17-06-2008 22:51
Tytuł: Rodzina
Mamiya 645E i Sekor C80. Pierwsze samodzielne wołanie kliszy.
Komentarze
witwdo
Może to i kocia muzyka...
My z kolegą kiedy chodziliśmy na kurs prawa jazdy w oczekiwaniu na jazdę chodziliśmy do tureckiej knajpy na kawę, albo po jeździe na piwo...
kiedyś nie wytrzymał tych jęków i spytał kelnerki czy mają coś innego od tej porodówki.
rbit9n
nie wiem o czym jest piosenka, ale na pewno pasuje jak ulał http://www.youtube.com/watch?v=JTfHZmupzQU
witwdo
tu nie chodzi o koreks. O mnie. wszystko prawie rozlewam. wszystkie ubrania mam w zasadzie poplamione od razu. Stąd obawy połowicy... Wolę w kuchni dla bezpieczeństwa...Mój cesarz też nie cieknie.
rbit9n
dziury w tapczanie? co to to nie! od kiedy mam jobo 1520, mogę zajadać herbatniki podczas agitacji.
to nie jest tekst sponsorowany przez JOBO,wcale.
witwdo
No właśnie to jest frajda,....
A na tapczanie to żona nie pozwala, bo dziury chemia może wyżreć... I tapczanu nie mamy. Ja w kuchni w zlewie wołam... A za ciemnię mi szafa wystarcza na razie. Ale rozumiem też tych co wolą kadrować niż wywoływać, zwłaszcza jeśli ich praca to lab.
rbit9n
tak!!! po ośmiu godzinach pracy, chce mię się zrobić obiad, pozmywać naczynia, potem zamknąć się w łazience, wywołać film, lub zrobić kilka odbitek pod powiększalnikiem, gdyby się nie chciało, kupiłbym dawno wypasioną cyfrę itd. ale wiadomo, cyfra nie robi zdjęć czarno-białych. aha, w ciemni tylko ładuję film do koreksu, reszta procesu przebiega na tapczanie przy filmie.
ps. zagubiony przecinek. ahoj!
Bruno
"ha, ha, ha!!! ale się ubawiłem, aż się zsikałem w spodnie, dobrze że mam fartuch i nie widać."
Bardzo miły kolega widzę się znalazł...
Ciekawe czy Wam by sie chciało po 8-9 godiznach pracy siedzieć w kiblu który nie ma 2m2 i wywoływać negatyw... Ja wolę isć na spacerek/obejrzeć film jakis, potulać Żonkę, czy cokolwiek innego co relaksuje... No a z przykrymi doświadczeniami... no bywa - mieszkam niemal w centrum Gdańska i jest tu kilka sprawdzonych miejsc...
a foto joker w ogóle robi negatywy? mi sie zdawało ze oni na termosublimacji jadą...
witwdo
Ja pierwszy po latach cz-b film oddałem i co? Dostałem 3/4 klatki wywołane, bo chłopakom się koreksy pomyliły i wlali za mało roztworu (mój był 120 a oni wlali tyle co na 35). W galerii jest u mnie takie ciasne zdjęcie psa. Oryginalnie było 6x6 ale to właśnie efekt "kadrowania w koreksie"
rbit9n
sIc napisał: "no frajda jak frajda... 9 zł to niewiele - oszczedzasz sporo czasu. A B&W w każdym empiku mo zna wysłać do wywyołania. 5 dni, 10zł i masz. i w stabilnym procesie a nei w łazience ^^"
ha, ha, ha!!! ale się ubawiłem, aż się zsikałem w spodnie, dobrze że mam fartuch i nie widać.
9zł niewiele powiadasz? ja wołam za mniej niż 5 zł jeden film.
5 dni? spox, ja mam film w 30-45 minut.
stabilny proces? czy my mówimy o wołaniu czarno-białego filmu w zimnym procesie aby? otóż, nie wiem czy wiesz, każdy film inaczej się woła w różnych wywoływaczach, a w labie, wrzucają często cztery całkiem różne filmy i zalewają czymś, czego ja na pewno nie wlałbym do koreksu. efekty takiego wołania lepiej przemilczeć.
witwdo
Ciemni nie mam niestety...
To temat raczej na doktorat:
"Ciemnia a bezdomność żonatych mężczyzn"
20 stopni łatwo utrzymać, w kranie mam w miarę czystą wodę do płukania. Chemią na razie nie żongluję, to jeszcze przede mną...
Yoonson
a jak masz ciemnię?
a temperaturę 20 st.C przek kilka, kilkanaście minut nie jest ciężko utrzymać...
a chemię możesz sobie dobrać i nad ziarmem panować i kontrastem...
zimny proces w labie - to oznaka lenistwa (sam przez długi czas byłem leniem...)
Bruno
maszyna to robi a nei ludzie. a ja nie wywołuje recznie bo zawsze albo niedowołam albo przewołam - niegdy tak jakbym chciał...
witwdo
Z czasem to różnie bywa. Jak mam jechać do centrum, które przypomina obecnie pole ziemniaków jesienią, to szybciej mi chyba samemu. No i frajda plus nauka gratis. Mnie potrzeba około 45 min.
Bruno
no frajda jak frajda... 9 zł to niewiele - oszczedzasz sporo czasu. A B&W w każdym empiku mo zna wysłać do wywyołania. 5 dni, 10zł i masz. i w stabilnym procesie a nei w łazience ^^
Yoonson
"zwłąszcza teraz jak na kazdym rogu za neiwielkie pieniadze zrobią to za mnie..."
jak ci na tym rogu wywołają to się załamiesz...
robisz to sam - masz kontrolę nad procesem i wynikami...
witwdo
Temperatura jak trzeba. W kąpieli 20C. Na każdym rogu b&W wołają? Gdzie? W Łodzi chyba 9 zeta kosztuje... Poza tym jaka frajda...
Bruno
z bełtaniem to trochę mitologia, ale może coś w tym jest... a temperatury pilnowałeś? może jakis skok temperatury o pare stopni czy coś takiego. Ja w sumie tez za duzo w zyciu nie wołałem, zwłąszcza teraz jak na kazdym rogu za neiwielkie pieniadze zrobią to za mnie...
witwdo
Widać te koty w niedzielne popołudnie miały ochotę pozować i tyle.
Wołane w fomadonie 1+100 23 minuty ale za często bełtane moim zdaniem.
Bruno
pzrypomniałem sobie jak za kajtka sie takie kawały sąsiadom robiło... jak któryś na nas nakrzyczał, że w ogródku piłą drzewka połamaliśmy to smarowaliśmy takiemu delikwentowi drzwi walerianą... hehehe. czasy 
rbit9n
pewnie wysmarował się walerianą, to zawsze działa.
Bruno
mi sie wydaje, ze trochę pzrewołane, ale może sie nie znam, oczy też nie całkiem sprawne...
A zdjęcie super - zdradź jak to zrobiłeś, ze sie zadne z kotków ogonem nie wypiął? mi z kocurami nigdy nie wychodzi... A te jeszcze w fotografa jak w whiskasa patrzą 
Vilku
sympatiko
wołanie bez zarzutu
rafi1977
Waleriana działa na koty w taki sposób, że dostają małpiego rozumu