19-01-2016 21:13
Tytuł: ***
Sibiu, Rumunia 2015, jesień Olympus XA HP5 + r09 skan z powiększenia 24x30 Ilford MGFB tonery: selenowy i sepia
Komentarze
implicite
Drogi Kolego, to bardzo ładne zdjęcie, jednak nie ustrzegłeś się kilku wpadek. Przede wszystkim, postać po prawej jest lekko poruszona (pewnie szła) i delikatnie uciekła Ci z kadru. Nie wiem, czy aparat, z którego korzystałeś, ma korektę paralaksy, ale może szybka lustrzanka cyfrowa załatwiłaby sprawę? Efekt retro psuje też nowoczesne auto w tle - warto byłoby przesunąć się kapkę lub poczekać kilka godzin, aż kierowca odjedzie. Na pierwszym planie, na nudnym bruku, przydałoby się coś ożywczego, jakiś fortepian czy kot. Rozwiązaniem są klocki lego, które zawsze można nosić w plecaku i rozsypać w miarę potrzeby albo szybko i wygodnie zbudować z nich stosowny sztafaż. Poza tym nie mam uwag i zapraszam do mojej galerii i zostawienia w niej kilku pozytywnych komciów.
wosk
To znikam 
MrCloudHill
tak
wosk
| MrCloudHill napisał(a): ...zapamiętam |
Mam się bać?
MrCloudHill
| wosk napisał: to i tamto |
dziękuję za wstawiennictwo
zapamiętam
wosk
| Dreak napisał(a): wszyscy sie zastanawiają dlaczego tubylec tak cięty i co to oznacza dla świata, ja napiszę szkoda że sie spóźniłeś ![]() |
Ale też ucięta niesztampowo postać wprowadza więcej dynamizmu i pewnego niepokoju do ujęcia. Czy pewne kanony są niepodważalne?
MrCloudHill
| Dreak był napisał: (...) sie spóźniłeś (...) |
się pospieszyłem
zamysł był taki, że te kroczące nogi Sibiuaka miały zgrać się z granitową podporą kamienicy na lewej tak, by ją odwzorowały, ale spieszyło mi się w góry...
alle!
Dreak
wszyscy sie zastanawiają dlaczego tubylec tak cięty i co to oznacza dla świata, ja napiszę szkoda że sie spóźniłeś 
rafcio
| marian napisał(a): aż się zalogowałem... |
Spodobało się?
Marian
aż się zalogowałem...
rafcio
Działa. Podoba mi się, że nie unikasz współczesnych elementów
peryskop
Drogi Kolego, to bardzo ładne zdjęcie, jednak nie ustrzegłeś się kilku wpadek. Przede wszystkim, postać po prawej jest lekko poruszona (pewnie szła) i delikatnie uciekła Ci z kadru. Nie wiem, czy aparat, z którego korzystałeś, ma korektę paralaksy, ale może szybka lustrzanka cyfrowa załatwiłaby sprawę? Efekt retro psuje też nowoczesne auto w tle - warto byłoby przesunąć się kapkę lub poczekać kilka godzin, aż kierowca odjedzie. Na pierwszym planie, na nudnym bruku, przydałoby się coś ożywczego, jakiś fortepian czy kot. Rozwiązaniem są klocki lego, które zawsze można nosić w plecaku i rozsypać w miarę potrzeby albo szybko i wygodnie zbudować z nich stosowny sztafaż. Poza tym nie mam uwag i zapraszam do mojej galerii i zostawienia w niej kilku pozytywnych komciów.