17-04-2012 22:32
Tytuł: Browar w Gdańsku, tyle zostało ...
zdjęty kolor z Kodaka Pro 160, bo się nie chciał w kolorze zeskanować w oddali browar wrzeszczański (czyli Specjal, Kaper, Gdańskie, co tam jeszcze ...), a na pierwszym planie trwa wyburzanie obiektów sportowych, w których notabene ładnych 20 lat temu ćwiczyłem gimnastykę, świat się zmienia ...
Komentarze
jac123
Wtedy były tylko niepasteryzowane ...
Za Wiki podaję - produkowane po 1945:
Artus
Eksportowe Specjalne
Gdańskie
Gdańskie Eksportowe
Gdańskie Specjalne
Hevelius
Jasne
Jasne Lekkie
Kaper królewski
Karamel
Karmelowe
Koźlak
Krzepkie
Menora
Mentor
Morskie
Napój piwny
Neptun
Patrycjusz
Pełne
Porter
Prazdrój Gdański
Regatowe
Remus
Słodowe Specjalne
Specjalne
Świąteczne
Zdrój
tak z 10 pierwszych pamiętam ...
a tu historia browaru:
Browar we Wrzeszczu
Malczer
| jac123 napisał(a): Ale najlepsze było piwo z wkładką, czyli utopioną myszką. |
Taaa, i niepasteryzowane, co się butelki przewracało, żeby zobaczyć czy nie spsute. Było, minęło, przepadło. Komuś zawadzało. Przecież browar mógł stanowić atrakcję turystyczną, ale budyń woli biurowce i banki.
Edytor dodaje, że niejaki Heweliusz m.in tym Gdańsk rozsławił.
jac123
Ale najlepsze było piwo z wkładką, czyli utopioną myszką.
rbit9n
niestety było minęło. tygrysa też już nie ma, tylko jakieś jurobirki zostały. dobrze że jeszcze jest Czarna Perła.
Malczer
| rbit9n napisał(a): ... to i kaper był mu nie straszny. |
Pamiętam znajomego (takiego z internetu). Polak, przyjechał z USA po 10-11 latach niebytności w Polsce. Po Kaprze nie wiedział co się z nim dzieje. Może nie to, że się był „nagrzmocił”, ale widziałem, jak patrzył na piwo i nie wierzył sam sobie, że wypił tylko jedno, a trzeźwość umysłu gdzieś odeszła. Bo on na co dzień jakiś amerykański badziew pił, cienkusza, a Kaper i mocny był i korzenny, piło się miło. Ubaw miałem po pachy
...
rbit9n
| Malczer napisał: [...] A Kaper zwalał z nóg największych twardzieli ![]() |
nie przechwalając się, padałem dopiero po czwartym kaperze. ale jak ktoś pił na co dzień tygrysa łódzkiego, to i kaper był mu nie straszny.
a smak heweliusza pitego w ośle po pięciu godzinach nieorganów pamiętam do dziś.
rouge
Jak głosi slogan reklamowy jednego z browarów chodzi o to, aby pić, a nie być. 
tomaszt81
a Heweliusza to już dawno nie piłem 
Bruno
slawoj napisał(a):
Krótko. |
67 to dość długo.
slawoj
| DAAD napisał(a): To jak teraz żyć Panie Premierze? |
Krótko.
sej
Malczer napisał(a):
E tam, gdańskiego piwa już od 20 lat nie ma, smak zaginął. A taki był charakterystyczny ... A Kaper zwalał z nóg największych twardzieli ![]() |
Kiedyś kupiłem flaszkę wódki na targowisku, od handlarki ze wschodu.
Na etykiecie dużymi literami stało, cytuję po tłumaczeniu :
" Po mienia nie ustoisz".
Kłamstwo i przechwałki reklamowe, przeca wszystko pamiętam po wypiciu.
Janeq-2010
świat się zmienia - gimnastykuj się w browarze 
Malczer
| sej napisał(a):Nie denerwuj się. Pij Lecha. |
E tam, gdańskiego piwa już od 20 lat nie ma, smak zaginął. A taki był charakterystyczny
... A Kaper zwalał z nóg największych twardzieli
sej
| Malczer napisał(a): Masakra. Za mało kurtfa biurowców jest. |
Nie denerwuj się. Pij Lecha.
Bruno
| Malczer napisał(a): Masakra. Za mało kurtfa biurowców jest. |
U nas i tak mało. Nie żebym krakał czy coś, ale pewnie niedługo porosną jak grzyby po kryzysie.
DAAD
To jak teraz żyć Panie Premierze?
Malczer
Masakra. Za mało kurtfa biurowców jest.
Bruno
| DAAD napisał(a): To niby jak, teraz gdańszczaki czeźwe będo chodziły? |
Ponoć najbardziej zapracowane województwo, czasu nie mamy.
BTW - piwa i tak nie piję. Niech se browary upadają do woli.
DAAD
To niby jak, teraz gdańszczaki czeźwe będo chodziły?
rbit9n
[...]Przecież browar mógł stanowić atrakcję turystyczną, ale budyń woli biurowce i banki.[...]
dokładnie tą drogą poszli Czesi w Pilznie. zwiedzanie browaru, krawaty w szyszki chmielu to tylko dwie z atrakcji, które można zaliczyć w pilzneńskim browarze. jest nawet oryginalna lokomotywa parowa, która przewoziła towary na terenie browaru, ha!