12-11-2014 19:46
Tytuł: Plener
yas mat, fp4+, id-11, v700
Komentarze
Pietrek
No to mamy dość podobnie.
fotemuz
| RagnarokIII napisał(a): Jarret i Gustavsen dla mnie w przerwie Joy Division i serenady Anathemy ![]() |
Z wyjątkiem Joy Division - w zakresie muzyki jesteś mi jak brat. Co prawda na koncercie Torda usnąłem ale miało to pozamuzyczne przyczyny i trwało stosunkowo krótko. Zaś co do Anathemy (przynajmniej jeśli chodzi o Hindsight) do uwielbienia przyłącza się również moja żona. Jarrett jak umrze pójdzie od razu do nieba z pominięciem czyśćca...
fotemuz
| Pietrek napisał(a): Znów spamuje, ale moje aplegry są jedyne w swoim rodzaju - penderecki nie dla mnie Górecki i Lutosławski- jak najbardzej |
To masz gust jak moja kotka! Przy Góreckim jest spokojna, przy Lutosie - w zasadzie też, a Penderecki ją ewidentnie wk...wia (chciałem powiedzieć - drażni)
Co do Twoich chłopaków - jadą nieźle! Coś więcej na ich temat?
RagnarokIII
Też wierzę w związek przyczynowo-skutkowy i w swobodny przepływ Energii który właśnie łatwo wytłumaczyć tymże związkiem.
DAAD
| RagnarokIII napisał(a): Do mnie Ty możesz mówić szczerze po imieniu: 'Pojebany' ![]() |
Chętnie, ale jeszcze musisz popracować na taki przydomek.
Jesteś co prawda na dobrej drodze do sukcesu.
Wiem praca ciężka i pełna znoju.
Cóż w życiu nie ma nic za darmo.
I nic nie dzieje się bez przyczyny.
RagnarokIII
| DAAD napisał(a): Chciałem być delikatny. |
Do mnie Ty możesz mówić szczerze po imieniu: 'Pojebany'
- jako pierwszemu daję Ci takie prawo
DAAD
Sam mi się umniejsza.
Pietrek
Nie będę Ci DAAdzie umniejszał.
DAAD
Chciałem być delikatny.
Pietrek
| DAAD napisał(a): Pogłupiejecie od tej muzyki do reszty. |
DAAD
Pogłupiejecie od tej muzyki do reszty.
RagnarokIII
Jarret i Gustavsen dla mnie w przerwie Joy Division i serenady Anathemy
Pietrek
Znów spamuje, ale moje aplegry są jedyne w swoim rodzaju
- penderecki nie dla mnie Górecki i Lutosławski- jak najbardzej
fotemuz
| RagnarokIII napisał(a): Ja dziś przepalałem głośniki Iron Maiden bo mnie sąsiadka rano wkurzyła - robię się złośliwy - leki odstawiam... A tego o czym piszecie to od dawna nie da się słuchać bez mdłości. |
Na pełny gaz to włączam wczesnego Pendereckiego jak mnie moja kotka wkurzy. To co dzieje się z jej uszami zanim ucieknie do pralni to temat na osobną rozprawę. Na mdłości zaś dobre jest to co zastosowałem wczoraj przy słuchaniu Floydów. Oczywiście mówię o dobrym winie...
RagnarokIII
Ale i tak wolałbym iść na koncert tych chłopaków od Pietrka co robią te ściany dźwięku niż na starych ramoli.
Pietrek
Matkoicórko- o tych reaktywacjach Genesis nie słyszałem. Oby nie. Gabriela bardzo sobie cenię jako artystę. Collinsa bardzo średnio trawię, i choć Now There Were Tree to czas wczesno licealnych uniesień, to podziękuję za takie ciasteczko.
RagnarokIII
Ja dziś przepalałem głośniki Iron Maiden bo mnie sąsiadka rano wkurzyła - robię się złośliwy - leki odstawiam...
A tego o czym piszecie to od dawna nie da się słuchać bez mdłości.
fotemuz
No pięknie. Czuję się jak w liceum (w sensie, że odmłodniałem). Nigdy bym nie pomyślał że w pewnym sensie z mojego powodu rozpęta się dyskusja na temat Pink Floyd, Zappy czy Lou Reeda nie mówiąc już o Milesie.
Na Floydów do Animals nie dam nic powiedzieć, choć może większą rolę odgrywają tu emocje i wspomnienia niż trzeźwa analiza zawartości muzycznej. The Wall tej próby już nie wytrzymała choć do dziś pamiętam jak Kaczkowski puścił pierwsze jej urywki w Trójce i jakie to było dla nas święto. O The Endless River nie będę się wypowiadał mimo że leży tu obok klawiatury, a wczoraj była właściwym powodem do wypicia flaszki wina. W tej roli dobrze się sprawdza. Czy to rzeczywiście ostatnia? Nie byłbym taki pewien po informacji, że podobno Collins z Hackettem i Gabrielem dogadują się co do wspólnej trasy. Może jeszcze usłyszymy Firth of Fifth w oryginalnym wykonaniu. Niestety Franka już nie usłyszymy, nie mówiąc o Jimim czy Janis. Ale oni wszyscy są już w poczekalni do Panteonu i pewnie niedługo porozmawiają z Wolfgangiem Janem Sebastianem czy Tranem. Czego im, Wam i sobie życzę 
Pietrek
i to jest piekne. Mam przyjaciela, który ugrzązł na zawsze chyba w takiej sztuce muzycznej. Jak do niego ide, muszę ogladać te powycierane koncerty. Brrrr- plus jest taki, że jest koneserem starych łiskaczy, zatem dość szybko staje mi sie obojętne, co tam leci- a nawet mi się podoba
My tu gadu gadu, a na obrazku cień Wielkiej Góry ( też niezły pasztet- to nie o zdjęciu)
qliver
| Pietrek napisał(a): Na szacunek zasługuje każdy twórca- z tym pomnikiem... mam innych, którzy faktycznie zasłuzyli- ale już maja- chociażby Andy. Pewnie postawiłbym pomnik Frankowi Zappie i Lou Reedowi też. Davis ma. |
Każdy ma swoich kandydatów na pomniki. Na szczęście kamienia nie zabraknie. A świat przez to ciekawszy ;-)
Pietrek
qliver napisał(a):
Nie oni pierwsi i nie ostatni. Ale to, czego dokonali przedtem, IMHO naprawdę zasługuje na szacunek. I nawet pomnik ;-) |
qliver
| Pietrek napisał(a): Zmierzch tytana , moim zdaniem nastąpił, jak kłucący się panowie zaczęli obgryzać własne ogony zwiedzajac świat z wiecznie tą samą szopką objazdową o wymowie tak koturnowej, jak rokokowa opera. Sami z siebie zrobili cepelię.Oczywiście- to moje zdanie. Sam chętnie wracam do dwóch wydawnictw, mianowicie Live at Pompeii oraz Amagama. Były faktycznie, moim zdaniem ponadczasowe. |
Nie oni pierwsi i nie ostatni. Ale to, czego dokonali przedtem, IMHO naprawdę zasługuje na szacunek. I nawet pomnik ;-)
Pietrek
| qliver napisał(a): Jakby nie było, to ostatnia płyta PF w historii, ostateczne pożegnanie, zmierzch tytana. Aha, zapomniałem dodać - fotka mi się podoba (klimat, m-ce) mimo wytknietych wszystkich niedoskonałości. |
qliver
| marian napisał(a): The Piper at the Gates of Dawn – pierwszy album brytyjskiej grupy rockowej Pink Floyd z 1967 roku. |
OK. "Spodek..." był drugi (ale zanim powstała Wikipedia przez całe lata byłem przekonany, że "Spodek..." jest pierwszy, i tak mi już zostało).
Złapałeś mnie na kłamstwie i napiętnowałeś publicznie.
I jak ja się teraz ATeistom na oczy pokażę?....
Marian
The Piper at the Gates of Dawn – pierwszy album brytyjskiej grupy rockowej Pink Floyd z 1967 roku. Płytę nagrano w 1967 roku w EMI Abbey Road Studios w Londynie, a ukazała się 5 sierpnia tego roku. Produkcją kierował Norman Smith, całość zrealizował Peter Bown, a zdjęcia na okładkę wykonał Vic Singh. Tytuł albumu został zaczerpnięty z baśni Kennetha Grahama "Wind in the willows" (w Polsce znanej pod tytułem "O czym szumią wierzby")
qliver
| marian napisał(a): ja stanąłem na 'animals'. potem biorę na warsztat dełol. |
Ja lubię wszystko, jak leci. Ale te początkowe z przewagą Gilmura chyba bardziej. A na glebę najbardziej rzuca mnie pierwsza, "Spodek pełen sekretów", skrzyżowanie Led Zeppelin z Tangerine Dream :-)))
Marian
ja stanąłem na "animals". potem biorę na warsztat dełol.
qliver
Pietrek napisał(a):
Ta płyta to powód do płaczu- nie rozwalajmy atmosfery kotletem na przyjaranym oleju |
To akurat kwestia gustu. To nie nowa płyta, tylko to co się nie zmieściło na starej "Division Bell". Ja osobiście PF uwielbiam, tą "nową" płytę słyszałem już prawie w całości (dzięki Trójeczce), i zamierzam nabyć. Jakby nie było, to ostatnia płyta PF w historii, ostateczne pożegnanie, zmierzch tytana.
Aha, zapomniałem dodać - fotka mi się podoba (klimat, m-ce) mimo wytknietych wszystkich niedoskonałości.
DAAD
fotemuz napisał(a): ![]() |
Nie płacz kupię Ci chechłacz.
fotemuz

Pietrek
| fotemuz napisał(a): Po za tym: sonda wylądowała na komecie , Pink Floyd wydał nową płytę - są powody żeby świętować ![]() |
DanyBoy
fotemuz napisał(a za tym: sonda wylądowała na komecie , Pink Floyd wydał nową płytę - są powody żeby świętować ![]() |
Czeslaw Spiewa tez wydal I trafil w 10
fotemuz
Po za tym: sonda wylądowała na komecie , Pink Floyd wydał nową płytę - są powody żeby świętować 
wosk
| fotemuz napisał(a): Co to dzisiaj jakaś impreza na AT? Przepraszam ale jestem trochę niezorientowany... |
Może pełnia, więc wszyscy wypełzli
A zdjęcie mimo powyższej krytyki budzi we mnie pozytywne emocje.
DAAD
| fotemuz napisał(a): Przepraszam ale jestem trochę niezorientowany... |
Bądź szczęśliwy i pozostań w tym stanie.
fotemuz
Co to dzisiaj jakaś impreza na AT? Przepraszam ale jestem trochę niezorientowany...
rafcio
Ładne, wysmakowane
RagnarokIII
Nie zaprzeczę (przez grzeczność - ups!)
olowek74

DAAD
RagnarokIII napisał(a):
On tak z przekory bo po Grześku to by pojechał. |
Ale lekko z wdziękiem.
Marian
PPC były dobre. teraz to drogi linux 
RagnarokIII
Maki są ok - używałem aż nie stały się modne - miałem kilka modeli iMaca począwszy od 'kolorowych telewizorków' po 'lampkę biurkową'.
Zresztą ja lubię to co pedalskie i pedałów też lubię.
A komornik Cię przechytrzył
Marian
zawsze umarzał. poza tym maki są pedalskie. mam toszibę teraz za stówę. z łindołsem legalnym
RagnarokIII
Jak żeś nieroztropny i nie schował, a najlepiej się przeprowadził, albo chociaż koledze dał albo do kochanki wywiózł to Ci zabrał - ja nic już w tym momencie na to nie poradzę - komornik nigdy nie przychodzi tak że się nie liczysz z tym że może przyjść - no ja mam Cię życia uczyć?
Marian
na dobrym monitorze wszystko widać na tiffie, tą miniaturkę gdzieś z fejsa ściągnąłem. nie mam tego kompa. komornik zajął
. takie cienkie detale to tylko na skalibrowanym sprzęcie widać. ale koniec offtopu bo to o innym zdjęciu dyskusja.
RagnarokIII
Utnij do swej panoramy i będzie git - po co ten dół?
Marian
| RagnarokIII napisał(a): Marian to jest krajobraz* a nie abstrakcja. *a w zasadzie sztafaż, |
to z rawa do hdr najciemniejsza klatka. ale hdr wyszedł kupa i sztucznie. a to mi się spodobało. tak nie było, ale ten fałsz ma dla mnie urok. powietrze widać
a zdjęcie pod którym piszemy dobre. nie chodziło o fakturę skały.
Pietrek
| marian napisał(a): a ja takie czarne smołowe lubię, jak znajdę to dam moje, ale z cyfry. co ma dawać jasno jak ma być ciemno. łowcę androidów też można rozjaśnić ale po co. |
RagnarokIII
Marian to jest krajobraz* a nie abstrakcja.
*a w zasadzie sztafaż,
RagnarokIII
| DAAD napisał(a): Dobre! |
On tak z przekory bo po Grześku to by pojechał.
RagnarokIII
A i cięcie górska też nie teges - wierzchołek i koniec kadru.
Tak więc Adams, Bułhak i Sunderland do poczytania.
Marian
a ja takie czarne smołowe lubię, jak znajdę to dam moje, ale z cyfry. co ma dawać jasno jak ma być ciemno. łowcę androidów też można rozjaśnić ale po co.
DAAD
Dobre!
Pietrek
Może powiem nieco delikatniej niz trzeci. Ogladam galerię i paczam. Autor nie ma ciągu do kombinacji alpejskich, zatem mozna założyć, że źle dobrana ekspozycja jest przypadkowa. Zamysł połączenia minimalizmu z wielka czarna plamą mnie osobiscie nie pasuje. Czyli to górsko mnie przeszkadza.
RagnarokIII
Dałbyś tu nawet ze 3+EV i tak słońce Ci się już bardziej nie prześwietli, za to na dole było by widać jakieś szczegóły.
No ale skoro tak miało być to ja nic nie poradzę.
fotemuz
| RagnarokIII napisał(a): Nie ma żadnej mocy - ekspozycja źle policzona. Takie zdjęcia to moja córka w przedszkolu robiła. |
Dziękuję również
RagnarokIII
Nie ma żadnej mocy - ekspozycja źle policzona.
Takie zdjęcia to moja córka w przedszkolu robiła.
fotemuz
| DanyBoy napisał(a): Jest moc, bardzo mi sie podoba. |
Dziękuję
DanyBoy
Jest moc, bardzo mi sie podoba.

irmi
ekspozycja-dupozycja
jest dobre właśnie takie, do ulubionych