31-12-2015 16:22
Tytuł:
Yashica mat Trix400 Pyro
Komentarze
MartaW
| rafcio napisał(a): ... Z trixem nie mam problemu, ale jego rolki średnio dogadują się z jasią. Mają wzdłuż rowki i po założeniu takiej jako rolka nawijająca, zębatka odpowiedzialna za liczenie klatek wpada w te zagłębienia. Skutkuje to nakładaniem przez jasię klatek, gdzieś chyba sej to opisywał. Od kiedy zakładami inne rolki, o pełnym obwodzie, nie mam problemów ![]() |
A to ciekawe! Nigdy mi się to nie przydarzyło :o
Ale następnym razem przy karmieniu Jasi zwrócę uwagę na te szczegóły rolki,
bo zawsze może być ten pierwszy raz
rafcio
| MartaW napisał(a): Ładnie. A wiesz, moja Jasia od triksa woli hapeka. Co Twoja na ten temat sądzi? Bo zastanawiam się, czy to gust egzemplarza, czy też jest w tym jakaś prawidłowość ![]() |
Nie miałem jeszcze w tym aparacie hp5...
Z trixem nie mam problemu, ale jego rolki średnio dogadują się z jasią. Mają wzdłuż rowki i po założeniu takiej jako rolka nawijająca, zębatka odpowiedzialna za liczenie klatek wpada w te zagłębienia. Skutkuje to nakładaniem przez jasię klatek, gdzieś chyba sej to opisywał. Od kiedy zakładami inne rolki, o pełnym obwodzie, nie mam problemów
MartaW
Ładnie.
A wiesz, moja Jasia od triksa woli hapeka.
Co Twoja na ten temat sądzi?
Bo zastanawiam się, czy to gust egzemplarza, czy też jest w tym jakaś prawidłowość 
rafcio
To do przyszłego roku~!
GomerPyle
| rafcio napisał(a): Czyli uważasz, że mógłbym to lepiej zeskanowac? |
nawet nie zeskanować lepiej - wystarczy ze liniowo jak slajd w 48 bitach, ile potem porobić hokus-pokus w odpowiednim sofcie np. podnieść mikrokontrast - ale wiemy obaj, że to już nie to samo i własciwie taki obrazek byłby zdyskwalifikowany jako ten, który nie powstał metodami tradycyjnymi (chodzi o efekt wizualny, a nie sam plik cyfrowy per se, rzecz jasna).
rafcio
Czyli uważasz, że mógłbym to lepiej zeskanowac?
GomerPyle
keraltok napisał(a):
Maska pokrywa obraz proporcjonalnie do stopnia zaczernienia obrazu, tyle tylko,że maska ma odcień czerwony i w połączeniu z papierem ortochromatycznym zwiększa nieproporcjonalnie krycie. Inaczej ma się to oczywiście do obrazów skanowanych. Tak więc, ważne jest do czego zamierzamy wykorzystać nasz negatyw. |
Masz rację! Ja np. dostawałem pięknie naświetlone negatywy w PMK albo w moerschowym Finolu, a potem tydzien walki w ciemni aby dostać równie dobrą odbitkę; tak - przy skanowaniu takiego negatywu nie było żadnego problemu, szczególnie na skanerze z Dmax ok. 4.0
keraltok
| GomerPyle napisał(a): I chyba do tego pyro się nie nadaje - jako 'staining developer' produkuje Ci proporcjonalnie tym więcej tej maski/nalotu (stain) w miejscach o wzrastającej gęstości - dlatego też w pyro/PMK nie da się forsować/zwiększać kontrastu (bo wszystko wychodzi jednakowo jasne - gamma). Dobrego światła w Nowym Roku! |
Maska pokrywa obraz proporcjonalnie do stopnia zaczernienia obrazu, tyle tylko,że maska ma odcień czerwony i w połączeniu z papierem ortochromatycznym zwiększa nieproporcjonalnie krycie. Inaczej ma się to oczywiście do obrazów skanowanych. Tak więc, ważne jest do czego zamierzamy wykorzystać nasz negatyw.
rafcio
Zgadzam się z Tobą, choć przyznaje że dojście do podobnych wniosków zajęło mi trochę czasu. Zostało mi tego kilkanaście ml, potem przesiądę się na coś innego.
Pyro do wszystkiego nie jest, sprawdził mi się tylko przy większych kontrastach.
Dzięki za życzenia. Tobie jak i pozostałym Ateistom również życzę dużo światła i wszystkiego dobrego.

GomerPyle
hej! otóż.. brakuje mi w tej pięknej skądinąd pracy mikrokontrastu.. a nawet kontrastu w ogóle; myślę, że nadałby temu obrazkowi takiego pazura, uwydatniłby ładną fakturę pnia, nadał drapieżności korzeniom wijącym się u jego stóp. I chyba do tego pyro się nie nadaje - jako "staining developer" produkuje Ci proporcjonalnie tym więcej tej maski/nalotu (stain) w miejscach o wzrastającej gęstości - dlatego też w pyro/PMK nie da się forsować/zwiększać kontrastu (bo wszystko wychodzi jednakowo jasne - gamma). Dobrego światła w Nowym Roku!
espresso
Trix i pyro to udany zestaw. Ładnie to wykorzystujesz.
rafcio
...
Z trixem nie mam problemu, ale jego rolki średnio dogadują się z jasią. Mają wzdłuż rowki i po założeniu takiej jako rolka nawijająca, zębatka odpowiedzialna za liczenie klatek wpada w te zagłębienia. Skutkuje to nakładaniem przez jasię klatek, gdzieś chyba sej to opisywał. Od kiedy zakładami inne rolki, o pełnym obwodzie, nie mam problemów
A to ciekawe! Nigdy mi się to nie przydarzyło :o
Ale następnym razem przy karmieniu Jasi zwrócę uwagę na te szczegóły rolki,
bo zawsze może być ten pierwszy raz
Odkopałem wątek seja, zdania widać są podzielone. W moim przypadku to się potwierdza.
Problem z naciągiem, odczuwalne przeskoku podczas kręcenia korbką, nakladanie klatek i inne ciekawe objawy pojawiły się u mnie wraz z trixem. Nigdy wcześniej nie było problemów, a po zmianie rolek nigdy później. Pewnie niektóre yasie tak mają, ale nie zawsze