06-03-2016 11:50
Tytuł: ***
w krainie szczęśliwych krów
Komentarze
k_falcman
fajnie opowiada 
MartaW
| GomerPyle napisał: ale 180-tkę od psixa można przysposobić przecież.. ![]() |
Oczywiście mam przysposobioną i nawet miałam tez zestaw (obiektyw z przejściówką) w bagażniku, ale plan był inny, a potem ...
| MartaW napisała: ... wyrwałam z torby aparat (już zapakowany) i zdążyłam oddać cztery strzały,... |
Nie było czasu na cokolwiek innego.
GomerPyle
ale 180-tkę od psixa można przysposobić przecież.. 
MartaW
Ostrzegam: będą wszystkie cztery 
MartaW
| GomerPyle napisał: ... dluższa lufa chyba by się przydała |
nima
espresso
Coś pięknego. Akceptuję pomimo braku porannej mgiełki.
Świetny felieton w kometarzu.
KAT
Pies,jako przodownik stada,powinien niesc sztandar.Dobrze ulapione !
Janeq-2010
| MartaW napisał(a): To było tak: ... |
...a może napisz felietonik?
"O polowaniu na krowy"
GomerPyle
oo a gdyby tak ustrzelić tą spacerówką portret właściciela stada..wychylającego się nad krowimi łbami.. dluższa lufa chyba by się przydała
MartaW
To było tak:
Poprzedniego poranka plątałam się po okolicznych łąkach, gdy nagle koło szóstej rano zauważyłam to stado wypędzane na położone gdzieś dalej pastwisko. Niestety, byłam akurat zbyt daleko od tej drogi, żeby Mariolka uzbrojona w spacerówkę 55-110 dała radę.
No to następnego dnia ustawiłam się w odpowiednim miejscu, zaparkowałam samochód, przygotowałam aparat i odliczałam
czas. Nic się nie działo aż do za kwadrans siódma, gdy zobaczyłam stado (to stado?) na pobliskiej drodze odchodzącej gdzieś w łąki. Co za pech! Poszło inną trasą!
Pokręciłam się tam jeszcze przez chwilę i koło siódmej postanowiłam wracać na kwaterę. Dojeżdżałam właśnie tą polną droga do wsi, do skrzyżowania ukrytego za wysokim cmentarnym murem, gdy znalazłam się oko w oko z moim stadem, które właśnie nadciągało z przeciwnego kierunku.
Było za ciasno, żeby zawrócić, więc wrzuciłam wsteczny i jechałam do tyłu na pełnym gazie tak szybko, jak mogłam. Właściciele stada machali do mnie i coś wołali - pewnie myśleli, że się przestraszyłam krów ;D i chcieli mi powiedzieć, że mogę spokojnie przeczekać ich przejście. Niestety, nie mogłam cofnąć się do wcześniej upatrzonego miejsca, bo skończył mi się prosty odcinek drogi i dalej było ryzykownie. Więc stanęłam, wyrwałam z torby aparat (już zapakowany) i zdążyłam oddać cztery strzały, zanim stado mnie otoczyło i przyszedł moment tłumaczenia się jego właścicielom 
GomerPyle
..i psów 
olowek74