27-04-2013 01:21
Tytuł: Powstaniec z getta (?)
Zdjęcie zakupione kiedyś na Jarmarku Dominikańskim. Prawy górny róg nadpalony, w lewym górnym widnieje data 1943 r. Tak sobie właśnie skojarzyłem teraz, że to data powstania w gettcie. No ale co robią w tle te tory, były takie w okolicach getta? Może Forumowi historycy się wypowiedzą, może po broni coś się dowiemy ...
Komentarze
skpt
Ale dyskusja!
jac123
DAAD napisał(a):
No i Jac123 wykrakał 1169 dni temu. |
Czerń jest tylko ciemniejszym odcieniem bieli ...
Janeq-2010
jac123 napisał(a): Ot taka mała mistyfikacja. Zdjęcie zrobiłem tydzień temu. Trochę nadpaliłem, potem nożyczkami dziecka wyciąłem ząbki, no i zdjąłem kolor. |
Cudze ganicie swoich nie pamiętacie.
DAAD
| jac123 napisał(a): Możesz pozywać. Dzisiejszy sąd powie, że jestem niewinny, jedynie moralnie mogę być winny. |
No i Jac123 wykrakał 1169 dni temu.
jarek
Ależ Panie Jacku.
Świadomość zależy od logiki.
Ale dałeś przykład fizyki kwantowej. Tam nie ma nic nielogicznego, nasza świadomość jest osadzona w określonych wymiarach i czasie. To, że poza obrębem świadomości istnieją "dziwne" rzeczy nie oznacza: nielogiczne. One istnieją, poza naszym aparatem matematycznym, ale już nie poza logiką.
Nawet jeśli Bóg istnieje, to jestem zdania: nawet on podlega logice.
Sam fakt, że coś "istnieje", jest już oprawione w ramki.
jac123
Ale sie ludziska rozpisali ...
A co by było gdybym jeszcze dodał firanki?!
Strach się bać!
jaskiniar
Jeszcze warto gdzieś umieścić abstrakcję i "zdolność do abstrakcyjnego myślenia". Podobno właśnie ta zdolność odróżniła nas ostatecznie od pozostałych - jako sapiących homo...
implicite
| jarek napisał: Logika jest niepodzielna. Świadomość podlega prawom logiki, ponieważ nie da się stworzyć bytów które nie podlegają prawom logiki. Matematyka natomiast będzie zawsze taka jakie są możliwości świadomości. |
Szczerze mówiąc, nic z tego nie rozumiem.
To wygląda na szczególny rodzaj kosmogonii: najpierw była logika, potem pojawiła się świadomość, która tę logikę odkryła za pomocą matematyki. Idąc dalej tym tropem, należy uznać, że Demiurg i Rozum są ze sobą tożsame; w ten sposób przejawiasz ukrytą wiarę w racjonalnego Boga.
Tyle, że założenie jest błędne. Przynajmniej od czasów Kanta wiemy, że to logika jest funkcją świadomości, a nie na odwrót. "Aprioryczne formy świadomości" Kanta, to - mówiąc językiem dzisiejszej nauki, epistemologiczne warunki możliwości uchwytywania świata. Mówiąc po ludzku: rozum ma określone warunki na jakich poznaje świat i może go poznawać tylko w ich obrębie. Logika do nich należy. I jeszcze jedno - oczywiście, że istnieją byty wymykające się prawom logiki, w każdym razie logiki dwuwartościowej, bo przecież nie ma jednej "logiki". Wystarczy przyjrzeć się mechanice kwantowej, żeby doznać zawrotu głowy zwłaszcza, jeżeli się wgłębi w jej interpretacje. Fizycy kwantowi to współcześni metafizycy.
Pet
jarek napisał(a):
Jeśli przyjąć ze to kreacja, to jak najbardziej zmanipulowano go tak, aby osiągnąć określony cel. |
Przegrałem
RagnarokIII
| jarek napisał(a): Logika jest niepodzielna. Świadomość podlega prawom logiki, ponieważ nie da się stworzyć bytów które nie podlegają prawom logiki. Matematyka natomiast będzie zawsze taka jakie są możliwości świadomości. |
Pycha przez Ciebie przemawia, czyżbyś miał możliwość poznać wszystkie byty możliwe(kolejne pytanie wynika) do stworzenia we wszechświecie?
I czyż w matematyce nie istnieją układy chaotyczne?
RagnarokIII
| implicite napisał(a): Panowie... Trzeci, nie każdy, kto chce zrozumieć świat, jest filozofem. |
A to zdanie znów mnie zirytowało. Czuję że miało być kąśliwe. Każdy (chyba) chce zrozumieć 'skąd,dokąd,po co?'.
Co do nazywania kogoś 'filozofem' trzeba by najpierw naznaczyć definicję.
Bynajmniej ja siebie nim nie nazywałem, no chyba że ułożysz mi ładne słowo analogiczne do 'fotoamator'
edytowano literówki jak zwykle
jarek
Logika jest niepodzielna.
Świadomość podlega prawom logiki, ponieważ nie da się stworzyć bytów które nie podlegają prawom logiki. Matematyka natomiast będzie zawsze taka jakie są możliwości świadomości.
RagnarokIII
| implicite napisał(a): Panowie... Trzeci, nie każdy, kto chce zrozumieć świat, jest filozofem. Matematyka nie może być nauką 'trochę' ścisłą - po prostu nią jest. I nie jest żadną filozofią, a jedynie pozwala formułować problemy filozoficzne. Dwa plus dwa arytmetycznie dawało cztery nawet, gdy nie było jeszcze nikogo, kto potrafiły to policzyć. |
Zazdraszczam ludziom pewnym czegoś. Daje to poczucie spokoju, zakotwiczenia.
RagnarokIII
| jarek napisał(a): No niezupełnie. |
Względnie.
Logika jest taką samą składową matematyki jak i filozofi.
implicite
Panowie...
Trzeci, nie każdy, kto chce zrozumieć świat, jest filozofem. Matematyka nie może być nauką "trochę" ścisłą - po prostu nią jest. I nie jest żadną filozofią, a jedynie pozwala formułować problemy filozoficzne. Dwa plus dwa arytmetycznie dawało cztery nawet, gdy nie było jeszcze nikogo, kto potrafiły to policzyć.
Jarku, teraz do Ciebie. Matematyka nie jest funkcją świadomości, bo nie jest od niej zależna. Z powodu, który napisałem w ostatnim zdaniu dedykowanym Trzeciemu. Świadomość natomiast umożliwia sformułowanie zasad, dzięki którym potrafimy wywieść, że arytmetycznie 2+2=4, ale nie dlatego, że je warunkuje, ale że może czynić pojęcia swoją własną treścią. Jak powiedział Husserl: świadomość jest zawsze świadomością CZEGOŚ. A więc zasad również. Świadomość nie jest też żadną funkcją logiki, ale za to, jak wynika z poprzedniego zdania, logika może być treścią świadomości.
jarek
No niezupełnie.
RagnarokIII
| jarek napisał(a): logiki. |
Dodaj do tego retorykę i wyjdzie filozofia
jac123
RagnarokIII napisał(a):
Względność czegoś wcale nie oznacza że coś nie istnieje, a że istnieje w określonych warunkach. |
A to prawda, patrząc na horyzont powiesz że Ziemia jest płaska. Będąc gdzieś na orbicie zauważysz, że Ziemia jest okrągła...
jaskiniar
implicite napisał(a):
Mlecyki to wiezby, ino mlecyki. Teraz igrasz z moimi nerwami. |
"Jk mom cas - to siedzem i myślem. A jak casu ni mom - to ino siedzem"
jarek
Matematyka jest funkcją świadomości, natomiast świadomość jest funkcją logiki.
RagnarokIII
| implicite napisał(a): Mlecyki to wiezby, ino mlecyki. Teraz igrasz z moimi nerwami. |
Zastanów się:
filozof chce opisać/zrozumieć 'świat', matematyk również choć w inny sposób.
implicite
RagnarokIII napisał:
Matematyka to taka Inna Filozofia. |
Mlecyki to wiezby, ino mlecyki. Teraz igrasz z moimi nerwami.
Malczer
Odpalcie te matematyczne dywagacje na pierwszym Pentium 60 
RagnarokIII
implicite napisał(a):
Nerwy Jarka wystawiasz na ciężką próbę. |
Matematyka to taka Inna Filozofia.
RagnarokIII
| jac123 napisał(a): Skoro względność jest wszędzie, zatem to co napisałeś to pewnie bzdura. I tak to zjadłeś swój ogon :-). |
Względność czegoś wcale nie oznacza że coś nie istnieje, a że istnieje w określonych warunkach.
implicite
| RagnarokIII napisał: Co do matematyki to nie jest wbrew pozorom nauka stricte ścisła. |
Nerwy Jarka wystawiasz na ciężką próbę.
jac123
RagnarokIII napisał(a):
Twórczość to manipulacja. Manipulacja formą i treścią oraz symbolami. Manipulacja dla przekazu, opisu, wypowiedzenia się, ect. Co do matematyki to nie jest wbrew pozorom nauka stricte ścisła, możliwe że mogą zaistnieć warunki gdzie 2+2 wcale nie będzie 4. Względność jest wszędzie. |
Skoro względność jest wszędzie, zatem to co napisałeś to pewnie bzdura.
I tak to zjadłeś swój ogon :-).
RagnarokIII
| jac123 napisał(a): Aha, chyba manipulacją ludzi, bo 2+2 zawsze =4. |
Twórczość to manipulacja. Manipulacja formą i treścią oraz symbolami.
Manipulacja dla przekazu, opisu, wypowiedzenia się, ect.
Co do matematyki to nie jest wbrew pozorom nauka stricte ścisła, możliwe że mogą zaistnieć warunki gdzie 2+2 wcale nie będzie 4. Względność jest wszędzie.
jac123
jarek napisał(a):
Pozwę cię za obrazę mojej inteligencji. To jedna z większych bzdur jakie czytałem : ) |
Możesz pozywać. Dzisiejszy sąd powie, że jestem niewinny, jedynie moralnie mogę być winny.
jarek
| bo 2+2 zawsze =4. |
Pozwę cię za obrazę mojej inteligencji.
To jedna z większych bzdur jakie czytałem : )
jac123
RagnarokIII napisał(a):
Każda fotografia jest manipulacją rzeczywistości. |
Aha, chyba manipulacją ludzi, bo 2+2 zawsze =4.
RagnarokIII
| jac123 napisał(a): 'Ci, którzy czytają, wiedzą dużo; ci, którzy patrzą - wiedzą więcej.' |
A może wiedzą inaczej?
Patrzeć można różnie.
jarek
| Wielki Wybuch? ![]() |
Jeśli przyjąć ze to kreacja, to jak najbardziej zmanipulowano go tak, aby osiągnąć określony cel.
implicite
| jarek napisał: Wskaż choć jeden okres kiedy nie dokonywano manipulacji. |
Nie było takiego okresu. Wszystko się zaczęło od niesławnej afery applegate, przy czym trzeba dodać, była to manipulacja nieudana. Cała Historia to jedynie nieudolna próba naśladowania owej pierwszej Manipulacji.
jarek
Srali muchy.
jac123
RagnarokIII napisał(a):
Każda fotografia jest manipulacją rzeczywistości. |
"Ci, którzy czytają, wiedzą dużo; ci, którzy patrzą - wiedzą więcej."
Pet
| jarek napisał(a): Wskaż choć jeden okres kiedy nie dokonywano manipulacji. |
Wielki Wybuch?
jarek
Wskaż choć jeden okres kiedy nie dokonywano manipulacji.
RagnarokIII
| jac123 napisał(a): można manipulować ludźmi. |
Każda fotografia jest manipulacją rzeczywistości.
jac123
| implicite napisał(a): To teraz się przyznaj, ile jeszcze zdjęć w Twojej galerii jest zmanipulowanych. |
Hm, w sumie to zdjęcia są jak najprawdziwsze - analogowe w 100%, bez PSa itp cudów.
A cała reszta to już kwestia wyobraźni.
Słyszałem, że dzisiejsza młodzież całą wiedzę czerpie z internetu i jest to duży problem, bo raz że to wiedza często ułomna, dwa że można manipulować ludźmi.
implicite
To teraz się przyznaj, ile jeszcze zdjęć w Twojej galerii jest zmanipulowanych.
jac123
analogowiec napisał(a):
no to się słabo postarałeś |
Słabo, lepsze było kiedyś zdjęcie z Tykocina, a tutaj na łapu capu...
analogowiec
| jac123 napisał(a): Ot taka mała mistyfikacja. |
no to się słabo postarałeś
jac123
| WoWa napisał(a): ... Co nie zmienia faktu, że fotografia wygląda mało wiarygodnie... ![]() |
Ot taka mała mistyfikacja. Zdjęcie zrobiłem tydzień temu. Trochę nadpaliłem, potem nożyczkami dziecka wyciąłem ząbki , no i zdjąłem kolor.
Zdjęcie zrobione w czasie rekonstrukcji zdobycia starej papierni w Łapinie k. Kolbud przez połączone siły partyzancko - bolszewickie (projekt Gdynia 45).
Co ciekawe papiernia w czasie wojny produkowała papier do zaciemnień (mieszkań). Szkoda że już nie produkuje, przydałby się do ciemni.
A tu link do papierni:
http://starapapiernia.eu/stara-papiernia/papiernia/
WoWa
| wukasch napisał(a): Też mi się wydaje że zdjęcie jest współczesne. Stg44 był na tyle elitarną bronią i na tyle było ich mało że nie sądzę żeby mógł być w partyzanckim użyciu. No i te wytarcia na bronii ... |
Elitarną? Oddziały Wehrmachtu i SS otrzymały od 1943 roku ok. 500.000 egzemplarzy tego karabinu. Co nie zmienia faktu, że fotografia wygląda mało wiarygodnie...
wukasch
Też mi się wydaje że zdjęcie jest współczesne. Stg44 był na tyle elitarną bronią i na tyle było ich mało że nie sądzę żeby mógł być w partyzanckim użyciu. No i te wytarcia na bronii ...
analogowiec
Sądzę, że to zdjęcie jest wykonane współcześnie i dość niezręcznie stylizowane.
Jak słusznie zauważył Kleszcz ta broń została wprowadzona w 1943r, a widoczny tu egzemplarz jest mocno styrany (silnie starta oksydacja). Podejrzewam, że gdyby ten sturmgewehr trafił w powstańcze czy partyzanckie ręce jako całkiem nowy (w 1943r., w co wątpię), to nawet po używaniu w warunkach polowych powinien lepiej wyglądać i po 1945r.
Zaryzykuję stwierdzenie, że jest 'średnio dobrze' zachowana broń z kolekcji prywatnej lub muzealnej.
Sam model wygląda na zaznaczonego i wyciętego w PS'ie (nie pasuje mi jego 'obrys').
Nie pasuje mi też nachylenie torów w stosunku do pozycji modela, tło za torem wygląda na rozmazane w sofcie.
Ale to tylko takie moje osobiste podejrzenia 
jaskiniar
według mnie Getto Warszawskie odpada zdecydowanie. Ze względu na tło - najbliższe tory to rejon Dworca Gdańskiego i Umschagplaz - a tam raczej "panowali" Niemcy. Nie przypuszczam by wyprowadzali jeńca z terenu walki w celu pamiątkowych zdjęć. Robili je na miejscu. Powstańcy raczej - nie mieli na tyle wolnego czasu - by pozować do zdjęć...
Być może jakiś partyzant - warto na powiększeniu zobaczyć co za znaczek ma na firażerce.
kleszcz
To karabin Karabin StG44, wszedł do uzbrojenia pod koniec 1943 roku, czyli niemożliwe żeby był na wyposażeniu bojowników żydowskich. Za to masowo wykorzystywany przez partyzantów w 1945 roku i później.
Archetyp
Dobre, mocne. Niestety nie znam ani osoby ani broni i miejsca w tym czasie.

KAT
Smieszylo mnie bardzo,kiedy w filmach amerykanskich,przedstawiano polska rzeczywistosc,szczegolnie te z ostatniej wojny.Scenograf ubieral "wojsko polskie" albo "bojownikow" w jakies trudne do zdefiniowania "mundury" ze o nakryciu glowy nie wspomne.Na tym zdjeciu furazerka,bardziej przypomina mi furazke partyzanta jugoslowianskiego.