23-06-2012 01:37
Tytuł: a to ja ;) cd. foto,49724
Bieszczady, lato 1972r Zenit B + Helios 58/2 + Fotopan 18 DIN + zakł. foto pl. Konfederacji + CanoScan 8800F (skan z negatywu)
Komentarze
Fenix1957
Janeq-2010 napisał(a):
Ale takie fotki w kolorze też byłyby fajne. Zauważyłem, że jak wstawię b&w i kolor, to wszyscy skupiają się na b&w (no wiem, bardziej 'artystyczne') a kolor pozostaje w cieniu
dlaczego???...
Jeden z profesorów ASP zwykł mawiać : " Tylko przez czerń i biel można dojść do sukcesu" Widocznie wielu z nas zgadza się z tym stwierdzeniem.
Oczywiście nic nie mam przeciwko kolorowi...
Janeq-2010
| Fenix1957 napisał(a): Fajniste! Umiałem kiedyś wiązać i stawiać snopy. Nie była to filozofia, ale wymagało to trochę wprawy i odpowiedniego ubioru. Podstawa to gruba koszula z rękawami i niezłe portki + piwo! Czasem patrzę jak na niektórych filmach wiążą snopy jeno w gaciach i śmiech pusty mnie ogarnia. ![]() |
Nooo, jak wąsy kłosów do potu się przykleiły, to miałeś bal
po to był i ubiór i ...piwo Ale takie fotki w kolorze też byłyby fajne. Zauważyłem, że jak wstawię b&w i kolor, to wszyscy skupiają się na b&w (no wiem, bardziej 'artystyczne') a kolor pozostaje w cieniu
dlaczego???...
Fenix1957
Fajniste!
Umiałem kiedyś wiązać i stawiać snopy. Nie była to filozofia, ale wymagało to trochę wprawy i odpowiedniego ubioru. Podstawa to gruba koszula z rękawami i niezłe portki + piwo! Czasem patrzę jak na niektórych filmach wiążą snopy będąc jeno w gaciach i śmiech pusty mnie ogarnia. 
Janeq-2010
MartaW napisał(a):
Natomiast na foliowanej beli można siedzieć, ale paskudnie przylepia się do tyłka ![]() |
bąble i odparzenia
MartaW
clarksontop napisał:
trudno teraz w foliowanej beli siedzieć ![]() |
Natomiast na foliowanej beli można siedzieć, ale paskudnie przylepia się do tyłka
clarksontop
| Janeq-2010 napisał(a): Dzięki, dawno w snopku nie siedziałem ![]() |
trudno teraz w foliowanej beli siedzieć
Janeq-2010
| MartaW napisał(a): może minęliśmy się na jakimś szlaku ![]() |
My przeszliśmy od Komańczy do Ustrzyk G. a potem Otrytem nad Solinę
Pogoda w zasadzie dopisała. Dla Hani to były pierwsze Bieszczady.
MartaW
może minęliśmy się na jakimś szlaku 
Janeq-2010
MartaW napisał(a):
No popatrz no, byłam tam w tym samym czasie. |
Ja byłem z Hanią, dziewczyną z poprzedniej fotki
MartaW
| Janeq-2010 napisał: Bieszczady, lato 1972r |
No popatrz no, byłam tam w tym samym czasie.
Janeq-2010
| Wodzu77 napisał(a): napisałbym, że piękne ale... sympatyczne ![]() |
Dzięki, dawno w snopku nie siedziałem
Wodzu77
napisałbym, że piękne ale...
sympatyczne 
WoWa
Janeq-2010 napisał(a):
Pojedziesz na czerwone buki. Zrób w kolorze i pokaż ![]() |
Taki jest plan, ale mimo wszystko w monochromie...
Janeq-2010
| WoWa napisał(a): Ech, wywołujesz duchy Janku... A w Bieszczady pojadę znowu w październiku. |
Pojedziesz na czerwone buki. Zrób w kolorze i pokaż
bolas
| clarksontop napisał(a): zabytkowe snopki ![]() |
To samo pomyślałem, dawno już takich w moich okolicach nie widziałem ... a sam pamietam jak takie wiązałem jako szczawik
WoWa
Ech, wywołujesz duchy Janku...
Fajnie popatrzeć na takie dokumenty. Szkoda tylko, że dzieci się nam tak szybko starzeją...
Pozdrawiam!
PS A w Bieszczady pojadę znowu w październiku.
Janeq-2010
| clarksontop napisał(a): zabytkowe snopki ![]() |
ale prawdziwe, a nie genetycznie zmutowane
zwykły chleb też bardziej smakował ...
clarksontop
zabytkowe snopki
Janeq-2010
Ale takie fotki w kolorze też byłyby fajne. Zauważyłem, że jak wstawię b&w i kolor, to wszyscy skupiają się na b&w (no wiem, bardziej 'artystyczne') a kolor pozostaje w cieniu
Jeden z profesorów ASP zwykł mawiać : ' Tylko przez czerń i biel można dojść do sukcesu' Widocznie wielu z nas zgadza się z tym stwierdzeniem.
Oczywiście nic nie mam przeciwko kolorowi...
To długa dyskusja: bo co to jest sukces - dziś już wiem co to takiego i na dodatek widzę go inaczej niż twierdzi wykładnia profesji
Sam wiesz jak to jest: np. córce nie robi się fotki jak modelce (modelka jest elementem zdjęcia, które jest podmiotem; córka jest podmiotem, a zdjęcie elementem. To wielka różnica i artysta jej nie weźmie nawet pod uwagę, bo dla niego podmiotem jest zdjęcie / "praca". W moim zawodzie widziałem takich na niemal niezliczone pęczki, zawodowców było w tym naprawdę niewielu...
Ale niezauważanie koloru i fotek rodzinno/pamiątkowych mi nie przeszkadza...