Autor

noritsu-koki

09-11-2012 15:18

Tytuł: Z pamiętnika szalonego ciemniaka.

popełnione w ramach testów nowego powiększalnika i obiektywu do tegoż autor nie gwarantuje, że jest zdrowy na umyśle

Komentarze

Loel

Loel

Hmm, ciekawe 

5 lat temu
666conducer

666conducer

PODOBA MI SIĘ.

Jak wiadomo przypadek jest matką najfajniejszych wynalazków

13 lat temu
RagnarokIII

RagnarokIII

noritsu-koki napisał(a):
Odbitka dostała trochę dziennego światła w procesie wywołania.
Nie wiem, czy o to Ci chodziło, bo nie wiem jak się robi solaryzację ;P Ten sposób obróbki zdjęć odkryłem przypadkiem i nauczyłem się to powtarzać w ciemni.

Tutaj masz inną moją pracę wykonaną w ten sposób: http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,31941.html


To własnie jest solaryzacja, właściwie to pseudosolaryzacja.
Łatwiej i bezpieczniej jest stosować światło sztuczne (latarka, lampka), proces zachodzi szybciej ale i łatwiej go kontrolować. Można wyjąć papier z wywoływacza (z kuwety), użyć światła i szybko przerwać proces wywoływania wrzucając do utrwalacza (wiadomo utrwalacz wtedy możemy użyć tylko do kilku odbitek bo się szybko zanieczyszcza).

Edyta dodaje że różny papier daje różne efekty, na przykład na błyszczących plastikach wychodzi śliczne srebro.

13 lat temu
noritsu-koki

noritsu-koki

Odbitka dostała trochę dziennego światła w procesie wywołania.
Nie wiem, czy o to Ci chodziło, bo nie wiem jak się robi solaryzację ;P Ten sposób obróbki zdjęć odkryłem przypadkiem i nauczyłem się to powtarzać w ciemni.

Tutaj masz inną moją pracę wykonaną w ten sposób: http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,31941.html

13 lat temu
RagnarokIII

RagnarokIII

Jak w stłuczonym lustrze, bardzo mi się podoba taka mozaika
Solaryzowałeś odrobinkę?

13 lat temu