Autor

snowman

01-02-2014 22:48

Tytuł:

Połówka pojemniczka po kliszy, Kodak, prawie pół roku (od czerwca do listopada), z podziekowaniami dla Marcina.

Komentarze

snowman

snowman

Upiorne bo ruchnięte Pogubionych raczej nie mam (raz mi się zdarzyło, dawno temu, znaleźć swoją zapomnianą kamerkę gdy po roku chciałem powiesić nową w dokładnie tym samym miejscu ) - te stracone to przeważnie zniszczone przez człowieka lub zwierzę, zazwyczaj znajduję szczątki, ale część znika bez śladu - podejrzewam, że zniszczone (albo przynajmniej otwarte) i gdzieś do śmieci wyrzucone. Chociaż... raz mi się zdarzyło, że trzy kamerki mi zleciały z mostu nad Nogatem, i do Bałtyku spłynęły Jest szansa, ze wciąż pływają, albo na brzeg wyrzucone Chodzi za mną taki czysto losowy proces - rozrzucić trochę kamer, żeby się swobodnie walały po jakimś terenie i po kilku miesiącach je pozbierać

12 lat temu
implicite

implicite

Upiorne.

A teraz się przyznaj, ile pojemniczków pogubiłeś i teraz się naświetlają generując obraz, którego nikt nigdy nie zobaczy?

12 lat temu