Autor

jaskiniar

04-10-2013 00:30

Tytuł: spacer do miejsca pamięci

Legalną drogą (zakup na Allegro) wszedłem w posiadanie kilkunastu płytek szklanych z fotografiami. Historii ludzi widocznych na zdjęciach nie sposób jest odtworzyć. Historii tych zdjęć można się domyślać jedynie analizując stroje uwiecznionych osób. Nieznany jest ich Autor, typ aparatu ani okres wykonania zdjęć, choć wiele wskazuje na to, że zostały zrobione w okresie przed II Wojną Światową w rejonie podgórskim (Karpaty? inne góry?). Na zdjęciach prezentowane są ""roboty wiejskie"" - okres raczej późno-letni, wczesno-jesienny, na części - tak jak na powyższym sceny z życia rodzinnego ""państwa""(?)... Postaci występujące na zdjęciach się powtarzają. Płytka szklana 8x12 cm. Przefotografowana cyfrowo, obraz obrobiony przy pomocy ""cyfrowej ciemni"".

Komentarze

jaskiniar

jaskiniar

dyskusja była wielce pouczająca - w szerokim spektrum pouczania

10 lat temu
DAAD

DAAD

Dyskusja mi się nie podoba, natomiast zdjęcie bardzo.

10 lat temu
irmi

irmi

szczerze gratuluję zakupu, piękna rzecz

12 lat temu
nipen

nipen

"Dobrze chociaż, że napisałeś 'Nie rozumiem...' Zadymy szukasz? Nudno?...". Jasiu, daruj sobie.

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

niebawem kolejne

12 lat temu
rafcio

rafcio

cudo, zazdroszczę

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Janeq-2010 napisał(a):
A nie było 'obróbki cyfrowej'? lepiej od razu się przyznaj!

Po co miałaby być?
....
ps
napiszę więcej - gdyby ta fotografia była zaprezentowana bez żadnych "pypci" i innych elementów, gdyby wyglądała na zrobioną przedwczoraj - a wczoraj odbitą pod powiększalnikiem i zeskanowaną - wtedy nie trzeba byłoby zadawać takiego pytania. Bo ze 100% pewnością można byłoby powiedzieć, że była obróbka cyfrowa. Ktoś, kto będzie twierdził, że na tego typu negatywie - przechowywanym nie wiadomo jak - prawie sto lat nie zostawiło jakiegoś śladu - po prostu żartuje

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

A nie było 'obróbki cyfrowej'? lepiej od razu się przyznaj!

12 lat temu
bavarsky

bavarsky

jaskiniar napisał(a):
Cała scena nasuwa mi skojarzenia ze spacerem 'państawa' - czyli ziemian, właścicieli dworku do 'miejsca pamięci' czyli pnia po wielkim drzewie (dąb?) które posadzono w czasach któregoś z Powstań (albo z jakiejś innej, narodowo-ojczyźnianej okazji). Taka była - i często nadal trwa - moda... Osoby widoczne na fotografii - 'skorzystały' z okazji jaką była wizyta fotografa w tym terenie...


Klasyczną rozprawą, która rozwodzi się nad zabudową przestrzenną końca XX wieku, a która być może zahacza tematycznie o serię zdjęć których kol. jaskiniar jest w posiadaniu, stanowi dzieło Władysława Matlakowskiego, pt. Budownictwo ludowe na Podhalu, wydana po raz pierwszy w roku 1892, a która to praca dostąpiła reprintu.

Co więcej w zakładce księgarni Volumina, znajduje się szereg pozycji poświęconych stricte architekturze sprzed dekad. Np. rozprawa Pszenickiego, Kurs budowy mostów, którą to oryginał, nawet mam w zbiorach.

Inna sprawa, że wydali nawet Przewodnik dla dam, który to nie omieszkam nabyć przy najbliższej sposobności. Wszak trzea poznać...

Pozdr.

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Niewykluczone... Odtwarzanie historii/perypetii, tego co się działo z takimi zdjęciami to też pasjonująca sprawa ...

12 lat temu
fotoptikon

fotoptikon

Podejrzewam, że ktoś po prostu kupił lub odziedziczył stary dom, wszedł na strych i znalazł skrzynkę starych fotografii. Ponieważ i tak nie wie, kto na nich jest, sprzedaje je jak leci, razem z innymi szpargałami.

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

jac123 napisał(a):

Właśnie nie, zarzut pewnie byś usłyszał, bo prokuratura w takich wypadkach oskarża z automatu. A co dalej to już sąd by zadecydował.
Był przypadek, że człowiek się dowiedział że przedmiot jest kradziony, zgłosił się z tym na policję, a następnie ... usłyszał zarzut paserstwa.
Z prawdziwymi dziełami sztuki jest ten problem, że nie jest to np. rower czy aparat fotograficzny -czyli rzeczy jakich wiele. Jak się coś takiego kupuje to trzeba wiedzieć czy ma się do czynienia z prawowitym właścicielem dzieła, bo w przeciwnym wypadku jest problem.

Na głupotę i działanie "z automatu" nie ma lekarstwa . Ale nie o tym dywagujemy
Rower - aparat - mogą być dziełami sztuki (choćby użytkowej) cenniejszymi niż negatywy z XX wieku .

Niech namierza - nie ukrywam się, w dodatku tę fotografię prezentowałem już wcześniej
Znów generalizując: gdy chcemy uderzyć psa - kij się zawsze znajdzie. Wszystko zależy od intencji

12 lat temu
jac123

jac123

fotoptikon napisał(a):
Wtedy marnie, ale działałeś w dobrej wierze, kupiłeś na Allegro, które gwarantuje ochronę kupujących (what ever it means) i typa, który ci sprzedał powinno się dać namierzyć... więc powinno się skończyć dobrze. Ale nie sądzę, by te zdjęci były kradzione z muzeum, Allegro jest monitorowane, a zdjęcia byłyby opatrzone numerami identyfikacyjnymi i 'zakonserwowane' w oddzielnych koszulkach.


Widać że uczciwa z ciebie kobieta :-).
Złodziej oczywiście numery itp by usunął, a jeśli ma głowę na karku to jest nie do namierzenia.
Ale oczywiście rynek dzieł sztuki jest monitorowany przez specjalistów poszukujących skradzionych dzieł sztuki, więc kto wie Jaskiniarze może już Interpol namierza Twój adres :-).

12 lat temu
fotoptikon

fotoptikon

Wtedy marnie, ale działałeś w dobrej wierze, kupiłeś na Allegro, które gwarantuje ochronę kupujących (what ever it means) i typa, który ci sprzedał powinno się dać namierzyć... więc powinno się skończyć dobrze. Ale nie sądzę, by te zdjęci były kradzione z muzeum, Allegro jest monitorowane, a zdjęcia byłyby opatrzone numerami identyfikacyjnymi i "zakonserwowane" w oddzielnych koszulkach.

12 lat temu
jac123

jac123

jaskiniar napisał(a):
...
Dywagacje są najciekawsze. Odsprzedając te negatywy - na przykład teraz - nie mógłbym usłyszeć zarzutu o paserstwie, bo nie miałem informacji o ich pochodzeniu (innym niż legalne). Nie jestem prawnikiem, ale paserstwo to (chyba) sprzedawanie rzeczy, o których się wie, że pochodzą z nielegalnego źródła...
...)


Właśnie nie, zarzut pewnie byś usłyszał, bo prokuratura w takich wypadkach oskarża z automatu. A co dalej to już sąd by zadecydował.
Był przypadek, że człowiek się dowiedział że przedmiot jest kradziony, zgłosił się z tym na policję, a następnie ... usłyszał zarzut paserstwa.
Z prawdziwymi dziełami sztuki jest ten problem, że nie jest to np. rower czy aparat fotograficzny -czyli rzeczy jakich wiele. Jak się coś takiego kupuje to trzeba wiedzieć czy ma się do czynienia z prawowitym właścicielem dzieła, bo w przeciwnym wypadku jest problem.

12 lat temu
jac123

jac123

fotoptikon napisał(a):
IMHO, fota zrobiona przed II wojną, więc autor - zakładam że miał co najmniej 30 lat w chwili robienia foty, urodził się ok. 1900 roku, więc gdyby się znalazł, to byłby w prawie, bo zdjęcie przechodzi do domeny publicznej 70 lat po śmierci autora (chyba że zdjęcie było publikowane w gazecie czy encyklopedii, bo to też jest inaczej).

Ale zważywszy wojnę i potencjalny wiek autora można przypuszczać, że albo nie żyje, albo nie zgłosi się, więc jego prace należy traktować jako 'dzieła osierocone' - czyli właściwie bez czerpania z nich korzyści można je bezpiecznie publikować dla celów edukacyjnych i artystycznych, z zaznaczeniem, że autor nieznany, ale gdyby się znalazł - on albo jego spadkobiercy - to uznasz jego/ich prawa.


To tylko jedno spojrzenie na sprawę.
Ale np. potencjalnie zdjęcie mogło zostać skradzione z muzeum (np. Luwru ), które kupiło je ze wszystkimi prawa od autora zdjęcia. I co wtedy?

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

TomaszK napisał(a):
@bavarsky: pewności nie mam żadnej; napisałem: 'obstawiam', a więc obstawiłem i wiem, że stawke mogę przegrać

poczekajcie na kolejne zdjęcia

12 lat temu
TomaszK

TomaszK

@bavarsky: pewności nie mam żadnej; napisałem: "obstawiam", a więc obstawiłem i wiem, że stawke mogę przegrać

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

fotoptikon napisał(a):
IMHO, fota zrobiona przed II wojną, więc autor - zakładam że miał co najmniej 30 lat w chwili robienia foty, urodził się ok. 1900 roku, więc gdyby się znalazł, to byłby w prawie, bo zdjęcie przechodzi do domeny publicznej 70 lat po śmierci autora (chyba że zdjęcie było publikowane w gazecie czy encyklopedii, bo to też jest inaczej).

Ale zważywszy wojnę i potencjalny wiek autora można przypuszczać, że albo nie żyje, albo nie zgłosi się, więc jego prace należy traktować jako 'dzieła osierocone' - czyli właściwie bez czerpania z nich korzyści można je bezpiecznie publikować dla celów edukacyjnych i artystycznych, z zaznaczeniem, że autor nieznany, ale gdyby się znalazł - on albo jego spadkobiercy - to uznasz jego/ich prawa.

Coś w tym stylu. Całkiem niedawno "przerabiałem" podobną historię

generalnie: legalny właściciel dzieła (przedmiotu) - ma prawo do publikacji (dysponowania) tym dziełem, przedmiotem. Kwestia autorstwa, jego ustalania, ewentualnych korzyści materialnych z takiej publikacji - to odrębna sprawa

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

jac123 napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
...
Co do rozmaitych 'praw' do zdjęcia - jest ich kilka rodzajów. Jakie prawa masz na myśli pisząc, że 'prawo do nich ma ktoś zupełnie inny'?
Prawo autorskie? majątkowe? prawo do publikacji?


Jeśli właścicielem zdjęcia jest ktoś inny (ktoś komu je skradziono) to posiada on wszelkie prawa do tego zdjęcia.
Oczywiście to, że zdjęcie nabyłeś drogą legalną powoduje że nie ponosisz odpowiedzialności np. publikując je (wbrew woli prawowitego właściciela), bo byłeś (?) nieświadomy że przedmiot jest kradziony.
Ale gdybyś np. sprzedał te (dajmy na to kradzione) zdjęcia dalej możesz usłyszeć zarzut paserstwa.

Spoko, tak sobie tylko dywagujemy teoretycznie ...

Dywagacje są najciekawsze. Odsprzedając te negatywy - na przykład teraz - nie mógłbym usłyszeć zarzutu o paserstwie, bo nie miałem informacji o ich pochodzeniu (innym niż legalne). Nie jestem prawnikiem, ale paserstwo to (chyba) sprzedawanie rzeczy, o których się wie, że pochodzą z nielegalnego źródła...
Prawo do publikacji ma - generalnie właściciel tychże praw. Czym innym zresztą byłaby publikacja - dzięki której miałbym jakieś profity finansowe . Oczywiście - zwłaszcza współcześnie - gdy dotarcie do osób uwidocznionych na zdjęciach, do autorów fotografii - jest proste - tego typu sytuacje należy uwzględniać.

12 lat temu
fotoptikon

fotoptikon

IMHO, fota zrobiona przed II wojną, więc autor - zakładam że miał co najmniej 30 lat w chwili robienia foty, urodził się ok. 1900 roku, więc gdyby się znalazł, to byłby w prawie, bo zdjęcie przechodzi do domeny publicznej 70 lat po śmierci autora (chyba że zdjęcie było publikowane w gazecie czy encyklopedii, bo to też jest inaczej).

Ale zważywszy wojnę i potencjalny wiek autora można przypuszczać, że albo nie żyje, albo nie zgłosi się, więc jego prace należy traktować jako "dzieła osierocone" - czyli właściwie bez czerpania z nich korzyści można je bezpiecznie publikować dla celów edukacyjnych i artystycznych, z zaznaczeniem, że autor nieznany, ale gdyby się znalazł - on albo jego spadkobiercy - to uznasz jego/ich prawa.

12 lat temu
jac123

jac123

jaskiniar napisał(a):
...
Co do rozmaitych 'praw' do zdjęcia - jest ich kilka rodzajów. Jakie prawa masz na myśli pisząc, że 'prawo do nich ma ktoś zupełnie inny'?
Prawo autorskie? majątkowe? prawo do publikacji?


Jeśli właścicielem zdjęcia jest ktoś inny (ktoś komu je skradziono) to posiada on wszelkie prawa do tego zdjęcia.
Oczywiście to, że zdjęcie nabyłeś drogą legalną powoduje że nie ponosisz odpowiedzialności np. publikując je (wbrew woli prawowitego właściciela), bo byłeś (?) nieświadomy że przedmiot jest kradziony.
Ale gdybyś np. sprzedał te (dajmy na to kradzione) zdjęcia dalej możesz usłyszeć zarzut paserstwa.

Spoko, tak sobie tylko dywagujemy teoretycznie ...

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

jac123 napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
...
Pisząc o drodze legalnej - być może niepotrzebnie - wskazuję, że w świetle obowiązującego w Polsce prawa mogę tę fotografię zaprezentować/upublicznić ...


Chyba nie do końca. Co prawda Ty wszedłeś w posiadanie tych fotografii drogą legalną, ale skąd pewność że fotografie nie zostały wcześniej np. skradzione, a prawo do nich ma ktoś zupełnie inny?

Ale ponieważ nabywałem je legalnie, w dobrej wierze, w związku z tym - ewentualne ściganie złodzieja, kara - spada nie na mnie tylko na osobę, która ten przedmiot wprowadzała do obrotu
Co do rozmaitych "praw" do zdjęcia - jest ich kilka rodzajów. Jakie prawa masz na myśli pisząc, że "prawo do nich ma ktoś zupełnie inny"?
Prawo autorskie? majątkowe? prawo do publikacji?

12 lat temu
Pet

Pet

jac123 napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
...
Pisząc o drodze legalnej - być może niepotrzebnie - wskazuję, że w świetle obowiązującego w Polsce prawa mogę tę fotografię zaprezentować/upublicznić ...


Chyba nie do końca. Co prawda Ty wszedłeś w posiadanie tych fotografii drogą legalną, ale skąd pewność że fotografie nie zostały wcześniej np. skradzione, a prawo do nich ma ktoś zupełnie inny?


Na tej zasadzie można by zakwestionowac legalność większości aparatów, którymi posługją się użytkownicy niniejszego portalu. O ile mnie pamięć nie myli, to prawo do zdjęcia przysługuje temu, kto jest właścicielem negatywu.
Może zamiast toczyć dyskusję na temat jednego słówka, lepiej popatrzeć na zdjęcie, bo jest na co.

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Co do interpretacji tej fotografii: - kol. Bavarsky dobrze wypatrzył dom kryty strzechą - pojawi się na innych zdjęciach. Z lewej strony pnia widać dom kryty dachówką, zresztą w tle jest cała wieś... Cała scena nasuwa mi skojarzenia ze spacerem "państawa" - czyli ziemian, właścicieli dworku do "miejsca pamięci" czyli pnia po wielkim drzewie (dąb?) które posadzono w czasach któregoś z Powstań (albo z jakiejś innej, narodowo-ojczyźnianej okazji). Taka była - i często nadal trwa - moda... Osoby widoczne na fotografii - "skorzystały" z okazji jaką była wizyta fotografa w tym terenie...

ps
stroje - faktycznie nie będąc znawcą ciężko określić ściślejsze ramy czasowe - są raczej związane z "warstwą" inteligencko-posiadającą, a nie włościańską . Zwłaszcza pani siedzącej po prawej stronie. Podobną suknię widziałem na fotografiach mojej Babci (z lat 20-tych XX wieku). Babcia była nauczycielką w Skałacie (miasteczko na Kresach Wschodnich). Z kolei kapelusz pana stojącego z lewej strony - może sugerować, że jest to "właściciel" ziemi 0 ale raczej nie chłopskiego pochodzenia...

12 lat temu
jac123

jac123

jaskiniar napisał(a):
...
Pisząc o drodze legalnej - być może niepotrzebnie - wskazuję, że w świetle obowiązującego w Polsce prawa mogę tę fotografię zaprezentować/upublicznić ...


Chyba nie do końca. Co prawda Ty wszedłeś w posiadanie tych fotografii drogą legalną, ale skąd pewność że fotografie nie zostały wcześniej np. skradzione, a prawo do nich ma ktoś zupełnie inny?

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

TomaszK napisał(a):
Grzegorz: obstawiam okres 1900 - 1910; na pewno przed odzyskaniem niepodległości w 1918.

bavarsky napisał(a):
Jedyne punkty odniesienia na tej fotografii, a które mogą coś nam powiedzieć o czasie wykonania fotografii, to panowie, kobiety i dzieciaki, a konkretniej ich zarost i ubiór

Cieszę się, że taki "odzew" pojawił się w stosunku do tej fotografii. Porzucę na kilka dni prezentowanie swoich produkcji i pokażę kilka innych - z tego samego "kompletu".
Jak napisałem w opisie - osoby (oraz część miejsc) się powtarzają. Na podstawie całości wykombinowałem sobie pewną historyjkę, - ale nie chcę niczego sugerować...
Pokażę kilka - najistotniejszych (wg. mnie) dla owej interpretacji - i może - wspólnymi siłami jeszcze bardziej ją uwiarygodnimy - lub zmienimy

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

jaskiniar napisał(a):
...[-]..Jak dotrę do pracy podam Ci parametry i firmę tej, z której korzystam.
W sumie 'konstrukcja' przypomina układ powiększalnik-maskownica . Na statywie zamocowany jest aparat z obiektywem makro, na podświetlarce leży płytka/negatyw w dopasowanej maskownicy

Kaiser Leuchtplatte, slimlite
14 mm grubość
powierzchnia podświetlania 4x5" (albo 10x12.7 cm)
ok. 5000 Kelvinów (+/_ 5%)
zasilanie bateryjne lub z sieci.
Są oczywiście i inne formaty

12 lat temu
fotoptikon

fotoptikon

A ten pień? Widzicie ten pień? Przecież to jakiś olbrzym był!!!

12 lat temu
recha

recha

fotoptikon napisał(a):
Ojciec calą młodość robił foty na szkle. Niestety po powstaniu stracił je i to z winy mojej mamy. Zachowało się kilka odbitek, jak chcecie, mogę pokazać - wtedy opisze tę smutną historię. Bo płytek była cała skrzynia. I miały szanse przetrwać wojnę. Gdyby nie temperamencik mojej mamy... Ech!


Pewnie fotografował inne kobiety
Wrzuć, ja chętnie obejrzę.

12 lat temu
rafi1977

rafi1977

fotoptikon napisał(a):
Ojciec calą młodość robił foty na szkle. Niestety po powstaniu stracił je i to z winy mojej mamy. Zachowało się kilka odbitek, jak chcecie, mogę pokazać - wtedy opisze tę smutną historię. Bo płytek była cała skrzynia. I miały szanse przetrwać wojnę. Gdyby nie temperamencik mojej mamy... Ech!

Wielka szkoda, że prawie się nie zachowały

12 lat temu
rafi1977

rafi1977

Moc i piękno

12 lat temu
fotoptikon

fotoptikon

Ojciec calą młodość robił foty na szkle. Niestety po powstaniu stracił je i to z winy mojej mamy. Zachowało się kilka odbitek, jak chcecie, mogę pokazać - wtedy opisze tę smutną historię. Bo płytek była cała skrzynia. I miały szanse przetrwać wojnę. Gdyby nie temperamencik mojej mamy... Ech!

12 lat temu
bavarsky

bavarsky

TomaszK napisał(a):
Grzegorz: obstawiam okres 1900 - 1910; na pewno przed odzyskaniem niepodległości w 1918.


Tomaszu, tak z ciekawości zapytam się skąd ta pewność że zdjęcie to pochodzi sprzed odzyskania niepodległości?

Jedyne punkty odniesienia na tej fotografii, a które mogą coś nam powiedzieć o czasie wykonania fotografii, to panowie, kobiety i dzieciaki, a konkretniej ich zarost i ubiór

Krój odzienia być może coś powie jakiemuś znawcy historii mody.

W tle, po lewej stronie zdjęcia można dostrzec budynek, układ pionowych linii na nim, każe przypuszczać że są to deski, dach nie jest wykonany ze strzechy a raczej dachówki.
Z kolei, nie wiem czy dobrze rozmyślam ale centralnie z lekkim ukosem w prawo, ku Panu w czarnym garniturze - na wysokości jego prawej ręki trzymającej fragment pnia sporego niegdyś drzewa, zda się widzieć dom, którego dach być może osłonięty jest strzechą..

Jak dla mnie zdjęcie plasuje się w przedziale trzech pierwszych dekad XX wieku.

12 lat temu
keraltok

keraltok

Wspaniała praca, jak wiele informacji o tamtych czasach. Uwagę moja zwrócił pień potężnego dębu. Strój pani z dziećmi świadczy o niższym statusie ale bardzo dobrym kontakcie z dziećmi, pewnie ich niania.
Bezcenna fotografia.

12 lat temu
TomaszK

TomaszK

Grzegorz: obstawiam okres 1900 - 1910; na pewno przed odzyskaniem niepodległości w 1918.

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
nipen napisał(a):
'Legalną drogą...'- a to co znowu? To AT, nie prokuratura.

Pieniądze, za które kupiłem - były legalne ... A z udowodnieniem legalności zarobków również nie miałbym problemów...


Jakie tam 'legalne pieniądze', marny przelew, jakieś tam bity, bajty, etc.
Legalny pieniądz, to złota/srebrna moneta z podobizną Cezara Augusta

I 'legalne', a co powiesz na 'przeniesienie' kasy z OFE do ZUSu

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Światło przechodzące pochodzi z podświetlarki. Z podświetlarek (chyba to to samo co kopiorama z podświetleniem) korzystałem dawno temu, na studiach wykonując np. mapy. Jak dotrę do pracy podam Ci parametry i firmę tej, z której korzystam.
W sumie "konstrukcja" przypomina układ powiększalnik-maskownica . Na statywie zamocowany jest aparat z obiektywem makro, na podświetlarce leży płytka/negatyw w dopasowanej maskownicy

12 lat temu
Sanrideau

Sanrideau

Każdy ma swą ulubioną technikę, ja widziałem takie kadry przefotografowane z negatywów, dla mnie były miękkie, pozbawione kontrastu. Tego nie mogę powiedzieć jednak o Twoim kadrze. W sumie nie jest to ważne jak digitalizujemy, ważne by to pokazać, a nie żeby zalegało w przysłowiowej szufladzie. Osobiście skanuję zawsze skanerem, a że przepuściłem już przez skaner tysiące klisz to widzę ten nieco już zapomniany świat innym okiem. Spytam z ciekawości jak zapewniasz sobie światło przechodzące, jakaś specjalna konstrukcja, coś jak kopiorama z podświetleniem? Pozdrawiam

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

Sanrideau napisał(a):
...[-]...
Domyślam się, że sfotografowałeś negatyw, a czy nie lepiej byłoby go przepuścić przez dobry skaner (Arcus, Duoscan czy któryś z Epsonów V' Jakieś 1200 dpi i zobaczyć można takie ciekawostki z emulsji czego w stanie nie jest wyłapać matryca.

Według mnie (na podstawie osobistych doświadczeń, ale i nie tylko osobistych) - lepsze efekty uzyskuje się przy cyfrowym przefotografowaniu. Oczywiście przy pomocy odpowiedniego zestawu (statyw, podświetlarka, itp.)

12 lat temu
jaskiniar

jaskiniar

nipen napisał(a):
'Legalną drogą...'- a to co znowu? Chwalisz się, czy żalisz? A pieniądze, za które kupiłeś, były legalne? A możesz to udowodnić? Zeznanie składasz? Nie rozumiem... . To AT, nie prokuratura.

Ani się nie chwalę, ani nie żalę. Pieniądze, za które kupiłem - były legalne, otrzymałem je od swojego pracodawcy jako wynagrodzenie za miesięczną pracę na etacie, na którym jestem zatrudniony.
Mogę udowodnić - aukcje na Allegro "przechowywane są" w archiwach, na Allegro znajdują się moje dane identyfikacyjne, przelew z opłatą również znajduje się w cyfrowym archiwum - choćby mojego banku. A z udowodnieniem legalności zarobków również nie miałbym problemów...

Pisząc o drodze legalnej - być może niepotrzebnie - wskazuję, że w świetle obowiązującego w Polsce prawa mogę tę fotografię zaprezentować/upublicznić w takim jak to - wirtualnym - miejscu. Oczywiście - gdyby fotografia pochodziła z moich rodzinnych zbiorów i przedstawione na niej osoby były w jakiś sposób ze mną spowinowacone lub spokrewnione - takiego dodatku bym nie załączał. Co więcej - informacja zawarta w opisie wskazuje, że - oczywiście w ramach możliwości którymi dysponuję - starałem się zidentyfikować miejsce, czas, osoby. I jeśli w przyszłości uzyskam jakieś dodatkowe informacje (np. od któregoś z Użytkowników AT) - po pierwsze dołączę je do opisu, po drugie - postaram się przekazać te informacje np. krewnym osób widniejących na zdjęciu

12 lat temu
Sanrideau

Sanrideau

Piękna klasyka i piękny materiał, kadr w formacie częstym dla początku 20 wieku i międzywojnia. Ubiory to raczej lata 20 choć głowy nie daję. Plus za "legalną drogę"
Domyślam się, że sfotografowałeś negatyw, a czy nie lepiej byłoby go przepuścić przez dobry skaner (Arcus, Duoscan czy któryś z Epsonów V" Jakieś 1200 dpi i zobaczyć można takie ciekawostki z emulsji czego w stanie nie jest wyłapać matryca.

12 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Ładne ujęcie choć wyraźnie pozowane

tego wymagała technika tamtych czasów - bardzo niskie czułości materiałów



nipen napisał(a):
'Legalną drogą...'- a to co znowu? Chwalisz się, czy żalisz?


W odróżnieniu od np. ściągnięcia takiej fotki ze stronki muzeum, czy kolekcjonera


nipen napisał(a):
A pieniądze, za które kupiłeś, były legalne? A możesz to udowodnić? Zeznanie składasz? Nie rozumiem... . To AT, nie prokuratura.


Dobrze chociaż, że napisałeś "Nie rozumiem..." Zadymy szukasz? Nudno?...

12 lat temu
nipen

nipen

"Legalną drogą..."- a to co znowu? Chwalisz się, czy żalisz? A pieniądze, za które kupiłeś, były legalne? A możesz to udowodnić? Zeznanie składasz? Nie rozumiem... . To AT, nie prokuratura.

12 lat temu
romek

romek

niebo prawie jak u van gogha, do tego te łuny, stroje - magiczny nastrój.

to jest bardzo dobre zdjęcie i wchodząc w jego posiadanie całkiem, całkiem się wzbogaciłeś.

12 lat temu