06-11-2013 11:16
Tytuł: Żeliwne krzyże z Żelaza
listopadowe deprechy małym obrazkiem z T-Maxa
Komentarze
jaskiniar
podoba
12 lat temu
Adriano
"A więc grób. " Podoba mi się.
12 lat temu
implicite
sej napisał:
O! Witam Jacku. |
Cześć, Andrzej! Dobrze, że wracają Twoje zdjęcia.
12 lat temu
Janeq-2010
Fakstycznie
deprecha...
za oknem szaro, buro i ponuro
12 lat temu
sej
| implicite napisał(a): Ciekawa praca. |
O! Witam Jacku.
12 lat temu
sej
| Janeq-2010 napisał(a): z żelaza raczej nie... ...zapewne z żeliwa |
Przeca piszę, że żeliwne!
12 lat temu
Janeq-2010
z żelaza
raczej nie...
...zapewne z żeliwa
12 lat temu
implicite
Ciekawa praca.
12 lat temu
keraltok
Ciekawa praca.
12 lat temu
bavarsky
A tak teraz patrzę na zdjęcie rodzinne przedstawiające Adolfa Steinhagena z synem swoim Krzysiem, co to na tym zdjęciu zrobionym w 1935 r., lat miał niespełna siedem.
Zginął wraz ze swoim tatą, w katastrofie kolejowej pod Pruszkowem w dn. 7 VI 1939 r.
Pochowani zostali w kaplicy Steinhagenów na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Częstochowie. Steinhagen posiadał sporą kolekcję obrazów Witkiewicza, z którym przez jakiś czas trwania Wielkiej Wojny przebywał w Rosji.
Nieopodal znajduje się również zarośnięty grób Radzisława Jana Karola Wyttek de Witte, generała majora armii imperium rosyjskiego, który pełniąc w Tyfilisie stanowisko majora-generalnego [szef sztabu], I kaukaskiego korpusu armijnego zmarł nagle w grudniu 1901 r.
Tak to z tymi milczącymi grobami bywa.