09-07-2008 22:02
Tytuł: dwa melony na motocykl
Prawdopodobnie Suzuki Intruder Lesko 05.07.08 Zlot motocyklistów I ja tam byłem i zdjęcia robiłem Praktiką 50MTL z Fomapanem 100, alem dupa wołowa, bom zabrał tylko Beroflexa 28mm i Jupitera 135. Ależ mi Heliosa brakowało!! To zrobione Beroflexem. Bełtane w Hydrofenie 1+1 tak jak poprzednie, bo przecież nie może być, żeby jedną szpulą dwie różne wywojki w tym samym czasie robić celowo wstawione w abstrakcje, bo takie Suzi to dla mnie abstrakcja w kwestii ceny
Komentarze
witwdo
A mowiłem, że będziesz musiał zdjęcia na ślubie robić. A na weselu też?
rbit9n
a-ha, bo zapomniałem dopisać. zostałem poproszony o zdjęcia w kościele, jakimś cyfrowym kompakcikiem, oczywiście skończyło się na tym, że więcej robiłem mydelnicą, a o kompakciku zapominałem, taki mały, jak mitochondrium. na szczęście kuzyn gdy zobaczył co się kroi, wziął i mi zabrał kompakta. filmu jeszcze nie wywołałem, więc nie wiem nawet co mi wyszło z tego pstrykania na cztery oczy i dwie ręce.
Tata
co za pocisk! Jakby nie to, że się do pracy śpieszę, to bym jeszcze jakiegoś gniota wstawił, ale obowiązki wzywają
irmi
dawaj, co zrobiłeś i sie nie kryguj jak jakaś nastoletnia cienkostrużka 
Tata
Irmi... ja focę na lewo i prawo, tylko tych fot nie wstawiam na AT, żeby poziomu nie obniżać, ale nie martw się... jest jeszcze kilka fanych miejsc, gdzie można naśladować Malczera, tyle, że o jakichś liniach mi ostatnio pisał, czego jeszcze nie rozumiem, ale jak tylko zrozumiem, to idę w plener i wtedy... ROAR!
Pa, idę poprzytulać Żonę!
irmi
Tata , ciągle drżymy , a Ty te foty jakoś tak powoli robisz 
rbit9n
no to czekamy!
w instrukcji sekonica nic takiego nie ma, czarno widzę przyszłość.
Tata
Hehe! z instrukcji obsługi: "Należy pamiętać, że- wybór ekspozycji jak również wykonanie fotografii są twórczością. Światłomierz ŚWIERDŁOWSK - 4 gwarantuje osiągnięcie sukcesu w tej dziedzinie."
No to drżyjcie!
witwdo
Perpetuum mobile jednym słowem....
Łódź jest tak rozkopana, że szybciej jest chodzić albo opłotkami jeździć...
Swoją drogą muszę kiedyś zobaczyć ten Rzeszów... Może po drodze w Beskidy?
Kończę z tabelkami, idę zobaczyć jak się gra w tenisa. Pierwszy raz w życiu.
Spadam do wieczora...
rbit9n
Rzeszów jest takim miastem, w którym do niezależności nie jest potrzebny samochód. co więcej, centrum jest zakorkowane, że czasem szkoda do auta wsiadać. także ten argument odpada.
a po Perle zazwyczaj mam tyle siły, żeby dojść do kapselka po następną flaszkę, a potem udać się na najbliższą ławkę i tak w kółko.
witwdo
Jak buja podwójnie to dopiero jest jazda!
Z Żoną spróbuj coś o niezależności może (chociaż to grząski temat może być). Skoro wódy nie łoisz to czego się boi - że Cię będzie z miasta zbierać jak zabalujesz nad kuflem Perły?..
rbit9n
gorsze było, to że Ojciec miał lipne wycieraczki, padał deszcz, ja siedziałem na przednim fotelu pasażera i do tego bujało.
Żonę przekonuję od dłuższego czasu, ale Ona wie co by z tego wynikło, więc permanentnie odmawia.
witwdo
No toś sobie potańcował z tym aparatem...
A Żona z licencją to całkiem dobra rzecz. Może ją jednak namówisz.
rbit9n
oj bardzo ciężko.
a ja powiem szczerze, że nie lubię być wożony po pijaku, już wolę nie pić. takie alkoholowe podróże procentują nieudanymi zdjęciami, które są nie do końca i nie wiadomo co w nich brakuje, ale coś brakuje o takie jak to http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,5587.html czasem lepiej się przejść, myśli nadal się kłębią pod czaszką, ale jakiś ład w tym można znaleźć i jest miejsce na oddech http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,5588.html . zresztą, Żona nie ma licencji na prowadzenie pojazdu, bo po co jak ma szofera.
witwdo
No tak, czasem trzeźwemu ciężkawo zrozumieć tych co promile zaliczają kolejne. Ja tam wódczany też nie jestem, ale w drivera to się nie daję wrobić jak się uda (Żona częściej to bierze na siebie jak się da - albo taxi...). Czasem jednak paręset kilometrów trza jechać i wtedy trudno i darmo (ale czemu darmo?).
Jak śniadanie miły Panie na dnia pracy przywitanie?
rbit9n
co Waść? ja i foty na weselu? aparat wezmę (pewnie electro z ISO800), ale oficjalnie nic nie mam zamiaru pstrykać (przynajmniej nic o tym nie wiem), zapobiegawczo mogę powiedzieć, "eeee sory Batory nie mam żadnych filmów." to powinno rozwiązać kwestię. najgorsze jest to, że jadę w roli drivera, więc nici ze staropolskiej popijawy. w sumie nie pierwszy raz, nie powiem żebym narzekał, bo w sumie jestem wywrotowcem co wódki nie pije, ale ciężko się patrzy na weselna degrengoladę (jak za szybą czekoladę).
witwdo
No ja na ślubie siostry miałem focha (tzn. otrzymałem)gdzieś tak koło północy... choć trochę miała Małżonka racji... Na innych weselach już fociłem z umiarem (poza tym wole foty na świeżym powietrzu, takie impry mi lekko mówiąc średnio wychodzą - zbyt zdolny nie jestem).
Może czasem wytańczyć się warto i wyszaleć - zabawki nie uciekną... Tak mnie czasem nachodzi... No chyba że w charakterze fociarza tam idziesz (jak jak ostatnio - a dowiedziałem się 2h przed wyjściem :wleb
edycja w kwestii focha
rbit9n
śniadanie wyjątkowe, bo mam na drugą zmianę, jak mam na rano to wychodzę na czczo i dopiero w pracy wciągam kawę, rogalika i kefir.
nie ukrywam, że nie mogę się doczekać soboty, ale czy to wypada, żeby na ślubie i weselu kuzynki bawić się śwaitłomiarką? już czuję, że mi Żona zarekwiruje zabawki 
witwdo
Gratuluję i zazdroszczę...
Moje rzeczy z cargo nadal nie dotarły....
Ty to masz dobrze - rano śniadanko z trzech dań... Ja płatki i biegiem do biura, gdzie notorycznie spóźniam się minimum kwadrans.
Smacznego zatem jeszcze raz!
rbit9n
buła to tylko przykrywka, na śniadanie zamierzam zrobić curry z jajek z pomidorami, czyli po prostu jajecznice po indyjsku.
smaka sam sobie narobiłem i walę się teraz w łeb mój zakuty. cóż trzeba czekać do wieczora .
właśnie zadzwonił Kuzyn, zakupy udały się znakomicie, odbiór w sobotę 
witwdo
Noś mi smaka narobił...
Najczęściej mi po drodze do reala ale zajrzę do teska... W Łodzi ałszana zdaje się nie ma.
Smacznej buły
PS. Kup sobie chociaż masła do niej.
W
rbit9n
ano pewnie, tylko jak wytrzymać w pracy przy takim temacie? ciężko. tak czy siak, zaraz wyjdę do sklepu, kupię dwie buły na śniadanie i perełkę na kolację, bo mnie naszła ochota jak fix http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=251
aha, bo zapomniałem, widziałem Bernarda w Rzeszowie albo w tesku albo ałszanie, rozglądnij się u siebie, może też mają?
witwdo
Znam większość oprócz tego czeskiego...
A temat chyba dobrze wróży na cały dzień, nieprawdaż?

rbit9n
witam i o zdrowie pytam.
unikanie łatwo mi przyjdzie, bo w Rzeszy można tylko dostać czasem Ciechana i Żywe http://www.browar-amber.pl/zywe/ z niepasteryzowanych dobre są piwa Śląsk i Śląsk Mocny (z Lwówka Śląskiego), oraz czeski Bernard z Humpolca. polecam też piwa ukraińskie z browarów Obołoń i lwowskiego ( http://www.browar.biz/forum/showthread.php?t=1243 ) kurcze, ledwie co oczy otworzyłem, a już temat zbacza na piwne szlaki.
witwdo
Z żywych piw polecam Ciechana, ew. Kujawiaka. Niepasteryzowane, chmielowe, dobre. Unikaj Grudziądzkiego moim zdaniem.
Tata
oukei, spróbuję 1+3
rbit9n
spróbuj hydrofen 1+3, czas dwa razy dłuższy niż 1+1 i bełtaj co 3-5 minut po cztery razy.
bym coś napisał więcej, ale wypiłem żywe piwo i czuję, że sieje ferment.
edytowałem aby zmienić periodyk, bo chyba za często napisałem.
irmi
ponoć ma , za małe mam doswiadczenie w tej kwestii ,zeby się wypowiadać , ja to robię zawsze w ten sam sposób
witwdo
Ech rynek w Lesku... Fajnie tam jest,,, Jeszcze takie Suzi mieć i tylko wiatr we włosach... Ale na Połoniny już piechotą, i buków posłuchać...
fajny kadr...
Tata
światło było jakie było, ale mam wrażenie, że tych kontrastów dorobiłem się w koreksie. narabiałem puszką przez 10 sekund na minutę, ale tak dość zdrowo, bez skrupułów. Może następną rolkę traktować trochę delikatniej? Może mieć wpływ energiczność telepania koreksem na kontrast?
irmi
straszniste kontrasty , czernie smoliste
ale z kadrem pojechałes ładnie 
noetomek
a tam abstrakcja jeden skok na bank i nie jedno takie suzuki będziesz tatko miał 
rbit9n
na weselu robiłem o tyle, o ile, familijnie i pamiątkowo, jaki aparat mi wpadł w ręce.