09-04-2014 20:06
Tytuł: Też Łódzkie zakamarki .....
Jeden z pierwszych moich prób pinholowych. Aparat z puszki po fistaszkach.
Komentarze
StaryMaciej
Wosk, dziękuję za pochlebną opinię.
Tak, to są pierwsze próby. Sprzęt klejony poxyliną (puszka po orzeszkach, fragment pudełka po filmie jako osłonka (winietująca!) i metalowa zakrętka od słoika.
Próbowałem szereg "dziurek" własnoręcznie robionych. Ta przyniosła nieoczekiwanie dobry efekt. Sam byłem zachwycony ilością zarejestrowanych szczegółów. A to przecież tylko puszka z dziurką.....
11 lat temu
StartB
o patrz jakoś umknęło mi
11 lat temu
wosk
| StartB napisał(a): ważne że próbujesz ![]() |
Toż Kolega już tak wyćwiczony, że dech zapiera (patrz inne prace), tu tylko pokazuje jak raczkował. Też jestem na tym etapie (znaczy sie początkowym) i na pewno odezwę się w celu nauk pobrania...
11 lat temu
StartB
ważne że próbujesz 
11 lat temu
StaryMaciej
| RagnarokIII napisał(a): Brzydka winieta. |
Wiem.......
11 lat temu
RagnarokIII
Brzydka winieta.
11 lat temu
StaryMaciej
| StartB napisał(a): ja się na pinholach nie znam poza tom winietą to fajnie |
Winieta jest ubocznym skutkiem błędu błędu konstrukcyjnego aparatu.
11 lat temu
StartB
ja się na pinholach nie znam poza tom winietą to fajnie
11 lat temu
qliver
3 x TAK + głos na winietę -> dodaje uroq :-)