27-08-2008 00:11
Tytuł: Straciłam głowę
Yashica Mat 124 Ilford Delta R09 20 C 23 min o ile dobrze pamiętam o tej porze
Komentarze
witwdo
Mieszkam na pierwszym piętrze, pracuję takoż więc wind nie używam...
A przydałoby się. Wczoraj. zgodnie z harmonogramem, przypadał Jesienny Dzień Przenoszenia Szafy z Piwnicy na Strych (jest jeszcze wiosenny)... A tam windy nie było...I pikseloza jak malowana (choć to w sztuce zdaje się pointylizm się nazywało)
rbit9n
już myślałem, że zasłabłeś w windzie i nie będziesz nic pisał. bym Ci coś wkleił z jutuba na ten temat, ale pewnie masz jak zwykle banana, więc to się mija z celem.
witwdo
Dzień dobry!
w ten sposób leczyło się też ukąszenie żmiji...
Oczy mnie zawiodły przy skanowaniu i wklejaniu, zważ godzinę...Usunę i wkleję co innego...
Co do zupy to nie miałem wtedy nic innego w domu, teraz jestem ciut mądrzejszy...
Idę po kawę.
rbit9n
myślałem, że leczenie porażenia piorunem już nie leczą w ten sposób, ale jak zwykle mogłem się mylić.
a może to Ty straciłeś głowę? całkiem możliwe, bo kto to widział moczyć deltę w rodinalu? to znaczy ja widziałem, ale to był gruby błąd.
aj, jaka straszna pikseloza, jak cerata na babcinym stole.
rbit9n
no też ładną pointę wysmażył.
właśnie czytam w gazecie, że coraz więcej dzieci i młodzieży jest chorych na matematykę, ech szkoda że za moich czasów nie było takich jednostek chorobowych.