Autor

pedzel

05-05-2012 08:41

Tytuł: Jeżu!

eos 300 fujifilm 200 sigma 135-400 f/4.5 Wkurzyłem się na ten film bo słabo łapie kolor światła. Było dużo lepsze, wpadało już ze złotego w fiolet a tu lipa na skanie..

Komentarze

pedzel

pedzel

sej napisał(a):
pedzel napisał(a):
sej napisał(a):
Zdjęcia są porobione. Jeno syfrą.


Wklej jakiegoś linka w komentarz do choć jednego zdjęcia jeśli masz możliwość i chcesz się podzielić Z chęcią zobaczę.


Zgoda, pokażę, ale dopiero w poniedziałek wieczorem.
Zdjęcia są w lapku który pojechał na wycieczkę.


kent wejt!

13 lat temu
sej

sej

pedzel napisał(a):
sej napisał(a):
Zdjęcia są porobione. Jeno syfrą.


Wklej jakiegoś linka w komentarz do choć jednego zdjęcia jeśli masz możliwość i chcesz się podzielić Z chęcią zobaczę.


Zgoda, pokażę, ale dopiero w poniedziałek wieczorem.
Zdjęcia są w lapku który pojechał na wycieczkę.

13 lat temu
ugory

ugory

słodziak, mnie tylko zawsze przeraża ilość robactwa pomiędzy igłami

13 lat temu
pedzel

pedzel

sej napisał(a):
Zdjęcia są porobione. Jeno syfrą.


Wklej jakiegoś linka w komentarz do choć jednego zdjęcia jeśli masz możliwość i chcesz się podzielić Z chęcią zobaczę.

13 lat temu
sej

sej

"Musiało to niecodziennie wyglądać, banda kocurów i pośrodku jeż Jak dla mnie kapitalny temat do zdjęć!"

Zdjęcia są porobione. Jeno syfrą.

13 lat temu
pedzel

pedzel

sej napisał(a):
MartaW napisał(a):
Dawno temu miałam okazje wielokrotnie obserwować mazurską jeżową mamuśkę, która zwykła była dwa razy dziennie przeprowadzać swoją gromadkę przez pewien trawnik - na widoku, na przełaj i ku uciesze obserwujących ją wczasowiczów.


Nie niepokojone, szybko się przyzwyczajają do ludzi i zajmowanego
przez człowieka terenu. Parę lat temu, odwiedzał nasze podwórko
jeżyk, codziennie o 19:oo. Była to pora karmienia naszych kotów.
Bez żenady właził w stado i zajmował miejsce przy misce.
Koty miały do niego stosunek jak do 'jeża'. Nie miały jednak
sposobu na odpędzenie jeżyka. Po zimie już nie wrócił-chyba się
wyprowadził w inne strony. Jeże nie przywiązują się do terenu.


Musiało to niecodziennie wyglądać, banda kocurów i pośrodku jeż Jak dla mnie kapitalny temat do zdjęć!

13 lat temu
sej

sej

MartaW napisał(a):
Dawno temu miałam okazje wielokrotnie obserwować mazurską jeżową mamuśkę, która zwykła była dwa razy dziennie przeprowadzać swoją gromadkę przez pewien trawnik - na widoku, na przełaj i ku uciesze obserwujących ją wczasowiczów.


Nie niepokojone, szybko się przyzwyczajają do ludzi i zajmowanego
przez człowieka terenu. Parę lat temu, odwiedzał nasze podwórko
jeżyk, codziennie o 19:oo. Była to pora karmienia naszych kotów.
Bez żenady właził w stado i zajmował miejsce przy misce.
Koty miały do niego stosunek jak do "jeża". Nie miały jednak
sposobu na odpędzenie jeżyka. Po zimie już nie wrócił-chyba się
wyprowadził w inne strony. Jeże nie przywiązują się do terenu.

13 lat temu
pedzel

pedzel

sej napisał(a):
I tak masz szczęście, ponieważ unikają światła.
Zagadkowy jest też pobyt jeżyka na otwartej przestrzeni.
Być może pilnie szukał wody, albo też samiczki?


Utknął tamtego dnia na ogrodzonym sporym podwórku przy stawie, stąd obecność w takim świetle. Może go zwabiły robale używane przez wędkarzy?

13 lat temu
MartaW

MartaW

Dawno temu miałam okazje wielokrotnie obserwować mazurską jeżową mamuśkę, która zwykła była dwa razy dziennie przeprowadzać swoją gromadkę przez pewien trawnik - na widoku, na przełaj i ku uciesze obserwujących ją wczasowiczów.

13 lat temu
sej

sej

I tak masz szczęście, ponieważ unikają światła.
Zagadkowy jest też pobyt jeżyka na otwartej przestrzeni.
Być może pilnie szukał wody, albo też samiczki?

13 lat temu