05-05-2012 08:41
Tytuł: Jeżu!
eos 300 fujifilm 200 sigma 135-400 f/4.5 Wkurzyłem się na ten film bo słabo łapie kolor światła. Było dużo lepsze, wpadało już ze złotego w fiolet a tu lipa na skanie..
Komentarze
sej
pedzel napisał(a):
Wklej jakiegoś linka w komentarz do choć jednego zdjęcia jeśli masz możliwość i chcesz się podzielić Z chęcią zobaczę. |
Zgoda, pokażę, ale dopiero w poniedziałek wieczorem.
Zdjęcia są w lapku który pojechał na wycieczkę.
ugory
słodziak, mnie tylko zawsze przeraża ilość robactwa pomiędzy igłami 
pedzel
| sej napisał(a): Zdjęcia są porobione. Jeno syfrą. |
Wklej jakiegoś linka w komentarz do choć jednego zdjęcia jeśli masz możliwość i chcesz się podzielić
Z chęcią zobaczę.
sej
"Musiało to niecodziennie wyglądać, banda kocurów i pośrodku jeż Jak dla mnie kapitalny temat do zdjęć!"
Zdjęcia są porobione. Jeno syfrą.
pedzel
sej napisał(a):
Nie niepokojone, szybko się przyzwyczajają do ludzi i zajmowanego przez człowieka terenu. Parę lat temu, odwiedzał nasze podwórko jeżyk, codziennie o 19:oo. Była to pora karmienia naszych kotów. Bez żenady właził w stado i zajmował miejsce przy misce. Koty miały do niego stosunek jak do 'jeża'. Nie miały jednak sposobu na odpędzenie jeżyka. Po zimie już nie wrócił-chyba się wyprowadził w inne strony. Jeże nie przywiązują się do terenu. |
Musiało to niecodziennie wyglądać, banda kocurów i pośrodku jeż
Jak dla mnie kapitalny temat do zdjęć!
sej
| MartaW napisał(a): Dawno temu miałam okazje wielokrotnie obserwować mazurską jeżową mamuśkę, która zwykła była dwa razy dziennie przeprowadzać swoją gromadkę przez pewien trawnik - na widoku, na przełaj i ku uciesze obserwujących ją wczasowiczów. |
Nie niepokojone, szybko się przyzwyczajają do ludzi i zajmowanego
przez człowieka terenu. Parę lat temu, odwiedzał nasze podwórko
jeżyk, codziennie o 19:oo. Była to pora karmienia naszych kotów.
Bez żenady właził w stado i zajmował miejsce przy misce.
Koty miały do niego stosunek jak do "jeża". Nie miały jednak
sposobu na odpędzenie jeżyka. Po zimie już nie wrócił-chyba się
wyprowadził w inne strony. Jeże nie przywiązują się do terenu.
pedzel
| sej napisał(a): I tak masz szczęście, ponieważ unikają światła. Zagadkowy jest też pobyt jeżyka na otwartej przestrzeni. Być może pilnie szukał wody, albo też samiczki? |
Utknął tamtego dnia na ogrodzonym sporym podwórku przy stawie, stąd obecność w takim świetle. Może go zwabiły robale używane przez wędkarzy?
MartaW
Dawno temu miałam okazje wielokrotnie obserwować mazurską jeżową mamuśkę, która zwykła była dwa razy dziennie przeprowadzać swoją gromadkę przez pewien trawnik - na widoku, na przełaj i ku uciesze obserwujących ją wczasowiczów.
sej
I tak masz szczęście, ponieważ unikają światła.
Zagadkowy jest też pobyt jeżyka na otwartej przestrzeni.
Być może pilnie szukał wody, albo też samiczki?
pedzel
Zdjęcia są porobione. Jeno syfrą.
Wklej jakiegoś linka w komentarz do choć jednego zdjęcia jeśli masz możliwość i chcesz się podzielić
Zgoda, pokażę, ale dopiero w poniedziałek wieczorem.
Zdjęcia są w lapku który pojechał na wycieczkę.
kent wejt!