05-03-2012 14:18
Tytuł: fotka sentymentalna
BessaR/Nokton50/1:4/Superia200, kolor won.
Komentarze
implicite
I Mirasol na kaca.
DAAD
I odjazd po hydrofenie.
implicite
I solówka na rozbiegówce...
Sanrideau
...tak, szczególnie długie riffy na krótkim zoomie...
implicite
| Sanrideau napisał: ...ależ skąd, to tylko Depth of Field... |
Byłem kiedyś na ich koncercie. Fajnie grajom.
Sanrideau
...ależ skąd, to tylko Depth of Field...
DAAD dobrze nią operował pstrykając badylki...
implicite
Akurat. Na pewno jakieś świństwa Ci chodziły po głowie.
Sanrideau
implicite napisał(a):
Kogo? |
implicite
| Sanrideau napisał: na ostry tył GO brakło... |
Kogo?
Sanrideau
Z tyłu fotka z Mazur, z przodu badylaki parapet zarastające, na ostry tył GO brakło... cóż, to jest dobre 
WoWa
hobbes napisał(a):
Ja widziałem, podobnie brzmiącą odpowiedź, tyle że chodziło o pierścienie Newtona ![]() |
Taaaa... Pamiętam: na negatywie ich nie było.
hobbes
| DAAD napisał(a): Ano zdarza się, ten obiektyw jest wybrakowany nie chciało się im zamontować AF Kiedyś miałem fajną ripostę. Na mój komentarz, iż zdjęcie jest dobra, ale bokeh trochę irytujący. Otrzymałem odpowiedź: Nie wiem o co panu chodzi tym bardziej, że żadnego bokeha nie fotografowałam. |
Ja widziałem, podobnie brzmiącą odpowiedź, tyle że chodziło o pierścienie Newtona
Malczer
| DAAD napisał(a): ...żadnego bokeha nie fotografowałam. |
Bokeh jak bokeh, ale średnica krążka rozproszenia, ta dopiero potrafi narobić zamętu
Bruno
| DAAD napisał(a): Nie wiem o co panu chodzi tym bardziej, że żadnego bokeha nie fotografowałam. |
Bo bokehy w ogóle są niebezpieczne. Potrafią zadusić futrem.
DAAD
Ano zdarza się, ten obiektyw jest wybrakowany nie chciało się im zamontować AF
Kiedyś miałem fajną ripostę. Na mój komentarz, iż zdjęcie jest dobra, ale bokeh trochę irytujący. Otrzymałem odpowiedź: Nie wiem o co panu chodzi tym bardziej, że żadnego bokeha nie fotografowałam.
orwo
fajna łajba, ale jakieś badyle zasłaniają
Irwin0
Dobry kadr, niestety twój autofocus omyłkowo złapał ostrość na trawie, która weszła w pierwszy plan. Czasami się tak zdarza, ale nie poddawaj się i próbuj dalej
(Tak mi się skojarzyło z jednym zwątków na forum)
Sanrideau
... i poranne tonowanie w kefirze... Odbijając nieco od tematu podoba mi się technicznie wyjaśniające określenie "kolor won" tak bardzo wymagane przez niektórych użytkowników... muszę coś podobnego zastosować u siebie, czy mogę? (a i podziękowania za zydel)