01-02-2015 11:08
Tytuł: Moje Widoki
Bessa 35mm plus x Pyro 510 1+100 6:30
Komentarze
sej
| Fotomanek napisał(a): Zajmę oczywiście stanowisko ale najpierw poczekam na opinie innych użytkowników. Bardzo jestem ciekaw, cóż mają do powiedzenia w tej sprawie. Mam nadzieję, że podsumujesz dyskusję, sej? *** |
Od dawna nic się tu nie dzieje i dlatego uznałem, że czas na moje
podsumowanie.
Oczywiście chodziło o drabinę. Jeżeli budynek jest obiektem to, pojawienie się na scenie drabiny jest wydarzeniem. Gdyby wprowadzić na scenę jeszcze element ludzki - Czmielek sfotografowałby scenkę rodzajową interpretującą życie na wsi.
Ale element ludzki w scenie sprowadziłby drabinę do zwykłego urządzenia. Sama drabina –dziwi i zastanawia widza. Bardziej dociekliwi zauważą, że drabina sięga ponad dach, podpiera niebo i być może nie służy chałupie przy której stoi. Może to przywołanie sceny ze snu Jakuba w Bethel !?
Foto
Droga do ..
czmielek
Drzewo wlazłoby w kadr.
irmi
ładne, graficzno-geometryczne, nawet dziury w śniegu na dachu dodają smaczku
obiekt zwyczajny, ciekawie pokazany, właściwie to pół roboty odwaliła zima
a jakby jeszcze prościej? bez kolejnego dachu z prawej? tylko stara stodoła i centralnie umieszczona drabina
czmielek
Samograj mi się trafił.. Właśnie wczytałem drugie które pokazuje widok z drogi którą przejeżdżałem jak zobaczyłem tę stodołę.. Koło takiego obiektu nie można przejść obojętnie mając aparat przy sobie i choć odrobinę poczucia estetyki obrazu...
miljo
Rzeczywiście eleganckie 
DAAD
Zbyt mało mi Czmielka w tym obrazie.
Polon
Bardzo mi się podoba 
rafcio
A powyższe udane 
sej
| Fotomanek napisał(a): Mam nadzieję, że podsumujesz dyskusję, sej? *** |
Oczywiście spróbuję podsumować.
Myślę, że jednak ktoś uczyni to wcześniej.
wosk
RagnarokIII napisał(a):
To raczej moje słowo |
Sorry, kończy mi się zapas epitetów, więc pożyczam co bardziej wyszukane
Język polski jest jednak dość ubogi...
wosk
| rafcio napisał(a): Coś jakby fotografowanie tematu bo wiemy ze jest ciekawy, ale fotografowanie tematu bo wygląda ciekawie w fotografii.. |
Nie wiem czy trzeba to ubierać w jakieś teorie, wydaje mi się, że nikt nie oparłby się pokusie sfotografowania takiego obiektu na trasie swojej wędrówki. Kwestia tylko jak by to zrobił. Wydaje mi się, że Czmielek potrafi "wycisnąć" maksimum z potencjału sceny.
| Fotomanek napisał(a): Zajmę oczywiście stanowisko ale najpierw poczekam na opinie innych użytkowników. |
Bardziej doświadczeni stażem mają pierwszeństwo (tego wymaga kultura
), więc czekam na teoretyczne wynurzenia...
rafcio
Pietrek
| sej napisał(a): Może być ilustracją do lekcji o fotografii w stopniu podstawowym. Wszyscy początkujący nie potrafią się wyzwolić od fotografii 'obiektowej'. Jest tej fotografii na AT tysiące przykładów - w tym moje. Co różni fotografię Czmielka od fotografii obiektowej i czyni z niej fotografię zdarzenia ? Rzucam pytanie w przestrzeń. |
Fotomanek
| sej napisał(a): Może być ilustracją do lekcji o fotografii w stopniu podstawowym. Wszyscy początkujący nie potrafią się wyzwolić od fotografii 'obiektowej'. Jest tej fotografii na AT tysiące przykładów - w tym moje. Co różni fotografię Czmielka od fotografii obiektowej i czyni z niej fotografię zdarzenia ? Rzucam pytanie w przestrzeń. |
Ciekawy problem poruszyłeś!
Zajmę oczywiście stanowisko ale najpierw poczekam na opinie innych użytkowników.
Bardzo jestem ciekaw, cóż mają do powiedzenia w tej sprawie.
Mam nadzieję, że podsumujesz dyskusję, sej?
***
RagnarokIII
| wosk napisał(a): Elegancko |
To raczej moje słowo
Ale tak zgadzam się
sej
Może być ilustracją do lekcji o fotografii w stopniu podstawowym.
Wszyscy początkujący nie potrafią się wyzwolić od fotografii
"obiektowej". Jest tej fotografii na AT tysiące przykładów
- w tym moje.
Co różni fotografię Czmielka od fotografii obiektowej i czyni
z niej fotografię zdarzenia ?
Rzucam pytanie w przestrzeń.
wosk
Elegancko - podoba mi się 
Fotomanek
Oczywiście chodziło o drabinę. Jeżeli budynek jest obiektem to, pojawienie się na scenie drabiny jest wydarzeniem. Gdyby wprowadzić na scenę jeszcze element ludzki - Czmielek sfotografowałby scenkę rodzajową interpretującą życie na wsi.
Ale element ludzki w scenie sprowadziłby drabinę do zwykłego urządzenia. Sama drabina –dziwi i zastanawia widza. Bardziej dociekliwi zauważą, że drabina sięga ponad dach, podpiera niebo i być może nie służy chałupie przy której stoi. Może to przywołanie sceny ze snu Jakuba w Bethel !?
Przyznam, z taką pewną nieśmiałością, że niespecjalnie wzięło mnie to zdjęcie.
Jedyne, co potrafiłem wymyślić, to podział kadru na w miarę współgrające ze sobą pola, spięte drabiną niczym połatana kurtka zamkiem błyskawicznym.
No cóż. Nikt nie jest doskonały. Gdzie jedni coś widzą, tam inni nic nie potrafią dostrzec.
***