20-05-2014 17:42
Tytuł: Autoportret z Muzą
Bronica s2a, zenzanon 80/2.4, Ilford Ilford hp5+ w neopress HC+31 IX Plener Analogowy w Michałowicach www.facebook.com/Michauowice
Komentarze
Marian
trzy razy tak panie popiołek czy qliver. często waćpan to pisuje, nomen omen, ale uzasadnij chociaż jedno. technicznie daję cztery minus w starej skali szkolnej. a może trzy plus. i nie jest to hejt. muza z goła dupą a autor zapewnia że to codzienny prochowiec. zasadniczo nie mam problemów z nagością, spędzałem wakacje w ddr. ale do muzy innego podejścia trzeba. to wygląda raczej na oswojenie towaru z dużym dziwnym aparatem. a będę w vouge? no pewnie. nie mam problemów moralnych, jako zagorzały antychryst, ale muza w tytule? dalej inspiruje, czy wiatr pognał...nie jest to krytyka ni zdjęcia, aczkolwiek piewcom powyżej polecam ogólnodostępne galerie w necie, ale pytanie o prawdziwość tytułu
bavarsky
Piękno zapisane w bitach kodu.
nieustannie
Obecność aparatu jest praktycznie nieunikniona, bo to autoportret w lustrze
I faktycznie ładnie Panowie odczytali podtekst aparatu, liczyłem, że jest subtelniej ukryty 
antidotum
Joy Division
Polon
Zgadzam się z przedmówcą- rola aparatu jest tutaj przynajmniej dwuznaczna
Podoba mi się!
P.S. przeczyściłbym trochę negatyw przed prezentacją.
wosk
Ja ten aparat odbieram trochę perwersyjnie, jako ten...no...ekwiwalent męskości
Ona tak czule dotyka obiektywu...W każdym razie kadr działa na zmysły.
studhent
DAAD napisał(a):
Bo to galeria aparatów tradycyjnych. |
Czyli duży aparat na pierwszym planie jest najważniejszy bo potwierdza, że zdjęcie zrobiono na kliszy
DAAD
| studhent napisał(a): wszystko fajnie, ale po cholerę ten aparat na pierwszym planie |
Bo to galeria aparatów tradycyjnych.
studhent
wszystko fajnie, ale po cholerę ten aparat na pierwszym planie
eMPe
jest fajne, ponętne, erotyczne...jakby autor zegnał się, opuszczał ją
qliver
3 x TAK
recha
Diabelnie dobre są Twoje akty.
vincemancini
Autorze Ty to potrafisz i wiesz do czego służy aparat fotograficzny
zladygin
Hm... Naprawdę świetne!
RagnarokIII
Hmmm...
Ma opinia nie była negująca, a wręcz przeciwnie, kreacja przy zdjęciu tego typu jest wskazana - w końcu jakoś się przedstawiamy...
Prawda to pojęcie względne, a teatr to życie w pigułce jak stare seriale obyczajowe...
Mnie się podoba jak najbardziej.
nieustannie
Wystrój wnętrza jest zastany, a ja w tym prochowcu chodzę na co dzień - zero teatru, 100% prawdziwości.
RagnarokIII
Okno, motyle, nagość kobiety i prochowiec - symbolizm w pełni.
RagnarokIII
No Myslovitz jak się patrzy (patrz też mój pierwszy komentarz).