07-06-2008 11:28
Tytuł: Jedenastka na rondzie
canonet, fuji neopan 400
Komentarze
janus
No tak, zupelnie jak w ruskiej bajce o liszce i czapli. Ale nie pamietam dokladnie, wiec nie przytocze.
rbit9n
nie trafili na siebie w odpowiedniej czasoprzestrzeni, on po fajrancie do niej jak na skrzydłach leci, kołuje i bieży, ona tym czasem ma zebranie, lekcje angielskiego, albo pranie w laundr-o-macie, o Bracie, mój Bracie.
janus
Jacek i Barbara. Tyle ze moj Jacek biezy jak lania, a Barbara kustyka na szpilkach do roboty, wiec niechetnie.
rbit9n
była by z nich świetna para http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,5155.html
janus
Kurcze, szkoda, ze gire jej scieles. Dziewczyna bez nogi gorsza od dziewczyny bez zeba (na przedzie). A juz na pewno mniej racza. Zjechac bylo aparatczykiem o pol matra w dol. Ocalilbys noge i 11-stke umiescil w kozim rogu. Ale wiem, musztarda po ptokach.
irmi
łatwiej się wysiada (wypada) przy takim przechyle
widzę ,ze Cię street ciągnie , a ja opory mam natury moralnej
Frelka
lubię takie
lolek1
Grisza widze ze ty tez z Katowic;d ( no chyba zem i sie zdaje)
Grisza
Ucięcie stópki nieuniknione przez wyczekiwanie właściwej chwili do wciśnięcia spustu - mówi się trudno. Irmi street jest fajny, a oporów nie ma jak sie szuka sytuacji mało kontrowersyjnych - ja np od dłuższego czasu nie robie zdjęć żebrakom i innym ludziom w sytuacji niezbyt dla nich komfortowej