22-10-2013 10:05
Tytuł: Łeba
GS645S NP20 D76 1:3 15:00
Komentarze
czmielek
bavarsky napisał(a):
Na górnym pokładzie 'Suworowa' w dalszym ciągu stoi paru ludzi, którzy torpedowcowi przesyłają znaki pożegnania....cytat_koniec}
Przeczytałem z wielkim zainteresowaniem. Dziękuję.
RagnarokIII
jaskiniar
Salut
bavarsky
Na górnym pokładzie 'Suworowa' w dalszym ciągu stoi paru ludzi, którzy torpedowcowi przesyłają znaki pożegnania.
Admirał Rożestwienski leży na noszach bez ruchu, twarz ma żółtą jak wosk, rany krwawią obficie. Felczer Piotr Kudinow bada go, podchodzi do szefa sztabu kapitana Clappier do Colomb i potrząsając głową mówi; "Ten człowiek nie może już dowodzić eskadrą...".
"Bujnyj" mknie szybko prując ostro fale. Wzburzone morze zalewa pokład. Gdzieś daleko, spowita w błyski wystrzałów i gęste smugi dymów, płynie eskadra rosyjska.
Ku niej właśnie kieruje się "Budnyj".
Marynarze przenieśli admirała do kajuty, ułożyli go na koi. Felczer opatruje mu rany. Nie robi wielkich nadziei: odłamki kości tkwią w mózgu, łopatka strzaskana, prawa noga złamana, w lewej nodze w kostce zerwana tętnica, krew bije mocno, jak z fontanny.
W plecach z tuzin ognistych znaków od rozpalonych odłamków granatów. Felczer obmywa i opatruje rany. Admirał na chwilę otwiera oczy. Kudinow pochyla się nad nim i pyta, czy bardzo cierpi. Admirał rozgląda się niespokojnie:
"Gdzie 'Suworow?'? -pyta.
Odpowiada mu milczenie.
Na twarzy admirała zjawia się wyraz gniewu: "Kto dał rozkaz opuszczenia flagi?"
Odpowiadają mu, że 'Suworow', na skutek zupełnego niemal rozbicia i szalejących na nim pożarów, był już w takim stanie, że nie było już możliwości nigdzie umieścić bandery bojowej.
"Trzeba ją było zawiesić na żurawiku łodziowym, przywiązać rzemieniem!".
Nikt nie odpowiedział. Wychodzi któryś z oficerów i pyta o rozkazy dla eskadry.
Admirał chciałby odpowiedzieć, lecz w tej chwili już głos odmawia mu posłuszeństwa. Z ust jego wydobywa się jakiś jęk, jakieś rzężenie... To już tylko dźwięk struny, która do ostatecznych granic przeciągnięta, wreszcie pęknąć musi...
Lecz można zrozumieć jeszcze słowa "N 23' O, na Władywostok!" I dobroczynna dłoń omdlenia zsyła jego sercu ukojenie.
W tym samym czasie komandor podporucznik Fujimoto, dowódca jedenastego dywizjonu torpedowców, podejmuje ostatni już atak na 'Suworowa'.
Słońce chyli się mocno ku zachodowi... Japończycy chcą koniecznie przed nocą zatopić ostatecznie te rozpaczliwe resztki.
Cała seria ataków zawiodła, teraz więc cztery torpedowce bojąc się jeszcze groźnej łapy konającego olbrzyma - według wszelkich zasad taktyki morskiej podchodzą od strony jego lewej burty, zbliżają się na odległość 300 metrów i dają dwukrotnie salwy torpedowe.
'Suworow' leży całkowicie bez ruchu, toteż torpedowce niewiele ryzykują. Z przyjemnością stwierdziły, że nieszczęsny wrak dostał jeszcze trzy torpedy; spowity w czarne i żółte smugi dymu, krwawiąc wszystkimi swymi ranami, pod uderzeniem celnych pocisków poderwał się raz jeszcze dziobem w górę i z straszliwym łoskotem rwących się i pękających szczątków... zapadł w głębinę.
Komandor podporucznik Fujimoto, człowiek który zadał 'Suworowowi' ostateczny cios, napisał sprawozdanie o wykonaniu swego zadania, jednakże pisząc je zapomniał, że wszelkie ludzkie uczucie nie licuje z charakterem oficera marynarki, biorącego udział w walce.
Lecz był to człowiek rycerski, żołnierz od kolebki zrośnięty z okrętem. Widział zapewne niejeden już okręt tonący - ten jednak okręt nie tonął, ale umierał.
Taki był finał Epopei Drugiej Eskadry Pacyfiku, która pół roku wcześniej wypłynęła z Bałtyckiego wojennego portu Lipawa, w daleką drogę na Daleki Wschód.
Zdjęcie Czmielka przypomniało mi pewną fotografię, zamieszczoną w jednym z tygodników rosyjskich zrazu po bitwie pod Cuszimą.
Salut.
RagnarokIII
Jak nie jak tak
Kijek robi zdjęcie.
irmi
zachwycacie się chmurami, a nikt nie zauważył samotnej uchatki na plaży?
RagnarokIII
Dobre. Groźne.
Adriano
...i bardzo dobrze, bo Ty tak zawsze zdawkowo-delikatnie z obłoczkami a tu nareszcie 100% chmura 
czmielek
Miało nie padać... Pochmurnie z obłoczkami bez deszczu...
ale nie żałuję.
wosk
Dobre! Niebo wygląda jak dopalone pod powiększalnikiem 
Adriano
Niebo jak nie Ty. Bardzo fajne!
Janeq-2010
Na górnym pokładzie 'Suworowa' w dalszym ciągu stoi paru ludzi...
Brawo!