23-12-2015 18:36
Tytuł: Zima w Chełmży.
Pankinizm wykonany Pentaxem na negatywie pankinistycznym.
Komentarze
Janeq-2010
Wiedziałem Wojtku, że taka właśnie była Twoja intencja.
Trzba przyznać, że Autorowi Zima jeziorowo-szuwarowa się udała. 
wosk
Ależ ja wypowiedziałem tylko swoje subiektywne zdanie, nie jest moją intencją dyskwalifikowanie tego materiału czy też Kolegów, którzy się z nim mocują. Ba! nawet ich podziwiam. Kluczowe są słowa Tomasza: ".. jest to obraz o akceptowalnej (choć na pewno nie doskonałej) jakości." Ze swoimi umiejętnościami nie podjąłbym się takich eksperymentów - efekty mogłyby być nieakceptowalne. 
Janeq-2010
Zima jak się patrzy i to ładnie ujęta w 'odcieniu jeziorowo-szuwarowym' 
Janeq-2010
| wosk napisał(a): Technicznie już nie bardzo ze względów już wcześniej omawianych... |
Wojtku, pozwól, że zacytuję (za pozwoleniem Autora).
| Na tej stronie TomaszK napisał(a): Nie wdając się w żadne teoretyczne dywagacje powiem od siebie tylko tyle, że jestem absolutnie zdumiony tym, że na filmie przeszło 50-cio letnim nie tylko powstał jakiś obraz, ale że jest to obraz o akceptowalnej (choć na pewno nie doskonałej) jakości. Jest to niezwykle cenne doświadczenie, jakiego w swoim 'bagażu' nie miałem, i za to Panom, którzy udostępnili ten materiał jeszcze raz bardzo dziękuję ![]() |
Oczywiście pozostają kwestie właściwego wywołania, w którym Tomek jest niekwestionowanym autorytetem oraz obróbki cyfrowej. Tu doświadczenie z materiałem gra kluczową rolę. Pozdrawiam, Janeq
olowek74

epoxy1
Uparci jesteście, ten typ tak ma. Nabędę trochę współczesnego negatywu, to pewnie nikt nie zauważy, bo zginie w zalewie "dobrych" fotogramów. Ale cóż, takie życie.
Zrobiłem kilka negatywów, zajrzałem w opis z epoki, stwierdziłem brak zauważalnego zadymienia, wywołałem jak trzeba (według zaleceń w wywoływaczu maszynowym, do tanków), i wyszło tak. Czyli tak ma być. I od razu napiszę, taka jego specyfika. Bo równolegle sprzedawano Agfy drobnoziarniste od 8 din w górę (do 21 din).
Po co był potrzebny taki film? Nie wiem. Ale nazywał się "z ziarnem umiarkowanym".
Jeszcze parę tygodni i będzie po Agfie PankineK, bo źródełko wyschło definitywnie.
A negatyw jest z ciekawą historią, bo początki ma w 1912 roku, od 1915 produkowany, w latach dwudziestych sprzedawany już na całym świecie w milionach metrów. Od lat 40 tych produkowany na podłożu bezpiecznym. Pankine dała początek wielu rodzinom negatywów kinematograficznych (np. w Rosji). Miała oznaczenia F, K, S, w zależności od zastosowania i ziarnistości. Bardzo ciekawy materiał, choćby po to by się z nim zmierzyć. Paru kolegom się udało. Mnie jeszcze nie do końca.
wosk
Obrazek mi się podoba, widoczek bliski sercu. Technicznie już nie bardzo ze względów już wcześniej omawianych...
epoxy1
Nikomu (mnie na przykład na pewno nie) nie przyszłoby do głowy POMYSLEĆ nawet o jakichś niedobrych intencjach. Wosk się mam nadzieję na mnie nie obraził?
Sięgneliśmy tym sposobem (Pankiną) gdzieś lat dwudziestych (szkoda, że akurat takim typem materiału), ja też wolałbym jakiś specjalfeinkornmaterial. Ale tych już dawno nie uświadczy.
I możemy być z siebie dumni. Dosłownie wszyscy, także Ci koledzy, którym materiał się nie spodobał.
To wszystko razem stanowi bardzo cenne doświadczenie. Na jakichś tam Koreksach mieli COŚ TAKIEGO?! Nie, więc jesteśmy górą.