20-12-2012 22:40
Tytuł: Opowieść o drzewku
Późne lubelskie osiedle, pora wczesna, południowa.
Komentarze
implicite
Aktualnie filozofa najbardziej zajmuje "triumfalny pochód pompy ssąco-tłoczącej w instalacjach użytkowych". Sporządza notatki z tego dzieła i kto wie, być może niedługo zmajstruje Koleżeństwu AT pouczającą pogadankę w temacie.
DAAD
Czyżby filozofa zainteresowały, osiedlowe rozdzielnie energii elektrycznej?
eMPe
fajne
implicite
Ciekawa koncepcja: delikatne drzewko na tle prostych, dyskretnie obecnych form geometrycznych. Przy najbliższej możliwej okazji spróbuję i tak, chociaż obawiam się, że może to być niewykonalne. Ale nie ma co spekulować na zapas.
sej
Bardzo mi leży ten kadr.
Zastanawiam się tylko, czy samo drzewko
nie zrównoważyłoby prawej strony kadru?
Pet
| implicite napisał(a): Chciał, żeby go stąd zabrać. Ma rodzinę na wsi od której go brutalnie odseparowano. |
Sądziłem, że sam za chlebem do miasta przyjechał.
implicite
Chciał, żeby go stąd zabrać. Ma rodzinę na wsi od której go brutalnie odseparowano.
Pet
Boże! Jaki ten biedaczek jest przestraszony! Jaki zagubiony! Ledwo stoi na tych swoich cienkich nóżkach. Podszedłeś do niego? Zapytałeś czy czegoś nie potrzebuje? Czy aby nie chce pomocy?
marctwain
Także się podoba, mi.
januszM
Świetne.
DAAD
Cieszę się, że nie pokaz ssania i tłoczenia.