11-12-2012 09:24
Tytuł: Klacze w drodze na pastwisko
Zenit + Pentacon 200, Iwno lato 2003.
Komentarze
bavarsky
Piękne gniade towarzystwo!
Wielce rad jestem z Szanownej pasji, którą przedkłada na szereg zacnych zdjęć poświęconych koniom!
W 1823 r., Naczelny Wódz Wojska Polskiego wielki kniaź Konstanty wydał rozkaz, zgodnie z którym każdy pułk miał posiadać konie o jednakowym ubarwieniu, dopasowanym do barw danej jednostki.
Odtąd pułk strzelców konnych gwardyi miał konie o maści kasztanowatej,
pułki 1. (obu formacji) - gniadej,
pułki 2. - siwej,
pułki 3. - kasztanowatej,
pułki 4. - karej.
Przy czym wierzchowce do szwadronów dobierano według odmian umaszczenia, zatem do:
1. szwadronu trafiały konie o jednostajnej maści,
2. szwadronu z gwiazdką na czole,
3. szwadronu ze strzałką na czole i skarpetami na pęcinach,
4. szwadronu z łysiną i skarpetami
Od 1818 roku, nad pułkiem strzelców gwardii, roztoczył swą "opiekę" sam Aleksander I, zadaniem przeto regimentu stała się obrona Świętej Osoby Najjaśniejszego Cesarza i Króla. Zrazu po śmierci Aleksandra I, a na krótko przed wybuchem powstania imperator Mikołaj I obdarował go srebrnymi trąbkami. Gdy 17 września 1823 roku w Brześciu, rozpoczęła się wielka, wspaniała defilada sześćdziesięciu przeszło tysięcy ludzi i około siedemnastu tysięcy koni przed obliczem Najjaśniejszego Pana i zgromadzonej wokoło niego zacnej świty [1], regiment strzelców konnych gwardii przedefilował jako trzeci. Rozpoczynającym był pułk kirasjerów podolskich - pierwszeństwo przypadało owemu, jako reprezentancie ciężkiej jazdy. Co więcej, regimentem szefował sam kniaź Konstanty, którego ulubionym strojem codziennym był "mały mundur" [frak] lub surdut tegoż właśnie pułku. Na widzach niezwykle silne wrażenie wywołały błyszczące w słońcu złotem mosiężne wyglansowane kirysy i grzebieniaste hełmy jeźdźców na ogromnych koniach.
Co warte odnotowania, przed orkiestrą jechał pauker, który bił w srebrne litaury [kotły] z cyframi króla Stanisława Augusta, odziedziczone po polskiej XVIII wiecznej gwardii konnej. [2] Dalej następował pułk ułanów, również im "Cesarzewicza" [po wojnie przemianowany na "ułany Jewo Wiliczestwa"] w którym znaczną część stanowili Polacy i Litwini, acz nie z ziem Królestwa a z Litwy, Podola czy Wołynia. [3]
Żołnierze pułku strzelców konnych gwardii dostawali zazwyczaj podwójne gratyfikacje pieniężne przy wizytach cesarskich. Sam zresztą regiment funkcjonował na prawach młodej gwardii, oznaczało to, iż każdy oficer przechodząc do formacji liniowej awansował o jeden stopień.
Gwardziści mieli także wyższy żołd [oficerowie od kapitana w dół].
Poza gwardią, pułki linowe wiązano z dynastią poprzez szefostwo członków rodziny cesarskiej. W 1825 r., szefem 1. pułku ułanów został następca tronu Królestwa Niderlandów książę Wilhelm Orański [poślubił wszak siostrę cara Annę Pawłowną]. [4]
W 1826 r., 1. pułk strzelców konnych otrzymał szefa w osobie następcy tronu wielkiego księcia Aleksandra [zasiadł na tronie jako Aleksander II w 1855 r.]. Ciekawą hecą, zostało nadanie w 1829 roku, szefostwa 2. pułkowi strzelców konnych, imienia carowej Mikołaja I, która to wymogła owy akces dość usilną prośbą na monarsze.[5]
____________________________________________-
[1] Przybyli wówczas liczni goście zagraniczni, m.in. grono wojskowych austriackich, hanowerskich czy angielskich. Na czele oficerów pruskich stał młody, 26-letni książę Wilhelm, późniejszy cesarz niemiecki.
[2] Krótki był jednakże żywot regimentu kirasjerów podolskich, wszak sformowani w 1817 roku, zrazu po śmierci swego stwórcy Konstantego, już 22 sierpnia 1831 roku wcieleni zostali do pułku lejb-gwardii kawalergardów.
[3] Istorija lejb-gwardii ulanskogo jego Velicestva polka, S-Petersburg 1875.
[4] Weyssenhoff, Pamiętniki, Kraków 1904, s. 207; Gembarzewski, Wojsko Polskie 1815-1830, Warszawa 1903, s. 104; S.W. Jackman, Wyniki kwerendy w holenderskim Archiwum Królewskim, Arsenał Polski. Od Racławic do Maciejowic, Kraków 1988, s. 60-61.
[5] Biblioteka im. Ossolińskich, rkps 9590/I, s. 74, 76.
pedzel
Konie to na prawdę Twoja pasja 
Janeq-2010
Niezawodnie
i Zenitem!