10-08-2015 08:28
Tytuł:
Mój najmniejszy aparat, sfotografowany największym jaki wtedy miałem pod ręką (Sinar P1). Negatyw na błonie graficznej. Skan odbitki litowej.
Komentarze
TomaszK
Fajne, jak dla mnie, choć całkowicie nie z 'mojej bajki'. Bardzo pasuje taka technika do sfotografowanego obiektu...
Całość wygląda autentycznie i przywodzi na myśl odległą epokę w fotografii.
10 lat temu
ozjasz
Piękny lith. Czym wołane?
10 lat temu
CaveCanem
Piękny lith. Czym wołane?
Moersch EasyLith.