Autor

Pawiment

21-10-2014 09:17

Tytuł: Popielno

Zenit + Pentacon 200mm, wiosna 2010.

Komentarze

Fotomanek

Fotomanek

DAAD napisał(a):
...... ale ja kolekcjoner jestem.

To tak, jak ja - no prawie, na miarę zdrowego rozsądku i możliwości

***

11 lat temu
DAAD

DAAD

Mnie nie żałuj, mam trochę ruskiego sprzętu, ale ja kolekcjoner jestem.

11 lat temu
Fotomanek

Fotomanek

DAAD napisał(a):
Ale trzeba również uszanować zdanie 'Apologety-Zenitalnego'.

Ależ szanuję i to bardzo. Jednak im więcej pisze się tu o Zenitach, tym bardziej mi żal Waszej uwagi kierowanej w stronę tych aparatów.
Tymczasem na Allegro i nie tylko, czekają na nowy dom i nowego pana, niekiedy przepięknie zachowane egzemplarze manualnych lustrzanek złotej ery.
Zniechęceni właściciele tych cacek, nierzadko gotowi są oddać je za bezcen!
Wnuczkowie dawnych właścicieli wyprzedają sprzęt o którym potrafią powiedzieć tylko tyle, że to jakieś boby w spadku po dziadku.

Ot, leży właśnie obok mnie czarna Yashica FX-1, czyli (nie boję się tego powiedzieć!) najlepsza, klasyczna lustrzanka tego producenta. Do korpusu zapięty jest obiektyw Yashica ML 1,7/50 mm. Całość (w stanie kolekcjonerskim!) 150 zł. + przesyłka.

No i jak tu porównać Zenita?

Zostawmy Zenity, Zorki i Fedy zachodnim kolekcjonerom. Dla nich, mają one taką swoistą, postkomunistyczną atrakcyjność.

A sami ratujmy to, co jeszcze się da uratować!

Póki co! Bo wkrótce nie będzie czego.

***

11 lat temu
DAAD

DAAD

Fotomanek napisał(a):

Ale to przeminęło Nie ma czego żałować


Większość tak z nas ma.
Ale trzeba również uszanować zdanie "Apologety-Zenitalnego".

11 lat temu
Fotomanek

Fotomanek

Janeq-2010 napisał(a):
Fotomanku; zdjęcia robi fotografujący, a nie aparat.
A dowód, że Zenitem też można widzisz powyżej.

Zenitem też można, ale dziś to wyłącznie wtedy, gdy ma się wielkie szczęście
Już wtedy - czyli za komuny - wyniki fotografowania Zenitem ratowane były tolerancją filmów na prze- i niedo-świetlenie, gdyż dokładność pracy migawki była, powiedzmy, umowna.
Dziś, ze względu na upływ czasu, lepiej być nie może

Owszem, fotografujący robi zdjęcie! Cała reszta nie powinna przeszkadzać

***
PS: jeździłem maluchem - nawet w Bieszczady (!) - fotografowałem Zenitem z którego zachowały mi się imponujące ujęcia.
Ale to przeminęło Nie ma czego żałować

11 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Fotomanek napisał(a):
Znaczy, ten źrebaczek jest już duży
Ile razy patrzę na zdjęcia Pawiment, jak np. to, z Zenita i Pentacona, to zastanawiam się, czy za komuny faktycznie byliśmy tak daleko za wolnym światem, jak to się wtedy wydawało.
Wtedy biorę sobie do ręki moją Fujicę 801, lub Canona EF, by się upewnić, że jednak byliśmy



***


Pięknie

Fotomanku; zdjęcia robi fotografujący, a nie aparat.
A dowód, że Zenitem też można widzisz powyżej.

11 lat temu
DAAD

DAAD

Urocze.

11 lat temu
Fotomanek

Fotomanek

Znaczy, ten źrebaczek jest już duży
Ile razy patrzę na zdjęcia Pawiment, jak np. to, z Zenita i Pentacona, to zastanawiam się, czy za komuny faktycznie byliśmy tak daleko za wolnym światem, jak to się wtedy wydawało.
Wtedy biorę sobie do ręki moją Fujicę 801, lub Canona EF, by się upewnić, że jednak byliśmy



***

11 lat temu