Autor

tomaszt81

23-08-2012 09:12

Tytuł: Jesteśmy na wczasach cz. 4

często się spotyka foty, gdzie jest morze, plaża i badyl :) chyba ktoś przyniósł tu badyla z takiej właśnie foty ;)

Komentarze

Gata

Gata

Najlepsze jest to, ze strona ośrodka nadal działa...

13 lat temu
tomaszt81

tomaszt81

Gata napisał(a):
DAAD napisał:
Gata teraz to wszyscy Turcja, Grecja, Kanary. Polska nie jest trendy.


jakoś będąc ostatnio nad naszym morzem odniosłam zupełnie inne wrażenie. Przejechałam rowerem od Mielna do Kołobrzegu, wszędzie pensjonaty i domki kempingowe rosną jak grzyby po deszczu, oznak upadku nie widzę. Na dodatek - było jeszcze przed sezonem, ludzi wszędzie full.


Dokładnie, tu chodzi znowu pewnie o jakiś wałek. Wystarczy wpisać "zdrowie Gdynia Orłowo" w google

13 lat temu
Gata

Gata

DAAD napisał:
Gata teraz to wszyscy Turcja, Grecja, Kanary. Polska nie jest trendy.


jakoś będąc ostatnio nad naszym morzem odniosłam zupełnie inne wrażenie. Przejechałam rowerem od Mielna do Kołobrzegu, wszędzie pensjonaty i domki kempingowe rosną jak grzyby po deszczu, oznak upadku nie widzę. Na dodatek - było jeszcze przed sezonem, ludzi wszędzie full.

13 lat temu
implicite

implicite

Ja też nie rozumiem jak może tętnić życie w takiej ruinie.

13 lat temu
RagnarokIII

RagnarokIII

DAAD napisał(a):
Gata teraz to wszyscy Turcja, Grecja, Kanary. Polska nie jest trendy.


Wcale się nie dziwię patrząc na te wnętrza

13 lat temu
DAAD

DAAD

Gata teraz to wszyscy Turcja, Grecja, Kanary. Polska nie jest trendy.

13 lat temu
Gata

Gata

a właściwie to dlaczego ten ośrodek tak upadł? przecież lepszego miejsca na turystykę nie może być...

13 lat temu
wally

wally

Fajne zdjęcie.
Miejsce też fajne. Ta półokrąga budowla środek której tu widać to była kawiarnia ?

E: a->e

13 lat temu
tomaszt81

tomaszt81

Janeq-2010 napisał(a):
tomaszt81 napisał(a):
marctwain napisał(a):
Lubię takie. Wyobrażam sobie wtedy jak to musiało tętnić życiem, kiedyś.


ja wiem jak takie miejsca tętniły życiem z czasem ten puls zanikał coraz bardziej. Ośrodek, w którym się wychowałem (rodzice pracowali, potem ja też) miał 15 ha, położony w lesie nad samym morzem. W ośrodku dało się upchnąć do 800 osób ale do z dostawkami i cudowaniem, normalnie ponad 600 wchodziło. Na wyposażeniu ośrodka znajdowały się 2 stołówki, kawiarnia, cukiernia,wypożyczalnia sprzętu, łaźnia,biura,stolarnia (sic!), przedszkole, plac zabaw, gabinet lekarski, na placu zabaw trzykondygdnacyjny zamek z belek drewnianych. Dwa ciągniki, dwa żuki, nyska, tarpan, dwa melexy, autobus typu ogórek, duży fiat. Oczywiście w kawiarni odbywały się dancingi, wieczorki rozpoznawczo-zapoznawcze, były turnieje, zawody... Ech... to były czasy. Teraz ośrodek popada w ruinę, byłem nie dawno ale zdjęcia zrobiłem tylko komórką.


w oczekiwaniu na kolejną inteligentną prywatyzację?


nie nie, już po prywatyzacji

13 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

tomaszt81 napisał(a):
marctwain napisał(a):
Lubię takie. Wyobrażam sobie wtedy jak to musiało tętnić życiem, kiedyś.


ja wiem jak takie miejsca tętniły życiem z czasem ten puls zanikał coraz bardziej. Ośrodek, w którym się wychowałem (rodzice pracowali, potem ja też) miał 15 ha, położony w lesie nad samym morzem. W ośrodku dało się upchnąć do 800 osób ale do z dostawkami i cudowaniem, normalnie ponad 600 wchodziło. Na wyposażeniu ośrodka znajdowały się 2 stołówki, kawiarnia, cukiernia,wypożyczalnia sprzętu, łaźnia,biura,stolarnia (sic!), przedszkole, plac zabaw, gabinet lekarski, na placu zabaw trzykondygdnacyjny zamek z belek drewnianych. Dwa ciągniki, dwa żuki, nyska, tarpan, dwa melexy, autobus typu ogórek, duży fiat. Oczywiście w kawiarni odbywały się dancingi, wieczorki rozpoznawczo-zapoznawcze, były turnieje, zawody... Ech... to były czasy. Teraz ośrodek popada w ruinę, byłem nie dawno ale zdjęcia zrobiłem tylko komórką.


w oczekiwaniu na kolejną inteligentną prywatyzację?

13 lat temu
tomaszt81

tomaszt81

marctwain napisał(a):
Lubię takie. Wyobrażam sobie wtedy jak to musiało tętnić życiem, kiedyś.


ja wiem jak takie miejsca tętniły życiem z czasem ten puls zanikał coraz bardziej. Ośrodek, w którym się wychowałem (rodzice pracowali, potem ja też) miał 15 ha, położony w lesie nad samym morzem. W ośrodku dało się upchnąć do 800 osób ale do z dostawkami i cudowaniem, normalnie ponad 600 wchodziło. Na wyposażeniu ośrodka znajdowały się 2 stołówki, kawiarnia, cukiernia,wypożyczalnia sprzętu, łaźnia,biura,stolarnia (sic!), przedszkole, plac zabaw, gabinet lekarski, na placu zabaw trzykondygdnacyjny zamek z belek drewnianych. Dwa ciągniki, dwa żuki, nyska, tarpan, dwa melexy, autobus typu ogórek, duży fiat. Oczywiście w kawiarni odbywały się dancingi, wieczorki rozpoznawczo-zapoznawcze, były turnieje, zawody... Ech... to były czasy. Teraz ośrodek popada w ruinę, byłem nie dawno ale zdjęcia zrobiłem tylko komórką.

13 lat temu
marctwain

marctwain

Lubię takie. Wyobrażam sobie wtedy jak to musiało tętnić życiem, kiedyś.

13 lat temu