Autor

kriswojno

17-07-2015 22:36

Tytuł: Wejdź, siądź, opowiedz.

Yashica Electro 35GS, Agfa APX 100, D-76. Dom słowa Polskiego.

Komentarze

Wilkosz

Wilkosz

Plastyka piękna, wielowymiarowość. A tytuł trąca spotkaniami AA.

10 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

epoxy1 napisał(a):
wpis końcowy:
'NADAJE SIĘ JAK NIKT. KRĘGOSŁUP IDEOLOGICZNY PROSTY I CZERWONY. WPISZ MU PAN PIĄTKĘ'


Długo pożyjesz i zdrowo.
Bóle kregosłupa Cię ominą.
Dyskopatii nie będzie.

10 lat temu
epoxy1

epoxy1

Praktyki miałem w DSP, ale to było dawno temu.
Jak ten czas leci...

Fajna "zapraszająca" fotografia, klasa.

A swoją drogą czemu nie?

Te praktyki trwały równo miesiąc, moje odbywały się w dziale Offsetowych Maszyn Arkuszowych. Wielki hałas, smród, masa ludzi.
Moim pierwszym zajęciem było zmywanie plam z arkuszy kolorowych wkładek encyklopedii PWN, pamiętam, że strułem się strasznie. Jako praktykant byłem pomocnikiem maszynisty, drugim po nim na Planecie. Zaszczytne stanowisko, ręce ubabrane po łokcie w farbie i gumie arabskiej, cały w plamach z nafty i aktywatora do płyt. Normalnie płakałem, ale nie ze złości, po prostu piekły mnie oczy.

Mistrz chlał gorzałę, ja pracowałem. W końcu mi zbrzydło i zaraz po zameldowaniu się na hali, znikałem i zwiedzałem co się tylko dało.
Widziałem jak kradziono CAŁY NAKŁAD dzieł wszystkich Witkacego.
Widziałem jak drukuje się na prywatne zamówienie kacyków z PZPR (też kradzież, tylko inaczej).
Widziałem jak powoli trafiał szlag, i drukarnię i pracowników starej daty.
Maszyny Condor (typoofset) wywożone na złom - całkowicie sprawne.
Niszczenie DSP zaczęło się właśnie wtedy, w drugiej połowie lat 80 tych.
I robiła to władza, całkowicie przytomnie i z rozmysłem. A to dla tego, że duża część załogi była w opozycji.
Któregoś dnia ubrano wszystkich w nowiutkie kombinezony, błękitne, przywieziono skądś gotowe plakaty z jakimś kubańczykiem. Był on żołnierzem Armii Czerwonej i zginął wyzwalając Warszawę w styczniu 45 roku. Po prostu ciekawy plakat.
Okazało się, że przyjeżdża telewizja, i to z kim, z matką tego żołnierza!
Faktycznie przywieziono na wózku babinkę tak zasuszoną i kruchą, że trudno było uwierzyć, i pokazano jej plakat ze zdjęciem syna. Wzruszyła się tak, że musiało interweniować pogotowie. Po wszystkim zabrano nam kombinezony, te nowe, ale nie otworzono szatni. Staliśmy w gaciach chyba z półtorej godziny...
Taki myk. Do końca miesiąca: wylał się asfalt bengalski, pękła butla z amoniakiem, wybuchł pożar, zalało magazyn papieru, wydarzył się wypadek śmiertelny, zabrakło proszku do prania dla ludzi. I wypłata była mniejsza, niż przed miesiącem.
Ja zarobiłem całe 1200 zł. Gdy oddawałem zeszyt praktyk (wypełniany przez opiekuna), nie zaglądałem do niego. Dlatego lekko zdziwiłem się gdy kierownik warsztatów szkolnych ("Szczota") wezwał mnie do gabinetu i pokazał wpis końcowy:

"NADAJE SIĘ JAK NIKT. KRĘGOSŁUP IDEOLOGICZNY PROSTY I CZERWONY. WPISZ MU PAN PIĄTKĘ"

I to wszystko tylko w jednym miesiącu.

10 lat temu
kriswojno

kriswojno

to ja nie skojarzyłem ...

10 lat temu
kriswojno

kriswojno

Standardem lecę każdy film. Czyli 1:3 i czas z Aplikacji Massive Dev. Tylko dla tego filmu nie ma tam podanego takiego rozcieńczenia więc znalazłem tabelkę w necie. 21min/20stopni.

10 lat temu
implicite

implicite

Związku najlepiej szukać w bibliotece. Tam są ładne i mądre dziewczyny.

A historia jest w nawiązaniu do tytułu pracy. Znowu się dałem nabrać. Wciórności.

10 lat temu
wosk

wosk

kriswojno napisał(a):
A w którym miejscu szukać związku...?

No jak to - na takim krześle też tak niespokojnie się śpi

10 lat temu
kriswojno

kriswojno

A w którym miejscu szukać związku...?

10 lat temu
wosk

wosk

kriswojno napisał(a):
...APX nowy.

A taki fajny jak stary Jak wołałeś w tym D76?

10 lat temu
implicite

implicite

To ja pierwszy. Seminarium. Pojawia się podróżnik, który opowiada długo i zajmująco. Wiele dni później dostaję od niego list, bardzo mądry. Siadam do biurka i odpisuję. Nieskromnie powiem, że udało mi się rzucić na papier wiele mądrych, interesujących zdań. Budzę się w środku nocy i uświadamiam sobie, że to był tylko sen. Rzucam się zatem do biurka i staram się zapisać jak najwięcej z tego, co we śnie rzuciłem na papier. Rano budzę się zadowolony, bo już kompletnie nic nie pamiętam z treści listu, który pisałem we śnie, ale na szczęście kilka zdań uratowałem w nocy. Spokojnie podchodzę do biurka, ale tam nie ma kartki, którą zapisałem w nocy. Bo to, że się obudziłem i coś pisałem - też mi się tylko przyśniło.

10 lat temu
kriswojno

kriswojno

W hali trochę ciemno było więc dłuższy czas na statywie. APX nowy.

10 lat temu
wosk

wosk

Frapujące i interesujące! Znowu te oryginalne odcienie szarości. To stary czy nowy APX?

10 lat temu