18-03-2016 09:06
Tytuł: ***
dwadzieścia jeden, dwadzieścia dwa, dwadzieścia trzy, ... ... wystarczy!
Komentarze
KAT
Nie znam tej czesci Polski,raz b.dawno temu bylem w Bialymstoku i raz przed dwoma laty w Lublinie gdzie urzeczony bylem Starowka Lubelska,to klejnot,i jeszcze podziemia...Marzeniem moim w latach 70-tych bylo przejechanie wschodniej granicy z gory na dol,niestety pozostaly marzenia a i przez te paredziesiat lat i ludzie i otoczenie inne.W tym roku jest Zamosc i inne,moze bedzie jeszcze Sandomierz.
skorwik
moje ukochane Sandomingo, studiowałem tam
czesto wracam.
KAT
Lubie zdjecia nocne,problemem sa miejskie lampy,nadmiar swiatla mozna czesciowo pod powiekszalnikiem zniwelowac.Sie podoba,gdzie to ?
bolas

Janeq-2010
PiotrCe napisał(a):
Idealna miejscówka. |
PiotrCe
| Janeq-2010 napisał(a): tuż obok na ul. Żydowskiej jest Urząd Skarbowy ![]() |
Idealna miejscówka.
edit. Lampa jak dla mnie za bardzo wali po oczach ale chyba nie sposób inaczej.
Janeq-2010
tuż obok na ul. Żydowskiej jest Urząd Skarbowy 

MartaW
No to pora na wyjaśnienie tego liczenia w opisie:
Po wielu nieudanych próbach wykonania w miarę poprawnie naświetlonego zdjęcia nocnego w oparciu o wskazania światłomierzy, zdecydowałam się na eksperyment i dobranie czasu ekspozycji "po uważaniu". Naprawdę liczyłam sobie tak, jak to robię przy otworkowaniu, aż poczułam, że wystarczy. Zrobiłam tak dwie klatki i tu je właśnie widzicie.
No ale ja jestem niekompatybilna ze światłomierzami, więc czego można było się spodziewać
Dysklajmer: absolutnie nie proponuję nikomu, aby stosował moją metodę, bo naprawdę nie wiem, jak to u mnie działa.
(Edyta literówkowa)