności wystarczające by samodzielnie wywoływać przeterminowany negatyw, skoro NIKT - poza Autorem takiego negatywu nie wywoływał? itd... |
jeszcze: jakiej jakości oczekiwał Autor - odp. lepszej od znanej AT AGFA PankineK.
epoxy1
Odczuwam potrzebę napisania tego zdania:
O Jezusie Nazaretański!!! Zwariować można z Wamy wszystkiemi wariatamy!
Uff..
jaskiniar
| DAAD napisał(a): Zdecydowanie krytyka powinna być surowo zabroniona. [ciach...] |
Niektórzy (korzystając z "ustawowych praw" ateistycznych) ewentualna krytykę eliminują
W zarodku. Czyżbyś miał zamiar do nich dołączyć?
DAAD
Zdecydowanie krytyka powinna być surowo zabroniona.
Zobaczylibyśmy jakie jaja z tego mogły by wyniknąć.
Dzisiejszy limit zdjęć mam nienaruszony, postaram się coś zaprezentować.
jaskiniar
ps.
Postawiłem kilka przykładowych pytań, które powinny tę dyskusję uporządkować.
W moim odczuciu - efektem, który Janek chciał uzyskać - i który uzyskał - było wykonanie zdjęcia na tak przeterminowanym negatywie. Wykonanie - tak ja rozumiem w tym przypadku to określenie - czyli - naświetlenie, wywołanie i opracowanie pozytywowego obrazu.
To czy ów obraz swoim "klimatem" odpowiada/będzie odpowiadał niektórym oglądającym - czy nie - nie było (tak mi się wydaje) istotne aż tak bardzo. A ponieważ odpowiada = podoba się - to jest to "wartość dodana", której w naszych produkcjach tak bardzo szukamy
Jeszcze jedną "wartością dodaną" jest to, że Janek miał/ma odwagę, by efekty swoich działań prezentować na tym - stosunkowo szerokim - forum i odbierać wszelkie opinie. 
epoxy1
Ja wiem, że DAAD droczy. Taki styl. I on (ten styl) jest budujacy.
Ale to nie wszystko.
Autor ma prawo przedstawić serwetkę po wytarciu widelca jako swoje dzieło. Nikomu nic do tego.
Ale tu był zamysł świadomy. I to wypełnia całkowicie definicję autorstwa i dzieła artystycznego. I przedstawienie takiego obrazu było uprawnione. Krytyka powinna być umiarkowana i powinna dotyczyć dzieła. A tu się porobiło co?
Swoją drogą pouczająca dyskusja.
DAAD
Przecież to całe fotografowanie tutaj, to czysta zabawa.
Zabawa taka sama jak rozmowy prowadzone tutaj.
Bawmy się dalej, możemy nawet nie fotografować.
jaskiniar
Miałem już wracać do domu - ale pojawił się rozsądny głos
| DAAD napisał(a): [ciach...] Sama umiejętność namoczenia kliszy w dwóch płynach, nie jest umiejętnością wywoływania tylko moczenia kliszy w dwóch płynach. O umiejętności wywoływania, mówią jego efekty. Tu z całym szacunkiem efekty milczą, a wręcz zaprzeczają. |
Oczywiście, zwłaszcza, że większość czynności składających się na "wywołanie" negatywu to w sumie proste działania.
O umiejętności wywoływania mówi wyłącznie to, czy po wykonaniu tych czynności na "wywołanym" negatywie widnieje obraz, który - poprzez dalsze czynności - można zamienić w pozytywowy. Odrębną sprawą jest kwestia doboru płynów/substancji w których klisza jest moczona. Jednak - w przypadku negatywów ("materiału" ) przeterminowanego nie o czas krótki (rzędu miesięcy czy nawet lat) ale przeterminowanego o dziesiątki lat, w dodatku przechowywanego w niewiadomych warunkach - ów dobór rzeczywiście wymaga umiejętności. Na tyle dużych - by cokolwiek było widać
gdy już zostanie podjęta decyzja co do wyboru (i sposobu mieszania) tych substancji. Dodatkowym "kłopotem" może być również fakt, że współcześnie dostęp do owych substancji - takich jakie zalecane były w czasach produkcji owego "materiału" - dla amatora jest mocno utrudniony. | DAAD napisał(a): A już całkiem na marginesie, gdyby Janek świetnie fotografował na świeżych materiałach, rozumiał bym Jego odjazdy fotograficzne na badziewiu. Jest jednak inaczej, więc uważam to za rodzaj schizofrenii. To cos jak pisanie poezji w języku, którego zupełnie się nie zna. |
Również na marginesie - kwestia "fotografowania na świeżych" materiałach również wymaga uściślenia. I nie jest to kwestia tożsama z sukcesem wywołania - współcześnie - materiału przeterminowanego o nieomal pół wieku. Nie mylmy pojęć.
Reasumując - Janek ulegając swojej pasji - wykonał współcześnie fotografię na "materiale", który dla większości nie zasługiwał na żadne zainteresowanie. Samodzielnie, na podstawie jakichś tam przemyśleń, porównań - a być może wyłącznie na zasadzie improwizacji - dobrał czułość i czas naświetlania wybranej sceny/krajobrazu, przeprowadził proces wywołania negatywu i opracowania końcowego obrazu pozytywowego. Co więcej - pokusił się o pewne porównania w odniesieniu do innych, wcześniej przez Niego wykonywanych eksperymentów tego typu.
Całość przedstawił w sposób analogiczny do prezentacji, które tu na tym Portalu - wzbudzają podziw i aprobatę.
Doprawdy nie rozumiem coraz cięższej artylerii wytaczanej - i używanej przez niektórych Kolegów (z wyłączeniem kol. DAAD-a - bo On, jak zwykle się droczy i żartuje)...
epoxy1
| jaskiniar napisał(a): Uporządkujmy dyskusję: 1. czy Autor uzyskał efekt oczekiwany czy nie? 2. jaki efekt chciał uzyskać Autor? 3. czy umiejętności Autora są wystarczające by mógł - samodzielnie - wywołać przeterminowany negatyw? 4. jak ocenić owe umiejętności, skoro nie wiadomo, czy Autor uzyskał efekt, który zamierzał uzyskać? 5. kto mógłby - ewentualnie - ocenić, czy Autor posiada umiejętności wystarczające by samodzielnie wywoływać przeterminowany negatyw, skoro NIKT - poza Autorem takiego negatywu nie wywoływał? itd... |
I TO jest czytanie ze zrozumieniem. I co do intencji i co do umiejętności.
Niektórzy panowie robią na drzewo w sposób niecywilizowany, to jest przykre.
Ja nie oceniam umiejętności ilością przeczytanych książek jak jeden z użytkowników forum. Albo nie chlastam ku.. gdzie popadnie.
Świat ma swoje ramy, ale jest szerszy niż one. Wyjrzą Panowie za ramy, to zauważą.
Jesteście geniuszami systemów strefowych i skanów liniowych, tudzież odbitek pod powiększalnikiem, i jesteście w tym niezwykle monotonii ("używał Kolega czerwonego? - nie ciemnopomarańczowego! - a, to szacunek!" - rzygać się chce) ale to nie wszystko. Na szczęście.
W sumie Wasze umiejętności (w większości) składają się na monotonię i nieznośne maniery graficzne, kompozycyjne i każde. Po prostu nieszczęście. A ludzi, którzy szukają, poszukują i maja wymagania - lub po prostu są ciekawi świata uważacie za nieuków i dyletantów. To jednak czerwony filterek Kolega dał? No piękne "chmórki"...
Jedyne co buduje to Wasza szorstka przyjaźń i nić sympatii, która Was łączy, cała reszta jest jeszcze do naprawienia. Mam nadzieję. Szacunek.
DAAD
| epoxy1 napisał(a): Jeśli Autor (ukłony) SAM wywołał swój negatyw, to umiejętności posiada. |
Sama umiejętność namoczenia kliszy w dwóch płynach, nie jest umiejętnością wywoływania tylko moczenia kliszy w dwóch płynach.
O umiejętności wywoływania, mówią jego efekty.
Tu z całym szacunkiem efekty milczą, a wręcz zaprzeczają.
A już całkiem na marginesie, gdyby Janek świetnie fotografował na świeżych materiałach, rozumiał bym Jego odjazdy fotograficzne na badziewiu.
Jest jednak inaczej, więc uważam to za rodzaj schizofrenii.
To cos jak pisanie poezji w języku, którego zupełnie się nie zna.
jaskiniar
Uporządkujmy dyskusję:
1. czy Autor uzyskał efekt oczekiwany czy nie?
2. jaki efekt chciał uzyskać Autor?
3. czy umiejętności Autora są wystarczające by mógł - samodzielnie - wywołać przeterminowany negatyw?
4. jak ocenić owe umiejętności, skoro nie wiadomo, czy Autor uzyskał efekt, który zamierzał uzyskać?
5. kto mógłby - ewentualnie - ocenić, czy Autor posiada umiejętności wystarczające by samodzielnie wywoływać przeterminowany negatyw, skoro NIKT - poza Autorem takiego negatywu nie wywoływał?
itd...
implicite
| epoxy1 napisał: Ja napisałem wyraźnie, że autor oczekiwał innego efektu. Proszę czytać uważnie. Jeśli Autor (ukłony) SAM wywołał swój negatyw, to umiejętności posiada. Kropka. |
Czytanie ze zrozumieniem to spory kłopot, ale tym razem chyba podołałem. Nadmienię przy tym (jeszcze większe ukłony), że pisząc o umiejętnościach nie miałem na myśli umiejętności merdania koreksem. SAMEMU.
rbit9n
| epoxy1 napisał: Ja napisałem wyraźnie, że autor oczekiwał innego efektu. Proszę czytać uważnie. Jeśli Autor (ukłony) SAM wywołał swój negatyw, to umiejętności posiada. Kropka. |
jeśli faktycznie oczekiwał cudów na kiju, to znaczy, że nie powinien się "bawić" w fotografię.
epoxy1
Ja napisałem wyraźnie, że autor oczekiwał innego efektu. Proszę czytać uważnie.
Jeśli Autor (ukłony) SAM wywołał swój negatyw, to umiejętności posiada. Kropka.
implicite
| rafcio napisał: Jeśli chcesz, to chętnie pokażę Ci goły tyłek. |
Poczekajmy do jutra. Jeżeli z takich powodów będziemy łamać regulamin, to dopiero znajdziemy się w czarnej dupie.
rbit9n
Atlantydo! Ojczyzno moja!
rafcio
| implicite napisał(a): mnie interesują gołe tyłki, ale raczej nie będę pokazywał. |
Jeśli chcesz, to chętnie pokażę Ci goły tyłek. Musisz tylko powiedzieć, bo musiałbym usunąć ostatnie zdjecie, albo poczekać do jutra.
implicite
| epoxy1 napisał: Ale publiczność nie jest przygotowana na zdjęcia z natury wykonane na materiale już historycznym. Choć na świecie urządza się wystawy takich właśnie zdjęć. Bitterfeld to świat? Raczej tak, a tam aż trzech autorów wystawiało fotografie wykonane na historycznych (i patologicznych) materiałach. Z podejściem jakie mamy zawsze będziemy w czarnej dupie. |
Kolego, po zastanowieniu na pewno się zgodzisz, że powinieneś napisać nie "z podejściem", ale "z umiejętnościami". Tylko, że to odwróci sens Twojej wypowiedzi. Bo tu nie chodzi o materiały patologiczne.
Janeq-2010
Bitterfeld, Niemcy - to wielki świat... 
epoxy1
DAAD ma rację, zdjęcie jest do czarnej dupy. Ale spokojnie ma prawo takie być.
Ambaras ze zdjęciem polega na tym, że Autor (ukłony) zakładał, że wyjdzie lepsze.
Ale jest jakie jest i zostało zaakceptowane do opublikowania. Czyli walor estetyczny posiada.
Ale publiczność nie jest przygotowana na zdjęcia z natury wykonane na materiale już historycznym. Choć na świecie urządza się wystawy takich właśnie zdjęć. Bitterfeld to świat? Raczej tak, a tam aż trzech autorów wystawiało fotografie wykonane na historycznych (i patologicznych) materiałach. Z podejściem jakie mamy zawsze będziemy w czarnej dupie.
Janeq-2010
| DAAD napisał(a): Nie obrażaj się przypadkiem Janqu. Mój głos tu zupełnie nic nie znaczy, bo gdyby znaczył strach pomyśleć. |
DAAD
Nie obrażaj się przypadkiem Janqu. Mój głos tu zupełnie nic nie znaczy, bo gdyby znaczył strach pomyśleć.
Janeq-2010
DAAD napisał(a):
Ja jednak jestem silnie przekonany, że zdjęcie Janqa jest do czarnej dupy. |
Tak jest - to tekst DAADa - jaki pan, taki kram.
DAAD
O tak!
jaskiniar
| DAAD napisał(a): [ciach...] ja jednak jestem silnie przekonany, że zdjęcie Janqa jest do czarnej dupy. |
O tym to najlepiej dyskutować - w obecności Janka - przy piwie
jaskiniar
| marian napisał(a): brawo, brawo, brawo. nie chcemy świeżych filmów. |
Całkiem poważnie. Nie uważam, byśmy chcieli/nie chcieli takich czy innych filmów/negatywów/technik/opracowań własnych. To znaczy - ja nie chcę. Za innych nie odpowiadam. Fotografujemy tym co mamy, czym lubimy, na tym do czego mamy dostęp. Taki czy inny.
Z podnieceniem i wypiekami na twarzach czytamy informacje, że gdzieś tam odnaleziono negatywy zdjęć zrobionych trzydzieści, pięćdziesiąt, sto lat temu. Podziwiamy zarówno kunszt fotografów jak i tych, którzy "odtwarzają" te obrazy. Najczęściej w formie cyfrowej. Ale - gdy pod bokiem pojawia się - zdjęcie zrobione współcześnie na przypadkiem zachowanym materiale sprzed tych 30, 40 - lat, współcześnie skadrowane, naświetlone, wywołane i przedstawione w formie cyfrowej - piszemy, że jest "tragiczne" bo "nic nie widać" (choć to nieprawda) albo, że "nie wykazuje oznak włożonej w nie pracy" (ja wiem, że to był taki dowcip kol. DAAD-a, ale nie wszyscy tego typu dowcipy rozumieją...)
DAAD
| epoxy1 napisał(a): Brawo jaskiniar! To się właśnie liczy. |
Jaskiniar na prezydenta albo i samego prezesa.
Wytłumaczy wszystko wszystkim, ja jednak jestem silnie przekonany, że zdjęcie Janqa jest do czarnej dupy.
Marian
brawo, brawo, brawo. nie chcemy świeżych filmów.
epoxy1
Brawo jaskiniar! To się właśnie liczy.
jaskiniar
| implicite napisał(a): [ciach...] A tak poważnie, to zdjęcie jest złe, jest wręcz tragiczne i masz Grzesiek zapewne bardzo niskie zdanie o AT-istach, skoroś przekonany, że zasłużyłoby tu na 'peany pochwalne', że o wzdychaniu nie wspomnę. |
A tak poważnie - ciekawi mnie dlaczego, na podstawie jakich (oczywiście subiektywnych) kryteriów uważasz, że jest to "tragiczna" fotografia.
Zastanawiam się na ile, każdy z nas: Ty, ja, wszyscy, którzy wypowiedzieli swoją opinię o tej fotografii (a także Ci, którzy znacząco "milczą") kierowali się przy formułowaniu tej opinii wyłącznie samym odbiorem, a na ile uwzględniali "informacje zewnętrzne", także te, które dotyczą samego Autora i Jego stosunku do amatorskiej fotografii...
Moje zdanie na temat AT-eistów znasz, więc nie pisz - zwłaszcza publicznie - że jest ono niskie. Bo czym innym jest moje (czy też każdego z nas) zdanie na temat innych, a czym innym zdanie na temat tego co - i dlaczego - piszą pod fotografiami prezentowanymi na AT.
Napisałeś:
| implicite napisał(a): [ciach...]ale zdjęcie jest tragiczne, bo tu prawie nic nie widać, a to co widać, nie nadaje się do oglądania.[ciach...] |
Na wielu fotografiach tu prezentowanych "nic nie widać", a dokładniej - na wielu prezentowanych na AT fotografiach różni Użytkownicy "nie widzą" różnych rzeczy. Tyle, że nie pod wszystkimi fotografiami (zgodnie z "prawem" ich Autorów) można napisać, czego się nie widzi, co się zobaczyło - i o czym to może świadczyć.
Piszesz, że będziesz bronił prawa Janka do publikowania nawet i takich fotografii. Zatem broń.
ps
podtrzymuję swoją tezę, że wiele osób, "dałoby wiele" by osiągnąć podobny efekt graficzno-wizualny.
. A że o tym nie napiszą? To tylko ich problem
Janeq-2010
| implicite napisał(a): poproszę grzecznie: nie pisz więcej, co miałem na myśli, albo jakie miałem intencje, bo tego po prostu nie wiesz. To może być najlepszy kadr, jaki popełniłeś w życiu, ale zdjęcie jest tragiczne, bo tu prawie nic nie widać, a to co widać, nie nadaje się do oglądania. |
prosisz grzecznie - przyjmuję do stosowania
| implicite napisał(a): To może być najlepszy kadr, jaki popełniłeś w życiu. |
Dzięki Jacku (za troskę),
Zapewne nie zauważyłeś, że ten sam kadr zrobiłem również na innym materiale.
Marian
jako że nieco do mnie też to się podepnę. ostatnio dużo się poprodukowałem poza AT i recenzje dobre. że ziarno, niedoświetlone, ciemno itd. to wiem sam. oczy mam. ale dokonawszy selekcji stu fotek zauważyłem spójność. nie jest ona niczym innym niż emanacją autora. mnie zasadniczo o to chodziło i cieszę się niezmiernie z ATkrytyki. pozwoliła mi ona brnąć w ciemną uliczkę. teraz czuję na niej się dobrze. bez was dawno bym zawrócił na bardziej utarte szlaki..
implicite
| Janeq-2010 napisał: tu kierowałeś się filmem i ziarnem ![]() |
Zwykle to ignorowałem, ale tym razem poproszę grzecznie: nie pisz więcej, co miałem na myśli, albo jakie miałem intencje, bo tego po prostu nie wiesz. To może być najlepszy kadr, jaki popełniłeś w życiu, ale zdjęcie jest tragiczne, bo tu prawie nic nie widać, a to co widać, nie nadaje się do oglądania. To, że sobie żartujemy pod Twoimi zdjęciami nie oznacza, że świetnie się bawimy. Zresztą, o wiele wymowniejsze jest milczenie Koleżanek i Kolegów, którzy są aktywni na AT, a pod Twoimi "zdjęciami" nie uświadczysz ani jednego ich komentarza.
Kiedyś broniłem Jaskiniara przed Janusem, któremu przeszkadzały firanki i częstotliwość, z jaką pojawiały się w galerii, teraz też pierwszy będę bronił Twojego prawa do wstawiania tych koszmarków. Jednej rzeczy jednak nie potrafię zrozumieć - naprawdę nie zdajesz sobie sprawy z tego, CO pokazujesz? W jednym z felietonów napisałem, że każdy z nas ma prawo ośmieszyć się przynajmniej raz do roku - na cóż jednak korzystać z tego prawa dwa razy dziennie?
Piszę to z sympatią, żebyś nie myślał. Zresztą, i tak mam w dziób, więc i tak wszystko mi jedno.
Janeq-2010
| implicite napisał(a): [...ciach] |
Kiedyś Cię 'wypuszczę w uliczkę' - tu kierowałeś się filmem i ziarnem
Marian
ale jakby odbitka stykowa z kolodionu na gumie metodą szczecińską z pinhola? to juz może... kto wie?
implicite
| jaskiniar napisał: Niektórzy mieli rację pisząc o relatywności. Ta fotografia - przedstawiona 'pod innym nickiem'*, z dodatkowo i odpowiednio poważnym opisem stałaby się obiektem westchnień i peanów pochwalnych. No ale skoro 'na wejściu' sam Autor pisze o 'niewłaściwym' pochodzeniu negatywu... * - każdy może sobie wpisać/dopowiedzieć wedle uznania |
To prawda. Sam chciałem się pozachwycać, i już zaczynam pisać pean pochwalny, ale patrzę - Janqa.
A tak poważnie, to zdjęcie jest złe, jest wręcz tragiczne i masz Grzesiek zapewne bardzo niskie zdanie o AT-istach, skoroś przekonany, że zasłużyłoby tu na "peany pochwalne", że o wzdychaniu nie wspomnę.
Janeq-2010
| jaskiniar napisał(a): Ta fotografia - przedstawiona 'pod innym nickiem', z dodatkowo i odpowiednio poważnym opisem stałaby się obiektem westchnień i peanów pochwalnych. |
To "relatywizm ATeistyczny"
jaskiniar
Niektórzy mieli rację pisząc o relatywności. Ta fotografia - przedstawiona "pod innym nickiem"*, z dodatkowo i odpowiednio poważnym opisem stałaby się obiektem westchnień i peanów pochwalnych. No ale skoro "na wejściu" sam Autor pisze o "niewłaściwym" pochodzeniu negatywu...
* - każdy może sobie wpisać/dopowiedzieć wedle uznania
Janeq-2010
| Piecia napisał(a): Było to po prostu intuicyjne uchwycenie pięknych okoliczności przyrody? Tak czy inaczej się podoba. |
Pieciu,
Miło, że się spodobało.
Oczywiscie miałem świadomość, że film pochodzi ze 'smażalni jaskiniara'. Ponieważ było szaro-buro, jak przez większość tej zimy, wybrałem kard, gdzie woda odbijająca jasne jeszcze niebo, dodawała kontrastu.
Nominalnie 80ASA naświetlałem na 50ASA. Nie wystarczyło - szkoda, ale naświetlanie poniżej 50ASA, to prawdziwa udręka (b. długie czasy i statyw).
DAAD i implicite to 'pewniaki' w tego rodzaju wpisach. Lokalny koloryt i zabawa.
Pozdr, Janeq
DAAD
| Janeq-2010 napisał(a): To może pisać 'praca'? ![]() |
Można ale tylko w momencie, gdy zdjęcie wykazuje oznaki pracy w nie włożone.
implicite
Janeq-2010 napisał:
To może pisać 'praca'? ![]() |
Raczej "zabawa", jak napisał marian. Żebyś Ty się jeszcze chciał bawić wspólnie.
Janeq-2010
| DAAD napisał(a): Zdjęcie - określenie na wyrost. |
To może pisać 'praca'?
Marian
Intencją janka było : "rzucę na AT, tam coś dorobią... ideologie albo co, będzie zabawa
"
DAAD
| Janeq-2010 napisał(a): Na tym zjęciu niema żadnych tyłków, tym bardziej gołych. ![]() |
Zdjęcie określenie na wyrost, napisz fotka albo pstryk tu pasuje idealnie.
Piecia
Te zwalone gałęzie po dłuższym wglądzie tworzą psychologiczny motyw zdjęcia, barierę przed wodą coś jakby "oglądanie cukierka przez szybę". Wydaje się być bardzo smutne.
Ps. Ciekaw jestem czy choć trochę trafiłem w zamysł autora tworzącego to zdjęcie, czy raczej było to po prostu intuicyjne uchwycenie pięknych okoliczności przyrody? Tak czy inaczej się podoba.
Janeq-2010
Na tym zjęciu niema żadnych tyłków, tym bardziej gołych. 
DAAD
| Janeq-2010 napisał(a): Już przecież pisałem - mnie gołe tyłki nie interesują! ![]() |
A wiesz, że coś tak kombinowałem.
Marian
Gdyby to niejanek był, gdyby...
To kadr podobałby, podobał...
A tak, to tylko tak.
Tylko tak. No tak...
Janeq-2010
| jac123 napisał(a): Myślałem Janqu, że poszedłeś 'w gumę', ewentualnie mokry kolodion. |
Jak widzisz, zbliżone efekty można uzyskać różnymi metodami
(powyżej dyskurs z implicite - o tym co Go interesuje...)
implicite
Janeq-2010 napisał:
A interesują Cię gołe tyłki damskie czy męskie? Pokażesz te czy tamte, mnie nie zainteresujesz. |
Janqu, nie wnikaj, że tak powiem. Ponoć Cię to nie interesuje.
Janeq-2010
| implicite napisał(a): Bo mnie interesują gołe tyłki, ale raczej nie będę pokazywał. |
A interesują Cię gołe tyłki damskie czy męskie?
Pokażesz te czy tamte, mnie nie zainteresujesz.
implicite
Janeq-2010 napisał:
Tematy i ujęcia - esencja fotografii. Bo technika jest przereklamowana. ![]() |
Pokazałbyś od czasu do czasu. Bo mnie interesują gołe tyłki, ale raczej nie będę pokazywał.
Janeq-2010
| implicite napisał(a): A co Cię interesuje? |
Tematy i ujęcia - esencja fotografii.
Bo technika jest przereklamowana.
implicite
A co Cię interesuje?
Janeq-2010
implicite napisał(a):
Poproszę o więcej szczegółów, bo i mnie to zaciekawiło. |
Już przecież pisałem - mnie gołe tyłki nie interesują!
implicite
Janeq-2010 napisał:
Nie wiem jakie masz doświadczenia, ale mnie coś takiego nie rusza. (a gołe tyłki były już na AT wałkowane - ciekawe, że akurat Ty do tego wracasz) |
Poproszę o więcej szczegółów, bo i mnie to zaciekawiło.
Janeq-2010
| implicite napisał(a): Janqu, ale - za przeproszeniem - goły tyłek na ulicy też wzbudza skrajne emocje. |
Nie wiem jakie masz doświadczenia, ale mnie coś takiego nie rusza.
(a gołe tyłki były już na AT wałkowane - ciekawe, że akurat Ty do tego wracasz)
jac123
Myślałem Janqu, że poszedłeś w gumę, ewentualnie mokry kolodion.
implicite
Janqu, ale - za przeproszeniem - goły tyłek na ulicy też wzbudza skrajne emocje.
Janeq-2010
Wzbudza skrajne emocje - zatem spełnia swą rolę 
jaskiniar
się mi podoba
DAAD
Niesamowite!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Janeq-2010
Przyślij mi go zatem do Monachium, to sobie sprawdzę do utraty tchu.
To się da załatwić. A co, wywiało Cię na TUM? Czy gdzie indziej?