22-07-2013 22:34
Tytuł: Płonący cylinder
tmax 100, bessa, hexanon 50/2
Komentarze
Grisza
| Janeq-2010 napisał(a): Grzesiek, Przykro mi, ale pozwolę sobie nie zgodzić się z cytowaną wypowiedzią, zwłaszcza w części odwołującej się do autorytetów fotogafii. Żyjemy bowiem w całkiem innych czasach niż Capa, d'Agata, czy Bresson - czasach znacznie lepszych materiałów (filmów), precyzyjnych wewnętrznych światłomierzy i takichże AFów. W dodatku jest równoległy świat fotografii cyfrowej i porównania z nim są istniejącą oczywistością (czy tego chcemy, czy też nie). Dlatego doskonałość techniczna zdjęcia wydaje się być koniecznością (bo nie jest tak skomplikowana jak kiedyś i cyfrowo dostępna niemal każdemu). Portal foto-ptaki.pl sugeruje, że dziś zdjęcie ptaka nie uwidaczniające szczegółów upierzenia jest technicznie nieudane (i nie robią wyjątków dla zdjęć aparatami z lat 20-30ych XXw.) W dodatku prezentowana scena jest jednak dość statyczna. Grajek jest tam często i nie znika, ale gra i 'bucha płomieniem' dość systematycznie. To niemal jak krajobraz, czy architektura. Można się przygotować, wybrać film, parametry ekspozycji, punkt widzenia, poczekać na sytuację. Dla mnie raczej trudne, no cóż to ja, ale całkiem możliwe. Dlatego przywołanie dawnych ikon światowej fotografii uważam za argument chybiony. Ujęcie jest sytuacyjnie ciekawe i błyskotliwe. Ingerencja w postprodukcji w celu poprawienia niedoskonałości technicznych by zdjęciu nie zaszkodziła. Również w niebie. Mam Grzesiek nadzieję, że nie przyjmiesz moich uwag za czepialstwo - napewno nim nie są! Pozdrawiam, Janeq |
d'Agata i Ackermann są jak najbardziej współczesnymi fotografami i kwestia pewnych "niedoskonałości" technicznych jest charakterystyczną cechą ich warsztatu. Kwestia technologicznego postępu nie ma tak na prawdę nic do rzeczy. Ona jedynie ułatwia zrobienie poprawnego pod względem technicznym zdjęcia, ale nie decyduje za fotografa co jest tematem i jak skomponować zdjęcie oraz ewentualnie jakich środków wyrazu użyć do pokazania tego co się chce.
Co do mojego zdjęcia, to jak napisałem biorę na klatę, że źle zmierzyłem czy nieudolnie ratowałem w postprodukcji niebo, trudno się mówi. Nie zmienia to faktu, że to zdjęcie MZ broni się nawet z tą kaszą i dlatego je wystawiłem. Co do grajka i motywu, to zgadza się wszystko, poza tym, że jeszcze trzeba zgrać plany i wyczekać motyw np. fotografa w dziwnej pozie na 2gim panie i ewentualnie coś jeszcze a już całkiem miodnie jest jak 3 plan też wnosi coś do tematu. Czasem ma się to od razu i nie ma chwili na kombinowanie z nastawami, a czasem się czeka godzinę i nic. Wtedy możesz mieć wszystko perfekcyjnie ustawione, ale co z tego jak nie masz zdjęcia. Przedkładanie technikaliów nad treść to MZ jeden z grzechów tego portalu i nie piszę tego bezpośrednio do Ciebie tylko jako taką uwagę ogólną.
Janeq-2010
Grisza napisał(a):
Treść nie ma nic do rzeczy z podobaniem. Co do pierwszej części wypowiedzi, to kompletnie nie rozumiem, co to znaczy wg Ciebie zdjęcie ułomne techniczne. Bo takimi fotami były ujęcia Capy z Normandii (łapią się pewno do wyjątków), takie też są zdjęcia Ackermanna, czy d'Agaty (te raczej nie łapią się do wyjątków) oraz całkiem sporo zdjęć Bressona (np ikoniczne zdjęcie skaczącego przez kałużę gościa). |
Grzesiek,
Przykro mi, ale pozwolę sobie nie zgodzić się z cytowaną wypowiedzią, zwłaszcza w części odwołującej się do autorytetów fotogafii.
Żyjemy bowiem w całkiem innych czasach niż Capa, d'Agata, czy Bresson - czasach znacznie lepszych materiałów (filmów), precyzyjnych wewnętrznych światłomierzy i takichże AFów. W dodatku jest równoległy świat fotografii cyfrowej i porównania z nim są istniejącą oczywistością (czy tego chcemy, czy też nie). Dlatego doskonałość techniczna zdjęcia wydaje się być koniecznością (bo nie jest tak skomplikowana jak kiedyś i cyfrowo dostępna niemal każdemu). Portal foto-ptaki.pl sugeruje, że dziś zdjęcie ptaka nie uwidaczniające szczegółów upierzenia jest technicznie nieudane (i nie robią wyjątków dla zdjęć aparatami z lat 20-30ych XXw.)
W dodatku prezentowana scena jest jednak dość statyczna. Grajek jest tam często i nie znika, ale gra i 'bucha płomieniem' dość systematycznie. To niemal jak krajobraz, czy architektura. Można się przygotować, wybrać film, parametry ekspozycji, punkt widzenia, poczekać na sytuację. Dla mnie raczej trudne, no cóż to ja, ale całkiem możliwe.
Dlatego przywołanie dawnych ikon światowej fotografii uważam za argument chybiony.
Ujęcie jest sytuacyjnie ciekawe i błyskotliwe. Ingerencja w postprodukcji w celu poprawienia niedoskonałości technicznych by zdjęciu nie zaszkodziła. Również w niebie.
Mam Grzesiek nadzieję, że nie przyjmiesz moich uwag za czepialstwo - napewno nim nie są!
Pozdrawiam, Janeq
Grisza
| jac123 napisał(a): Ja jakoś tak mam, że w pierwszej kolejności zwracam uwagę na niedoskonałości techniczne zdjęć i staram się wyjaśnić ich przyczynę (aby w przyszłości ich uniknąć). Dlatego, że choćby treść zdjęcia była ok, to jeśli zdjęcie jest technicznie ułomne to treść go najczęściej nie uratuje. Owszem, są zdjęcia powiedzmy technicznie nie najwyższych lotów, ale doskonały motyw i cała reszta pomaga nam o tym zapomnieć. Ale takich jest niewiele. Co do treści zdjęcia to raczej staram się ograniczać komentarze, gdyż jak to już nie raz tu było dyskusja kończy się na tym, że każdy okopuje się w swojej opinii - 'bo mi się tak podoba i już', po prostu nie przyjmuje argumentów drugiej strony. |
Treść nie ma nic do rzeczy z podobaniem. Co do pierwszej części wypowiedzi, to kompletnie nie rozumiem, co to znaczy wg Ciebie zdjęcie ułomne techniczne. Bo takimi fotami były ujęcia Capy z Normandii (łapią się pewno do wyjątków), takie też są zdjęcia Ackermanna, czy d'Agaty (te raczej nie łapią się do wyjątków) oraz całkiem sporo zdjęć Bressona (np ikoniczne zdjęcie skaczącego przez kałużę gościa). Mamy skrajnie różne podejście, bo dla mnie nawet najbardziej perfekcyjne technicznie ujęcie martwej natury np. wazonu z suszonymi kwiatami jest zazwyczaj jedynie wprawką techniczną, ćwiczeniem z a nie fotografią.
jac123
| Grisza napisał(a): ... Co do kaszki, to odpowiem tak: kaszka jest najmniej istotnym elementem tego zdjęcia, nawet fragment baneru i grupka małolatów na murku są bardziej istotne, jakby zamiast kaszki była biała prawie prześwietlona połać nieba to też by nic nie zmieniło w treści. Rozmowa na poziomie a tu widzę kaszkę a tam przesunął bym kadr nieco w lewo jest jakby nie patrzeć na poziomie elementarnym, nic nie wnosi do warsztatu autora, a co gorsza odciąga temat rozmowy od treści zdjęcia, która jest moim zdaniem nadrzędna. Gorsze są tylko dywagacje o naświetlaniu, czasach wywoływania i fototechnice jako takiej. |
Ja jakoś tak mam, że w pierwszej kolejności zwracam uwagę na niedoskonałości techniczne zdjęć i staram się wyjaśnić ich przyczynę (aby w przyszłości ich uniknąć). Dlatego, że choćby treść zdjęcia była ok, to jeśli zdjęcie jest technicznie ułomne to treść go najczęściej nie uratuje. Owszem, są zdjęcia powiedzmy technicznie nie najwyższych lotów, ale doskonały motyw i cała reszta pomaga nam o tym zapomnieć. Ale takich jest niewiele.
Co do treści zdjęcia to raczej staram się ograniczać komentarze, gdyż jak to już nie raz tu było dyskusja kończy się na tym, że każdy okopuje się w swojej opinii - "bo mi się tak podoba i już", po prostu nie przyjmuje argumentów drugiej strony.
Grisza
| Keek napisał(a): I te dziwne niebo - to zapewnie artystyczny efekt uzycia blony - zupelnie nie pasuje do fotografii ulicznej. Moze zostaw go sobie do artystycznych projektow? |
Tak zrobię następnym razem
Keek
Nie zapanowales nad trzecim planem. Bylo przegonic wycieczke przed zrobieniem zdjecia. Poza tym przez pinowy kadr i ciasne ujecie zgubile relacje miedzy pania z lewej a fotografujacym panem. I te dziwne niebo - to zapewnie artystyczny efekt uzycia blony - zupelnie nie pasuje do fotografii ulicznej. Moze zostaw go sobie do artystycznych projektow?
Grisza
| jac123 napisał(a): Dla autora zdjęcia być może owa kaszka jest oczywistą oczywistością, jednak oprócz autora oglądają ją jeszcze inne osoby. Nie zauważyłem aby ktoś wskazał na ową kaszkę. Co do owej kaszki to może autor zdjęcia powie coś więcej, bo ja oprócz tego co widzę to niewiele więcej wiem. Dla mnie nie wygląda to dobrze. A dyskusję uzasadniającą 'istnienie firanek' na zdjęciach a'la jaskiniar sobie darujmy. |
Nie odpowiedziałeś na połowę pytań ale ok Twoja sprawa. Nie wygląda to dobrze, przyjmuje to na klatę, mnie to nie przeszkadza. Co do kaszki, to odpowiem tak: kaszka jest najmniej istotnym elementem tego zdjęcia, nawet fragment baneru i grupka małolatów na murku są bardziej istotne, jakby zamiast kaszki była biała prawie prześwietlona połać nieba to też by nic nie zmieniło w treści. Rozmowa na poziomie a tu widzę kaszkę a tam przesunął bym kadr nieco w lewo jest jakby nie patrzeć na poziomie elementarnym, nic nie wnosi do warsztatu autora, a co gorsza odciąga temat rozmowy od treści zdjęcia, która jest moim zdaniem nadrzędna. Gorsze są tylko dywagacje o naświetlaniu, czasach wywoływania i fototechnice jako takiej.
noritsu-koki
Firanki never ending story vol.344a.
Lubię zdjęcie. Decisive moment trochę.
jac123
Grisza napisał(a):
No to dyskutujmy. Wyjaśnij proszę dlaczego uważasz, że kaszka jest błędem? Czy odbiera uwagę od głównego motywu zdjęcia? Jak się ta kaszka ma do treści zdjęcia? Czy autor mógł ją dodać celowo, a jeśli tak to z jakiego powodu? Dyskusja na poziomie wskazywania pewnych oczywistości nie prowadzi do powiększenia wiedzy fotograficznej. |
Dla autora zdjęcia być może owa kaszka jest oczywistą oczywistością, jednak oprócz autora oglądają ją jeszcze inne osoby. Nie zauważyłem aby ktoś wskazał na ową kaszkę.
Co do owej kaszki to może autor zdjęcia powie coś więcej, bo ja oprócz tego co widzę to niewiele więcej wiem. Dla mnie nie wygląda to dobrze.
A dyskusję uzasadniającą "istnienie firanek" na zdjęciach a'la jaskiniar sobie darujmy.
Grisza
| jac123 napisał(a): A ja nie wiem czy widziałeś, czy nie. Odnoszę się nie do autora tylko do zdjęcia i jego wg mnie minusów. Po to dyskutujemy aby się czegoś dowiedzieć i w przyszłości unikać błędów. W innym przypadku komentarze pod zdjęciami byłyby zbędne. |
No to dyskutujmy. Wyjaśnij proszę dlaczego uważasz, że kaszka jest błędem? Czy odbiera uwagę od głównego motywu zdjęcia? Jak się ta kaszka ma do treści zdjęcia? Czy autor mógł ją dodać celowo, a jeśli tak to z jakiego powodu?
Dyskusja na poziomie wskazywania pewnych oczywistości nie prowadzi do powiększenia wiedzy fotograficznej.
jac123
Grisza napisał(a):
Zakładasz, że jestem ślepy i tego nie widziałem przed publikacją? Bo jeśli nie to co ten komentarz wnosi? |
A ja nie wiem czy widziałeś, czy nie. Odnoszę się nie do autora tylko do zdjęcia i jego wg mnie minusów. Po to dyskutujemy aby się czegoś dowiedzieć i w przyszłości unikać błędów. W innym przypadku komentarze pod zdjęciami byłyby zbędne.
Grisza
| jac123 napisał(a): Nie, nie nie chodzi mi o treść zdjęcia tylko konkretnie niebo. To jakaś kaszka. |
Zakładasz, że jestem ślepy i tego nie widziałem przed publikacją? Bo jeśli nie to co ten komentarz wnosi?
jac123
Grisza napisał(a):
Masz na myśli kolesia-fotografa czy babkę co na niego patrzy? Bo tylko oni coś wnoszą do treści. |
Nie, nie nie chodzi mi o treść zdjęcia tylko konkretnie niebo. To jakaś kaszka. Nie wiem co jest przyczyną, ale na najnowszym zdjęciu Czmielka jest podobnie (z niebem).
tomaszt81
panie ale to z tej tuby... tak gra, że ogień idzie! 
Grisza
| jac123 napisał(a): No tak, ale w tle jakaś kaszana ... |
Masz na myśli kolesia-fotografa czy babkę co na niego patrzy? Bo tylko oni coś wnoszą do treści.
barteknosarzewski
tez mam tego goscia tylko z cyfry i zima , chyba 2 lata temu jak bylem na swieta bozonarodzeniowe 
jac123
No tak, ale w tle jakaś kaszana ...
TomaszK
Osoba robiąca zdjęcie na drugim planie przyjęła fantastycznie niewygodną pozycję...
Dobrze ustrzelone 
Lukasz
Klasa 
czmielek
fajne
steFka
Widziałam go jak grał pod Złotymi Tarasami! fajne zdjęcie (: