13-02-2016 17:43
Tytuł: Zbiornik.
Komentarze
k_falcman
już widziałem, ładne 
keraltok
| MartaW napisał(a): Ciasny kadr, bo ciasne miejsce? Bajeczna jakość ![]() |
Tu akurat miejsca było dużo. Ciasnota jest w tym przypadku zamierzona i miała skierować wzrok na pracownika. Obserwację rozpoczynam od drabiny a kończę na spawaczu odcinającym plazmą poszycie baniaka. Wydaje mi się, że cel osiągnąłem. Choć obserwacja zdjęcia na gorąco nie jest najlepszym rozwiązaniem. Za jakiś czas wrócę do niego. Zobaczę czy dalej będzie tak oddziaływać.
Co się tyczy spawaczy ciśnieniowych. Podlegają oni specjalnemu nadzorowi. Licencje wydaje tylko ośrodek spawalnictwa w Gliwicach. Spawacz przechodzi kilka stopni, zakończonych egzaminem praktycznym i teoretycznym. Uprawnienia do spawania urządzeń pracujących pod ciśnieniem są ważne tylko pół roku. Po upływie tego okresu spawacz jest zobowiązany do wykonania próbki. Każdy taki spaw otrzymuje pieczątkę kontroli jakości i spawacza. Oprócz tego zbiorniki są zaopatrzone w specjalny dokument, który podlega nadzorowi technicznemu.
DAAD
| rafcio napisał(a): Elektroda do karoserii chyba nie bardzo się nadaje, ale może fachowiec dałby radę |
Nadaje się do pocięcia na szrocie.
Janeq-2010
| rafcio napisał(a): Ja wyspawałem migomatem Poloneza |
te spawy, to zapewne najtrwalsze elementy biednego Poldzia
rafcio
| DAAD napisał(a): Migomatem to takie delikatniejsze spawanie, elektrodą fi 4 o już wyzwanie. |
Elektroda do karoserii chyba nie bardzo się nadaje, ale może fachowiec dałby radę
DAAD
Migomatem to takie delikatniejsze spawanie, elektrodą fi 4 o już wyzwanie.
rafcio
Ja poza tym wyspawalem migomatem poloneza, reperaturki nadkoli i progów. Potem polakierowalem. Dwa tygodnke leżałem pod autem, ale satysfakcja bycza. Do dzisiaj się ładnie trzyma
DAAD
| rafcio napisał(a): Sam widzisz, tak to mówiliśmy między sobą |
Mnie też daleko do spawacza, ale w tym roku werandę pospawałem dla żony na działce. Delikatne przygotowanie mam, spawanie trenowaliśmy w Technikum.
rafcio
DAAD napisał(a):
Zgorzelina, nagar jest na głowicy cylindra. |
Sam widzisz, tak to mówiliśmy między sobą
DAAD
| rafcio napisał(a): szczególnie gdy doszedłem do tekiej wprawy, że nagar (nagar?) |
Zgorzelina, nagar jest na głowicy cylindra.
Polon
Fajne 
Janeq-2010
| keraltok napisał(a): Jak rzadko, w tym wypadku papier, to gwarancja umiejętności. |
W gorące lipcowe przedpołudnie 2015r prowadziłem ciekawą dyskusję z licencjonowanym pilotem nt przyczyn wypadku mojego kolegi z liceum, który zginął usiłując lądować w Hiszpanii we mgle. Pilot twierdził, że przyczyną był brak uprawnień do latania w takich warunkach, ja że to brak umiejętności, a nie brak papieru. Papier wg mnie nie jest gwarancją, a umiejętności są. Cóż, to spór urzędników z praktykami. W dodatku urzędników, którzy sami najczęściej tych umiejętności nie testują ani często, ani na sobie.
rafcio
Trochę w życiu pospawałem elektrodą, ale obok fachowca nawet nie stałem.
Dużo miałem z tej pracy swtysfakcji, szczególnie gdy doszedłem do tekiej wprawy, że nagar (nagar?) sam odchodził odsłaniając pieknego, błyszczącego baranka. Spory obiekt, pokryty szkłem, widziałem ze wciąż stoi.
epoxy1
Janeq-2010 napisał(a):
wystarczy umiejetność, uprawnienia to tylko papier ![]() |
Zajmuję się złoceniem na pulment, znam kilku fachowców z papierami, nawet podręczniki piszą. I przestrzegam przed tymi podręcznikami (litościwie nie wspomnę autorów). Ludzie z tytułami, a wiadomości niesprawdzone, wyssane z palucha. Kiedyś się naciąłem, miałem pozłocić na pulment cynowy krzyż. Użyłem z pełnym zaufaniem "przepis" z podręcznika. Porażka, nic się nie udało. Prawie miesiąc spędziłem w bibliotekach, na tłumaczeniach, poszukiwaniach - i mam metodę, która działa. Jak bardzo trzeba sobie ufać, by podawać metody NIGDY przez siebie niesprawdzone? Papier i uprawnienia - czasami (często) to mało...
Przy odrobinie chęci można trafić na przekazy pisane sięgające XVIII wieku, a przekazywane przez ludzi fachowych i będących z "trzeciej ręki w pierwszej kolejności", jak to pięknie opisał jeden Rosjanin. Korzystał (przy okazji i ja) z notatek poczynionych na dworze carycy Katarzyny Wielkiej. To robi wrażenie.
Ja wierzę w polskiego robotnika, gość od kotłów i spawania MUSI być fachowcem. Jako taki ma papiery i są one rzetelne!
rafcio
Tez lubię takie zdjecia, solidna robota
MartaW
Ciasny kadr, bo ciasne miejsce?
Bajeczna jakość 
DAAD
| Janeq-2010 napisał(a): wystarczy umiejetność, uprawnienia to tylko papier ![]() |
Pogadaj z prokuratorem.
keraltok
Jak rzadko, w tym wypadku papier, to gwarancja umiejętności.
Janeq-2010
| DAAD napisał(a): zespawać może tylko dobry fachowiec z odpowiednimi uprawnieniami |
wystarczy umiejetność, uprawnienia to tylko papier
espresso
Ładne. Dla mnie piękna plastyka - cokolwiek to określenie oznacza. Tonacja moja ulubiona.
epoxy1
Super!
keraltok
Oj tak.
DAAD
Zwłaszcza przy eksplozji, z otaczającego budynku też niewiele by zostało.
keraltok
Osobiście też nie podjąłbym się tego zadania. Ciśnienie 6atm przy tej wielkości zbiornika robi wrażenie.
DAAD
Pociąć też bym potrafił, ale zespawać może tylko dobry fachowiec z odpowiednimi uprawnieniami.
keraltok
To jest akurat cięcie na kawałki, bo w całości nie można go było usunąć.
DAAD
Spawanie walczaka to nie jest prosta sprawa. Pisałem już lubię zdjęcia o pracy.
keraltok
Był sobie zbiornik.
Jedna z pierwszych w tym roku fotografii. Jest to próba wspaniałego obiektywu JCA-Novar-Anastigmat 6,8/16,5cm po remoncie. Dziękuję Darku.
13x18 (f 9,0, t=1/2s) +HP5+ w PMK pyro 1+2+100 20C 11,5'(N+2)
orwo
jakbym w robocie był...