10-03-2007 17:13
Tytuł: kuchnia w akademiku moim
kiev6C, forte.
Komentarze
kborowski
a ja dodam za Irmi, ze 10-15 lat temu kuchnie w akademiku wygladaly podonie, teraz chyba jednak przeszly lifting; a propos karaluchow, kolega byl w Chinach ostatnio, gdzie czestowano go smazonymi karaluchami - nie skusil sie 
Roniak
2 flaw^
karaluchow malo. nie jemy ich.
a w piekarniku mieszka Barabaszka - taki sobie domowy poltergeist. 
Flawiusz
Czy jesteś w stanie określić ilość dodatków białkowych w postaci: karaluchów, karaczanów, prusaków i innego dobrobytu wysokobiałkowego który samoczynnie dodaje się do potraw? I drugie pytanie: co zamieszkuje w piekarniku???
basia
reszta akademika tez tak wyglada?????
Roniak
2 feurstick: dziala jedna plytka i piekarnik.
2 irmi: i napewno sie nie zmieni lat 30 jeszcze.
2 Progressiw: Plytka pochylona jest sama.. tak ja los pochylil.
Progressiw
szkoda ,ze uciełes kuchenke i zlewozmywak.Mam wrażenie ,ze leci troche w prawo no chyba ,ze kuchnia u ciebie w akademiku się faktycznie[wali]...kompozycja i pomysł ciekawy ,ostatnio też chciałem zrobic coś podobnego...
irmi
nic się nie zmieniło , 20 lat temu kuchnie w akademikach wyglądały identycznie ;-))
feurstick
Czy ona działa?
Yoonson
wpadłem sobie powspominać...
dobrze, że jestem już po obiedzie, a do kolacji może zapomnę...
bo:
ja bez kolacji nie chcę spać
bez kolacji!