11-06-2012 00:19
Tytuł: Schlacht bei Lodz
Cmentarz wojenny, pamiątka Operacji Łódzkiej 1914 roku. Verdun to był pikuś przy tym, dwa miesiące walk i 200 tysięcy zabitych. FK 13x18, Industar 4 4,5/210 Fuji Super RX (RTG) R09 1+50/15C Agfa Duoscan T1200
Komentarze
hobbes
| esio napisał(a): Zdjęcie ok, podoba się. I pamięć o czasach dawnych jest warta pochwały. Ale porównanie do Verdun? Chyba nie trafne. |
Wiesz co, ja też jestem historyk-hobbysta-pasjonat
Myślę, ze nie chodzilo stricte o przerzucanie sie gdzie więcej zginęło, tylko że o froncie wschodnim, w tym galicyjskim nikt nie pamięta .. a tutaj i dalej na wschod ginęły porównywalne ilości młodych ludzi..i tak samo bezsensownie - Obrona na Sanie maj-czerwiec 1915, Odcinek Suwałki-Kowno, Gorlice-Tarnów (gdzie ponoć cmentarzy poleglych jest/było tyle ile we Flandrii), Fosgen pod Wolą Szydłowiecką.. MOże zapomniane - bo ani armii kajzerowskiej, ani carskiej, ani austro-węgierskiej..ani ich tradycji - Niemcy jeszcze sie trochę przynajmniej oficjalnie "wstydzą", Austria to juz chyba sama nie pamięta, a Rosjanie to mają w bród "tradycji" RKKA.. :> o Verdun sie bardziej pamieta - bo z calej armii francuskiej - 330 pułków piechoty, aż 250-260 przeszło przez Verdun właśnie. Co do obrazow historycznych - slynne dzielo francuskie wydane w 2006 Les 300 Joours de Verdun - opiera sie TYLKO na oficjalnych komunikatach wojennych, czesto przeciez zaklamanych na maksa. O jakims przykladzie czytalem - ze Niemcy pomylili miejscowosci francuskie nazywane podobnie i tę jedną którą mieli zdobyc planowo - nawet nie zaatakowali, ale zdobyli tę drugą, natomiast oficjalny komunikat francuski był taki, że dzielna armia francuska stawila tak zaciety opor w miejscowosci pierwszej, ze niemcy sami uciekli. :>
esio
Zdjęcie ok, podoba się. I pamięć o czasach dawnych jest warta pochwały.
Ale porównanie do Verdun? Chyba nie trafne.
Czy ponad 700 tyś zabitych, gdzie dwie nogi, dwie ręce, tułów i jakaś głowa to jeden żołnierz, to "pikuś?"
Czy cztery miesiące największego nasilenia bitwy, gdzie dziennie spadało 10 tyś pocisków to "pikuś?"
Gdzie miasteczko Fleur przechodziło 16 razy z rąk do rąk walcząc na bagnety, noże i wręcz to "pikuś?"
Gdzie obrońcy Fortu Vaux, 670 żołnierzy, walcząc przez 6 dni i nocy na gaz napalm i granaty, do niewoli wziętych 22, to "pikuś?"
I to wszystko na pasie ziemi szerokości 4 kilometrów.
Nie pisał bym nic, ale historia to moja pasja i bardzo nie lubię jak ktoś fakty przeinacza, a już porównywanie 200 tyś zabitych do 700 tyś i określenie "pikuś" jest nie na miejscu.
orwo
kwadrat widzę
peryskop
| hobbes napisał(a): pochodzą z okresu po-. No i pierwszy atak gazowy miał miejsce na terenach polskich - już w 1915.. gdzie Niemcy zastosowali chlor (produkowany, zresztą, a jakże! przez IG Farben) |
dla ciekawskich
http://www.bolimow1915.dobroni.pl/media/grh,bolimow-1915,1861,756,352.html
front wschodni w czasie I wojny światowej jest dość kiepsko zbadany i opisany, a dla przeciętnego zjadacza chleba nie istniał
, na szczęście to się powoli zmienia, powstają grupy rekonstrukcyjne, organizowane są imprezy, lokalne władze zaczynają dbać o cmentarze - wszystko idzie w dobrym kierunku
hobbes
implicite napisał(a):
Ciekawa uwaga. Zmieniła się 'moralność' dowódców? A może nauczyli się dopasować myślenie o taktyce do możliwości technicznych jakie wskutek rewolucji przemysłowej znalazły się w zasięgu ich armii? |
No chociażby Francuzi nauczyli się.. nie maszerować w czerwonych portkach pod ogień ckm-ów (chociaż u nich to poszło w drugą stronę i postanowili kolejną wojnę przeczekać na Linii Maginota -co się nie udało, zresztą); poza tym lotnictwo, artyleria, czołgi. Przypomniała mi się jedna anegdota - okopy wojsk niemieckich z I wojny św. na Zachodzie - i tabliczka z napisem: "Niemiecka piechota boi się tylko Boga i własnej artylerii".
EDYTA, przypomniała jeszcze - że, podczas I wojny św. podawanie strat własnych równe było zdradzie i lądowało się za to pod mur (wszędzie) - stąd wszelkie liczby pochodzą z okresu po-. No i pierwszy atak gazowy miał miejsce na terenach polskich - już w 1915.. gdzie Niemcy zastosowali chlor (produkowany, zresztą, a jakże! przez IG Farben)
Mariusz36
Genialne ... 
DAAD
Dobre zdjęcie. 
implicite
| hobbes napisał: w ogóle jak czytam, o I WŚw... to tam dramatycznie i bez umiaru szafowano życiem żołnierzy. Pod tym w względem, na froncie zachodnim podczas IIWśw. widać było wyraźny postęp. |
Ciekawa uwaga. Zmieniła się "moralność" dowódców? A może nauczyli się dopasować myślenie o taktyce do możliwości technicznych jakie wskutek rewolucji przemysłowej znalazły się w zasięgu ich armii?
Malczer
| bolas napisał(a): Ano prawda ... nasza lokalna historia jest mało znana, a skalą dorównywała i często przewyższała znane powszechnie walki na Zachodzie. |
Bo my wiedzę o historii na ogół czerpiemy z hollywoodzkich produkcji. A one są równie wiarygodne co „polskie obozy...” i tajemnica Enigmy.
bolas
Ano prawda ... nasza lokalna historia jest mało znana, a skalą dorównywała i często przewyższała znane powszechnie walki na Zachodzie.
Gata

hobbes
w ogóle jak czytam, o I WŚw... to tam dramatycznie i bez umiaru szafowano życiem żołnierzy. Pod tym w względem, na froncie zachodnim podczas IIWśw. widać było wyraźny postęp.
pawluk

marctwain
Ekstra.
bolas
Spokojnie, nikt niczego nie deprecjonuje ani nie przeinacza. Porównywać nie ma czego za bardzo po prawdzie, zupełnie inny sposób prowadzenia walk i tak dalej. Jednak w temacie krwawego rozmachu operacja łódzka jest równie okrutna, a jednak zupełnie nieznana. Bardziej miałem na myśli sam fakt, że często nie ma się pojęcia jak wielka historia działa się pośród pól i drzew, które na co dzień mijamy ... a których zwykle nie jesteśmy zupełnie świadomi.