Autor

Polon

20-09-2015 11:25

Tytuł: Nad kanałem Drageta

Olek OM4 Ti Zuiko 28/3.5 Fujichrome Provia 100F Fuji Hunt Chrome E6

Komentarze

wosk

wosk

To musi być niezła ekwilibrystyka - sterować dużym jachtem w takim rowku! Ciekawy, krajoznawczo-historyczny opis

10 lat temu
Marian

Marian

mój bałtyk ma inny kolor. coś chyba źle wywołałeś?

10 lat temu
Polon

Polon

W XIII wieku poziom wody w bałtyku był około 3 metry wyższy niż dziś, i pomiędzy lądem oraz wyspą Järflotta znajdowała się żeglowna cieśnina, przez którą przepływały okręty na krucjaty np. do Estonii. W polowie XIX wieku głębokość przejścia spadła do zaledwie ~0,3 metra i utraciło ono zupełnie swoje strategiczne znaczenie. Na początku XX wieku Marynarka Wojenna Królestwa Szwecji za pomocą dynamitu wykonała nowe przejście, oraz umocniła brzegi samego kanału, zwanego od tamtego czasu Kanałem Drageta. Utrzymywany był w stanie żeglownym jako najkrótsza droga na pełne morze dla szwedzkich kutrów torpedowych stacjonujących w pobliskich bazach. Pod koniec zimnej wojny jego znaczenie militarne było już znikome, natomiast wzrosło te turystyczne. Ze względu na zamulanie w 1980 roku klub żeglarski w Nynäshamn sfinansował ponowne pogłębianie kanału. Obecnie głębokość kanału na całej jego długości wynosi > 2.0m
i jest on w pełni żeglowny dla jachtów pełnomorskich.

Lokalny browar warzy raz do roku limitowaną edycję piwa Dragets Kanal Dubbel IPA, które to miałem okazję zdobyć i delektować się nim bezpośrednio nad kanałem.

10 lat temu