01-02-2016 19:43
Tytuł: Powstanie Styczniowe, 1863
""Ciężko opuszczać dom rodzinny, nie wiedząc przy tem, czy się jeszcze kiedykolwiek na progu jego stanie"". I z takimi myślami musiał walczyć Pan Piotr Pokrzycki, gdy styczniowego dnia 1863 roku czule był przez małżonkę swoją, Irenę z Bobrowskich, żegnany. Wiedziała ona jednakże, iż ukochany jej małżonek, a do tego gospodarz zacny na pokrzyckich dobrach i człek zarówno dla braci szlacheckiej, jak i dla sług prostych sprawiedliwy, nie rusza precz z próżności czy swawoli, jeno w świętej sprawie na bój jest wiedzion. Zagrały trąby wolności kolejny raz duchem świeżym natchnione, trza zatem było w pole ruszać… W wielu potyczkach Pan Piotr brał udział i wielu moskali z rąk jego legło. Nieszczęściem jednak więcej krwi lackiej tej wojny się przelało. Powstanie jak potężne ognisko zapłonęło zrazu potężnym płomieniem, ale przecie każdy ogień wygasnąć musi, gdy nikt bierwion doń nie dokłada, a siła wielka zewsząd gasić bieży. Powoli umierała nadzieja na wolną Polskę, ale ten, kto z pożogi żyw wyszedł i ten, komu majętności nie pobrano, a samego na Sybir kibitki nie wywiozły, ten osiadał w domu czując, że teraz mądrym przy polskości, acz bezkrwawym trwaniem o wolność przyjdzie walczyć. Do tegoż grona w nieszczęściu szczęśliwców i Pan Piotra zaliczyć trzeba. Wyszedłszy z wojennej zawieruchy bez szwanku, mądre rządy w majętnościach swych sprawował, przykładem będąc, że na pracy a modlitwie szczęście zbudować można.
Komentarze
wosk
Popieram ideę, gratuluję udanej pracy!
moher
Zacne.
P.S. Zawieprzyce?
troniu

epoxy1
Palili i gwałcili. Oczywiście. Na przykład tzw. "Sztyletnicy", albo Żuławi Śmierci.
Mój praprapra stracił córkę (zabili ją kozacy, bagnetami przybili do wrót i takie tam straszne rzeczy), więc dziadunio każdego napotkanego pojedynczego kozaka upijał w karczmie i zarzynał w lesie, co poniektórych chował w ogrodzie, między zagonami.
Pięknie na nich później kapusta rosła. Tyle rodzinna legenda.
Dreak
wspaniały obraz, wspaniały opis, szczere gratulacje!
"aby człowiek wiedział dokąd idzie, musi wiedzieć skąd przychodzi. Naród bez historii błądzi, jak człowiek bez pamięci" N.D.
niby takie oczywiste a jednak echh
jac123
Mamy niewątpliwie do czynienia z jakąś mitologizacją powstańców, towarzyszących im postaci i okoliczności. To wszystko jest dziś spowite mgłą historii i możemy tylko się domyślać, jak się zachowywali i kim byli. Można domniemywać, że byli to zabijacy, zapewne palili i gwałcili.
czarnobialykwadrat
| epoxy1 napisał(a): . Kto dziś pamięta o styczniowym powstaniu? |
naziole i faszyści (wg nowomowy KODu)
epoxy1
Taaak, pięknie. I takie patriotyczne. Kto dziś pamięta o styczniowym powstaniu?
Kwatery Powstańcze 1863, kwatera C-13
Jedna z tych małych tabliczek po lewej stronie krzyża należy do mojego praprapra dziadka.
czarnobialykwadrat
P.S. Zawieprzyce?
yeap