Autor

shikaka

08-09-2008 22:35

Tytuł: Czołpino 2003

Słowiński Park Narodowy. Jak dobrze pamiętam, droga prowadzi do latarni morskiej. Ilford Delta 100 Proffesional. Skan z labu Fuji frontier.

Komentarze

orwo

orwo

moja fota z 2005 rocku

17 lat temu
shikaka

shikaka

Tak, tak z plaży do latarni, a tak na marginesie to całkiem fajne miejsce i niezły kawałek drogi trzeba przejść żeby wrócić na parking. Ale fajnie się idzie bo robi się kółko i nie trzeba wracać tą samą drogą. To był mój "miesiąc" miodowy, weesee a Twoje zdjęcie w którym roku zrobiłeś?

17 lat temu
orwo

orwo

z plaży do latarni o ile pamiętam.
no to ja kapkę wcześniej zrobiłem:
http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,4326.html

17 lat temu
Tata

Tata

ale to nie stereotypy, tylko moje drogowe obserwacje, a poza tym nie ma rejestracji na Ł

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

o! to my mieliśmy podobnie, jechaliśmy z Żonką do Sącza i nas taki malec mijał w Gródku nad Dunajcem (właściwie to chyba było Lipie). to było w zimie, tak na marginesie dodam.

17 lat temu
dre

dre

Ci są debeściarscy. Kilka lat temu jechałem jakieś 90 km/h ciemną szosą. Nagle z dużą prędkością wyprzedził mnie fiat 126p bez żadnego oświetlenia. Prawdopodobnie skończyła się chłopakom okowita, a w sąsiedniej wiosce żabka jeszcze czynna była. Świateł nie włączali żeby nie rzucać się w oczy

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

e tam, "najlepsi" są kierowcy z trzyliterowym kodem (nie napisze które powiaty mam na myśli, bo się ktoś jeszcze obrazi), którzy odkurzają auto do kościoła i na zad. albo żeby do kumpla dwie chałupy dalej na wódkę wpaść, albo snopowiązałkę pożyczyć. albo na Dołową przyjechać.

17 lat temu
dre

dre

Tato, dokładnie to samo mogę powiedzieć o kierowcach z Ł.
Na stereotypy rady nie ma.

17 lat temu
Tata

Tata

z moich obserwacji wynika, że kierowcy z W jadą jak popadnie. Jak trzeba to i chodnikiem, byleby do przodu. Na obwodnicy, gdzie jest dopuszczalne Vmax=70km/h prują po 100 i więcej. Ich ulubione zajęcie to wyprzedzanie. Możliwe, że są to kierowcy z Buczyny Górnej, którzy załapali się do pracy w charakterze przedstawiciela regionalnego firmy Złomex sp.z o.o. ale opinia spada na Warszawkę

17 lat temu
dre

dre

To stereotypy. Z moich obserwacji wynika że, kierowcy z W jeżdżą zdecydowanie (np. nie zastanawiają się co zrobić gdy zapala się zielone), logicznie (np. skręcając w lewo nie robią tego ze środka albo co gorsza z prawej strony jezdni) i stanowczo bardziej kulturalnie niż kierowcy z Ł. i okolic (np. wpuszczają innych, którym akurat zwęzi się pas jezdni).
Statystyki obok kłamstw i dużych kłamstw nie wyglądają przekonująco

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

pudło, miał tablice na RZ się zaczynające i kończące zarazem. znaczy swojak. ale miał antenę CB na dachu, a to wiadomo zwalnia od myślenia.

17 lat temu
karczoch

karczoch

a mnie nie chcieli wpuszczać w Toruniu, może właśnie przez to W.

17 lat temu
witwdo

witwdo

dlatego pisałem o prawdopodobieństwie. to prawo wielkich liczb. mnie też w Wa-wie wpuszczali kierowcy. Ale... Na razie statystyka do spółki ze stereotypami jest bezlitosna

17 lat temu
Yoonson

Yoonson

no, ja też mam numery na "W".... ale prowadzę powoli, bo wypatruję "obiektów" dla obiektywu

17 lat temu
karczoch

karczoch

a ja obserwuję w W coraz większą kulturę jazdy, co prawda niektórzy są niereformowalni ale jest postęp

17 lat temu
witwdo

witwdo

Czasami na W mają też z innych miast - w leasingu.. Ale prawdopodobieństwo jest bliskie 100 sądząc po przebiegu zdarzenia.

17 lat temu
Yoonson

Yoonson

niech zgadnę - a numery rejestracyjne miał zaczynające się na "W"...

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

kamerka to podstawa, siedzisz w Cisnej na piwku, a wszystkie szczyty masz jak na dłoni. tak zwiedzać to ja rozumiem.

wczoraj szef narzekał, że samochodem nie mógł podjechać do molo w Sopocie i musiał gdzieś daleko zostawić i co gorsza iść na piechotę. makabra.

jak wracaliśmy z Biesów w niedzielę w nocy, na podwójnie ciągłym zakręcie wyprzedził nas nissan terrano z łódka o nazwie MASAKRA, z naprzeciwka nadjeżdżał rozpędzony TIR, mogło być ciekawie.

17 lat temu
Tata

Tata

no... kamerkę! i zakwasy wtedy nie straszne!

17 lat temu
Malczer

Malczer

Witam, witam ...

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

no jak w Bieszczadach, tylko nieco płasko.

Biesy niby małe góry, ale spotkać się trudno. kiedy my bawiliśmy na Rawkach, mój kolega ze znajomymi bawił na Tarnicy i nawet się nie zauważyliśmy, a przecież widać jak na dłoni. chyba jednak trzeba kupić kamerkę.

17 lat temu
irmi

irmi

szczera kobieta , to lubię

17 lat temu
Tata

Tata

moja żona? embargo?
jak to kiedyś powiedziała "a dla kogo to ma być kara? dla mnie, czy dla niego?"

17 lat temu
irmi

irmi

żona Ci da wzięcie . założy embargo na tę .... lodówkę i szybko Ci się odechce karesów

17 lat temu
Tata

Tata

a ja Praktikę z 125tką w spodnie!

ale będę miał wzięcie!!

17 lat temu
irmi

irmi

grzebyczek niezmiennie rulez
to ja wepchnę kieva w biustonosz
cześć Tatko

17 lat temu
Yoonson

Yoonson

dlatego w każdą wolną kieszeń zawsze upycham jakiś analogowy aparat - żeby statystyki nie spadały. ostatnio upchałem średniofarmatowca 6x9 w tylną kieszeń obcisłych dzinsów - ale szpan - prawie jak grzebyczek i lusterko z mrugającą blondynką...

ps - dobranoc po raz czwarty...

17 lat temu
Tata

Tata

ja się trochę zdziwiłem, jak na Małej Rawce z sześciu osób, które akurat na niej przebywały trzy miały aparaty analogowe. Trzy pozostałe osoby nie miały aparatu wogóle, a z tego co zauważyłem to były tam:

Bronka Zołza "Parostatek" rbit9n'a
Yashica tegoż
ma Praktika (i Altix, którego jeszcze nie odpaliłem, a czas najwyższy)
i dwa Canoniery jeden normalny, a drugi cyfrowy.

Podsumowując

5:1 dla AT!

17 lat temu
Tata

Tata

ot to to! właśnie! dobrze ujęte "plamisto w pionie i poziomie".

Bardzo, bardzo ciekawe!

Cześć Irmi!

17 lat temu
Yoonson

Yoonson

witam, witam...
ładne ciapy!
mnie się też Bieszczady wspomniały... ale bez żony Taty, Rbita -za to z żoną moją... ale kto wie??? może się mijaliśmy kiedyś na szlaku (choć pewnie bym poznał - po aparacie i żonach)

17 lat temu
irmi

irmi

ładnie plamiasto w pionie i poziomie

17 lat temu
Tata

Tata

witam!

Przypomina mi się wędrówka po Bieszczadach z Żoną, Żoną Piotra "dużo liter nic o zdjęciu" vel "rbit9n'a" B. oraz z Nim samym.

Jak mi zakwasy z nóg zejdą do zejdę do ciemni i pobełtam tę fomę co ją miałem ze sobą

17 lat temu
shikaka

shikaka

Kilka dni temu się zalogowałem, a więc witam wszystkich i dzięki za komentarze.

17 lat temu