04-10-2008 09:55
Tytuł: ***
Metody walki z plagą otyłości w USA. Parametry jak wyżej
Komentarze
rbit9n
chciało by się rzec, nie idźcie tą drogą. Wiciu, może wrzucisz jeszcze jakieś amerykańskie kadry? bo nie wiem czy wiesz, ale piłkarska kadra czeka, na kadry rzecz jasna.
k_falcman
ciekawa forma, podoba mi się
witwdo
Babę mam na innym zdjęciu. Potwory istnieją!
Bruno
I Malczer ma świętą rację - moze jakieś wyróznienie pt. "krytyk miesiaca"? [żarcik]
Malczer
Fajne, ale ciut odtwórcze. Jakbyś „grubą babę” złapał w kadr to kosisz połowę nagród na konkursach
...
Grisza
Bardzo dobre foto, a co do leków i leczenia w USA no to nie jest kraj dla starych ludzi (a tym bardziej schorowanych)
witwdo
a na co by to mi tam było. Zabrałem ze sobą.
nie zachwalam tylko stwierdzam fakt że te podstawowe leki wydały mi się tańsze, ale ja nie jestem znawcą
rbit9n
a więc o to HIGH POTENCY chodziło, dlatego tak zachwalasz.
witwdo
nie tabletek więcej, aż poszedłem sprawdzić.
Witamina C 100 tab po 500 mg (z dopiskiem high potency, to wziąłem)
Aspiryna 100 tab po 325 mg
Sudafed nie pamiętam, ale chyba 12 tab.
irmi
a więc jednak ktos mysli o obywatelach ,żeby pieniędzy na te drogie nasercowe nie wydawali
rbit9n
ale większe bo więcej tabletek, czy więcej kartonu dają? ja patrzyłem na leki z grupy Rx. co z tego, że masz popierdólki tanie, skoro leki na serce, czy cholesterol masz drogie jak fix. ale zawsze można kupić podróbę z Meksyku.
witwdo
to pewnie zależy jakie leki... Ja za aspirinę witaminę C i sudafed dałem 11 dolarów, a opakowania większe niż w Polsce. Witaminy to chyba ze 100 tabletek. Na co innego nie patrzyłem,
rbit9n
jeśli chodzi o gringos, to jest to pewnego rodzaju hipokryzja, bo nie wiem czy wiecie, ale w USA leki (jak i leczenie) nie są refundowane (chyba, że się ma grube ubezpieczenie). także chodź póki możesz, bo potem jak przyjdzie Kryśka do Matyska, to nieźle beknie. ostatnio patrzyłem na ceny w amerykańskiej aptece internetowej i stwierdziłem, że tam może się leczyć tylko oligarcha, reszta niech zdycha.
irmi
mało bywam w tzw świecie ,nie wiedziałam, że są państwa tak dbające o swoich obywateli
warto , nawet jeśli tylko 1 osoba na 100 weźmie sobie to do serca
witwdo
na lewo mnie nie ciągnie..
ciekawe czemu ta lewizna mnie dopadła?
rbit9n
podobne plakaty widziałem w Bratysławie, naklejane są one na przystanki komunikacji miejskiej i radzą "zrobić prezent" swemu sercu i podejść jeden przystanek na piechotę. można nawet laptopa wygrać.
widzę, że Tobie też leci w lewo.
Pet
Burn witches,
Not Calories
Go to Salem