11-05-2015 12:47
Tytuł: Basia
dla porównania; czerwiec 1972r. Zenit-B Helios-44-2 ORWO CHROM UT18
Komentarze
epoxy1
A tak to wyglądało w tamtych czasach. Lampa na aparacie, drut w gnieździe synchronizacji. Ekspozycja wyczytana z tabelki. I pstryk. Zenitem B to mistrzostwo świata jest. I kolory orwo, jakby prześwietlone nieco? A i tak ładnie.
Ja miałem jeszcze po ojcu (od ojca) Kodaka Jiffy dwie przysłony - jeden czas. Na film 127. 6x4 kadr. Piękne zdjęcia robił. A Zenita 11 matka mi wystała w strasznej kolejce w 1986 roku. W Fotooptyce. Kieva88 kupiłem sam w Centrali Foto-Kino-Film na Foksal w 1990 roku. To były czasy! Teraz po życiowych tornadach do wszystkiego muszę dochodzić od początku. I dziękuję Wam za pomoc w tym.
Janeq-2010
| rafcio napisał(a): Mz fajnie to wyszło, tylko ten cień |
Dzięki rafciu,
Cień pochodzi od kogoś, kto wpadł w kadr blisko aparatu, poza GO.
Mogłem go usunąć, ale chciałem pokazać ten slajd bez nadmiernego PSucia.
Nie wspominając o moich foto-umiejętnościach z tamtych czasów.
rafcio
Mz fajnie to wyszło, tylko ten cień
Janeq-2010
| DAAD napisał(a): Coś mi się wydaje, ze uległeś wrogiej demagogii. |
To zgłoś raczej tow. Taedzie
| DAAD napisał(a): Wiedzę uzyskałem za darmo, na resztę tak jak i Ty musiałem ciężko pracować. |
W tamtych czasach wiedzę uzyskaliśmy za darmo (studia były darmowe), więc i Ty i ja. Na resztę wszyscy zwykli ludzie ciężko pracowali. Więc i Ty i ja - zgadzam się.
Poprostu wtedy mieliśmy inne środowiska rodzinne (zamiłowanie do fotografii i sprzęt) oraz priorytety. Ja po studiach prędko miałem rodzinę i mnóstwo związanego z tym zajęcia. Fotografia była u mnie na znacznie dalszym, dalekim planie. Był w domu stary Zeiss Ikon 6x9, ale nikt tego nie używał. Przed 1967r miałem pierw Druha, potem dostałem Smienę-8 (mam oba aparaty). Zenita-B kupiłem sobie sam w klasie maturalnej. Na lampę nie starczyło. Gdzieś na studiach 1967-72 kupiłem jakiś radziecki światłomierz, potem tą lampę.
Następna nowość sprzętowa pojawiła się dopiero w 1989r - to mój Zenit 12xp
jarek
Akurat to spłaszczenie w tym przypadku mi się podoba.
Natomiast cień z lewej wszystko psuje.
DAAD
| Janeq-2010 napisał(a): Darku, Widać że od zawsze obracałeś się w środowisku 'zawodowych fotografów', wyposażonych w naj-sprzęt. Stąd Twoja ówczesna wiedza, doświadczenie i świetne technicznie zdjęcia. |
Coś mi się wydaje, ze uległeś wrogiej demagogii.
Wiedzę uzyskałem za darmo, na resztę tak jak i Ty musiałem ciężko pracować.
Pozdrawiam Darek.
Janeq-2010
DAAD napisał(a):
To zdecydowanie mnie przekonuje. |
Darku,
Widać że od zawsze obracałeś się w środowisku 'zawodowych fotografów', wyposażonych w naj-sprzęt. Stąd Twoja ówczesna wiedza, doświadczenie i świetne technicznie zdjęcia.
Ja najwyraźniej miałem w 1972r inne priorytety: akurat się ożeniłem, dopiąć studia, etc. fotografia Zenitem-B (i lampa jak była) to daleka pozycja. A zdjęcia i tak cieszą.
Pozdrawiam, Janek
DAAD
| Janeq-2010 napisał(a): a na koniec Baśka i tak była zadowolona |
To zdecydowanie mnie przekonuje.
Janeq-2010
| DAAD napisał(a): Gdybyś prawidłowo naświetlił w czerwcu 1972r... |
Darku,
1. i tak cieszyłem się mając lampę (nawet jakąkolwiek!)
2. ta lampa kiepsko świeci pod kątem
3. nie ma możliwości strzału w sufit
a na koniec Baśka i tak była zadowolona
DAAD
Gdybyś prawidłowo naświetlił w czerwcu 1972 pewnie wyszło by lepiej.
Slajd nie znosi najmniejszych nawet błędów naświetlania.

Janeq-2010
A tak to wyglądało w tamtych czasach. Lampa na aparacie, drut w gnieździe synchronizacji. Ekspozycja wyczytana z tabelki. I pstryk. Zenitem B to mistrzostwo świata jest. I kolory orwo, jakby prześwietlone nieco?
Dzięki, właśnie dokładnie tak to było. Lampa była akurat na paluszki (nowoczesna).
Kolorki różnie naświetlone, bo strzelone pod kątem do sceny. Więc po prawej prześwietlone, a po lewej lekka kaszka. Dziś już wiem, że tak nie wolno postępować z lampami o stałym błysku.