03-02-2012 16:09
Tytuł: ***
nikon EM, 50 mm 1:1:8, ssman200
Komentarze
dzemski
ja czytam wieczorami na kindlu
mam ponad 400 książek do nadrobienia, wystarczy to na jakieś 2 lata
fota z klimatem
RagnarokIII
| implicite napisał(a): |
Nie mogę się z tobą zgodzić. Ja najpierw mam myśl, a póżniej ubieram ją w słowa by ją przekazać. I z tego co się orientuję to standartowa procedura. Najpierw jest myśl pózniej przełożenie jej na tekst. Nie uprawiam "pisma automatycznego". Aczkolwiek od reguły są wyjątki lecz tu go nie zarejestrowałem.
Jeśli piszesz o głupstwach napisanych przez mnie, zacytuj je, bym młógł argumentować, rzucanie ogólników nic nie wnosi, nie wnosi zrozumienia.
Komentarz o Szymborskiej (jego treść) jest prawdziwy, i myślę że ona by się z tego uśmiała że imię przerobili jej na nazwisko kogoś innego składając kondolencje, akurat ona miała dystans do życia, do siebie...i to jest całkiem dobra anegnota.
Drugą odpowiedz napisałem z niecierpliwości i by wymóc na tobie odpowiedz, a nie dlatego że odbyłem jakiś proces analityczny...
jac123
| implicite napisał(a): Wyjątkowo też się zgodzę z Jac123: to, co najlepsze napisano dawno temu. Ideał niejednego subtelnego ducha: siedzieć w książkach napisanych 300 lat temu i nawet nie wiedzieć, jak się nazywa aktualny prezydent! |
Ja może tylko uściślę, że lubię literaturę ale współczesną. Dla mnie dawno temu to powiedzmy 50 lat temu :-). I tak jest tego tyle do przeczytania, że sięgać dalej wstecz, to już nie dam rady w tym wcieleniu...
Oczywiście, wszelkie złote myśli zostały zapisane jeszcze dawniej, ale to już nie moja bajka, pomijając wybitne dzieła.
Janeq-2010
implicite napisał(a):
Doświadczenie uczy, że trudno to pogodzić. Ładnie to ujął Michel Foucault: zasiadając do pisania nigdy nie wiem, co napiszę. Gdybym wiedział, po cóż miałbym pisać? |
Uff, z Jackiem trzeba uważać!
podrapię się lepiej
implicite
| RagnarokIII napisał: Piszę co myślę |
Doświadczenie uczy, że trudno to pogodzić. Ładnie to ujął Michel Foucault: zasiadając do pisania nigdy nie wiem, co napiszę. Gdybym wiedział, po cóż miałbym pisać?
Pisanie to przygoda, a myślenie to przygoda innego rodzaju. Dopiero po napisaniu tekstu masz szansę zrozumieć, co tak naprawdę napisałeś. Wiedząc o tym, możesz wyciągnąć z tego praktyczne wskazówki odnośnie swojego postępowania. Łopatologicznie rzecz ujmując: nie pisz za każdym razem, kiedy Cię swędzą palce. Lepiej się podrapać. Napisałeś? - Przeczytaj czy ma to sens. I wtedy zdecyduj czy chcesz to opublikować. Głupstw, które napisałeś wczoraj pod zdjęciem Naturala nie chce mi się już teraz szukać. Jak również tych, na które zwróciłem uwagę kilka dni temu pod innym zdjęciem. A Twoje prędkie odpowiedzi pod zdjęciem, które wczoraj wstawiłem i bezmyślny komentarz dotyczący śmierci Szymborskiej połączony z uśmiechniętą emotką sprawiły, że na moment osłabłem. Dowód, że moje uwagi są trafne mamy tutaj, pod niniejszym zdjęciem. W reakcji na mój pierwszy post napisałeś odpowiedź. Potem pomyślałeś i napisałeś kolejną. Tymczasem wystarczyłaby jedna. Ta, przed którą nastąpiła praca myślowa.
RagnarokIII
| implicite napisał(a): |
Łatwo Jacku napisać "jesteś głupcem" i nie poprzeć tego żadnym argumentem.
A przecież warto rozmawiać...
Janeq-2010
jaskiniar napisał(a):
a skąd ta opinia??? Mogę wyłącznie pisać za siebie - ale nie wyobrażam sobie dnia bez czytania i słuchania muzyki... |
Istotnie - "wszyscy" to zbyt prędka konkluzja - masz rację.
Reszta jest rezultatem osobistych, subiektywnych i niekoniecznie trafnych obserwacji
RagnarokIII
| implicite napisał(a): Nadprodukcja postów Ci nie służy. Spróbuj mniej pisać, a więcej myśleć. |
Piszę co myślę, a że myślę inaczej niż Ty, cóż to dobrze, bo "gdyby każdy miał dwa jabłka, nikt nikomu nie byłby potrzebny".
Co piszę opieram na swej wiedzy i poglądach oraz doświadczeniach, ze świadomością że bywam błaznem.
Nikogo nie atakuję nikogo bezpośrednio.
A nie zaprzeczalne jest że od powstania pierwszego monoteizmu, każdy następny jest oparty na tych samych dogmatach. I post mówił w żartobliwym tonie właśnie o tym.
jaskiniar
Janeq-2010 napisał(a): obecnie rzadko kto czyta wieczorami wszyscy gonią za pieniędzmi, albo łatwymi atrakcjami |
a skąd ta opinia??? Mogę wyłącznie pisać za siebie - ale nie wyobrażam sobie dnia bez czytania i słuchania muzyki...
implicite
RagnarokIII napisał:
Toż to w obu te same bzdury piszą. I tak od ponad 3000 tysi lat. |
Nadprodukcja postów Ci nie służy. Spróbuj mniej pisać, a więcej myśleć.
Co do mnie, to czytam właśnie Kingę Dunin, Kochaj i rób. Wcześniej Judith Butler, Walczące słowa. Tak się składa, że obie książki są emancypacyjne - przypadek?
Masłowską uwielbiam za umiejętność stawiania przenikliwych i nieco szalonych diagnoz naszym szalonym i będącym zaprzeczeniem przenikliwości czasom. Wolę jednak kiedy to robi w wywiadach lub felietonach, ponieważ do powieści jako gatunku czuję uzasadnioną niechęć.
Wyjątkowo też się zgodzę z Jac123: to, co najlepsze napisano dawno temu. Ideał niejednego subtelnego ducha: siedzieć w książkach napisanych 300 lat temu i nawet nie wiedzieć, jak się nazywa aktualny prezydent!
Steuermann
| Janeq-2010 napisał(a): ... Czytajmy KLASYKĘ! ... |
Musiałem ostatnio sięgnąć do Sofoklesa bo miałem problemy z interpretacją Elektry Straussa. I powiem krótko: Masz rację. To było jak łyk świeżego powietrza.
Janeq-2010
| jac123 napisał(a): Malczer, czytać należy to co najlepsze, czyli przeważnie napisane dawno temu. |
Coś wolno mi ta Neostrada chodzi... Ubiegłeś mnie
A Malczer - fajny gość - i czyta, czyta i czyta...
Janeq-2010
| Malczer napisał(a): To co mamy czytać? |
Malczer;
Receptę mam niezbyt skomplikowaną, i niezbyt nośną: Czytajmy KLASYKĘ!
Język nie będzie językiem ulicy ani blokowiska (w słowniku będzie więcej niż 300-500 słów). A KLASYKA już wytrzymala próbę czasu - stąd jej nazwa KLASYKA - i do tej ligi niełatwo dołączyć. A że nie jest wydawana popularnie; oczywiste - to nie jest łatwa literatura i nie zachwyci bardzo licznej publiki - zatem z jej sprzedaży nie będzie wielkich zysków - stąd nieliczne i rzadkie nakłady.
Ale kiedy pisałem nasynęła mi się myśl - kiedyś było hasło; Poczytaj mi Mamo! Dziś daje się dziecku bajkę w TV, na którą Rodzice nie popatrzą, a gdzie charaktery mają po 3 i więcej "żyć". I to zapewnia chwilowy spokój...
jac123
Malczer, mówią żeby czytać ale DZIECIOM! A Ty już chyba duży chłopak jesteś, może źle zrozumiałeś? Ja to mam tyle książek do przeczytania, że życia nie starczy. A czytać należy to co najlepsze, czyli przeważnie napisane dawno temu.
RagnarokIII
| pio napisał(a): Oj tam, szacunek się jednak należy! W końcu to ' Całokształt dorobku ludzkości..' |
Nie napiszę co myślę. Nie wiem skąd taki durny cytat.
A dorobek ludzkości ma na imie Autodestrukcja.
pio
Oj tam, szacunek się jednak należy! W końcu to ' Całokształt dorobku ludzkości..'
orwo
Janeq-2010 napisał(a): obecnie rzadko kto czyta wieczorami wszyscy gonią za pieniędzmi, albo łatwymi atrakcjami |
ja czytam w pracy, ostatnio "dzienniki kołymskie"
RagnarokIII
| DAAD napisał(a): Ha ktoś Malczera w Masłowską wmanewrował. A do mnie dotarły dwa tomy Koranu i leci Biblia. Jaki wiek taka literatura ![]() |
Toż to w obu te same bzdury piszą.
I tak od ponad 3000 tysi lat. Wszystko wymyślił hodowca wielbłądów Zaratustra, te książki to zwykłe plagiaty, owszem poszerzone o historyjki i odmienne kulturowo...
Szkoda czasu i nerwów.
Malczer
| pio napisał(a): Czytajmy cokolwiek,czytajmy. |
Jestem już zmęczony tym udowodnianiem, że nie jestem wielbłądem, ale rząd i media pracują nade mną
...
DAAD
| pio napisał(a): Czytajmy cokolwiek,czytajmy. |
Przestań! już wzrok od tego czytania traciłem i nic mądrzejszy nie jestem.
pio
Nasi panowie teoretycy odchodzą od podziału kultury wysokiej/niskiej, intelektualnej czy tam frywolnej. Liczy się już sama kultura czynna! Czytajmy cokolwiek,czytajmy.
DAAD
A bo Wy to takie bardziej intelektualia lubicie. Ja ostatnio z marszu przeleciałem cztery baśnie Zafona. Po czym kolejny raz wróciłem do Śladami życia Darka Boguckiego.
pio
Paulo Coelho , czytaj fałszywy prorok to jeden z tych, którzy wiedzą jak przyciągnąć do siebie ogromne ilości niezbyt wymagającej ludzkości. Facet wykorzystał dotychczasowy dorobek światowej sentencji i poubierał to w swe kiczowate słówka. Podobnie jak ten cały Daniel Brown (czy jak mu tam). Jest to jednak jedna z najsłabszych możliwych lig..
Malczer
Masłowską sam zahaczyłem, nikt mnie nie wmanewrował, wyrwałem polonistce z ręki i osłabłem, nie uzyskałem odpowiedzi, dlaczego to czyta. Ale wiesz, ja truskawki cukrem...
Koran już poszedł w ludzi, Biblia... cóż - klasyk. Został mi tylko jeden rosyjski pisarz do poczytania (już i tak nie cały), z rozmysłem go sobie zostawiłem na starość, i kilka innych, szczątki takie niedoczytane, nie spieszę się z nimi, bo jak przeczytam, to co dalej?
W chwili szaleństwa poczytałem tego modnego Paolo Coelho (czy jakoś tak). No fajne, fajne, ale to wszystko już było, oryginały lepsze. Tłumaczenie (język) nie powala, trochę jakby z automatu, kiepsko.
pio
Zawsze można przyjąć że istnieją dobre i złe książki. Ku 'dobrym' zbliżać nas mogą branżowe opracowania, krytyka literacka. Choć w dzisiejszym supermarkecie kultury możemy przecież sami wybierać co tylko chcemy (oczywiście mając świadomość, że nasze potrzeby są przez kogoś nad nami kreowane).
DAAD
Ha ktoś Malczera w Masłowską wmanewrował. A do mnie dotarły dwa tomy Koranu i leci Biblia. Jaki wiek taka literatura 
pio
Toż to dojrzała polonistka..
Malczer
| Janeq-2010 napisał(a): ... obecnie rzadko kto czyta wieczorami. |
Wiesz co, to jest kolejna, zakichana, żeby nie powiedzieć cyklistowska nagonka na robienie kasy. Takie „Czytajcie, czytajcie (a w domyśle: a my zarobimy na tym)”. Janqu, powiedz, parę lat już żyjesz na świecie, jak często pojawia się książka, którą warto kupić i przeczytać? Raz, dwa razy na rok? Teraz, niedawno, ukazała się kolejna powieść Eco (lubię Eco, więc przeczytam), ale poza tym? Mamy czytać dla samego czytania? Kiedyś, z ciekawości, wziąłem do ręki książkę jakiejś modnej autorki, „-skiej”, obdarzonej jakimiś nagrodami. Toż to dramat, język gorszy niż ten, co się nim w blogu posługuję, nieciekawe, wtórne, nudne, bez pomysłu. To co mamy czytać?
Janeq-2010
obecnie rzadko kto czyta wieczorami
wszyscy gonią za pieniędzmi, albo łatwymi atrakcjami
DAAD
ja czytam wieczorami na kindlu
Ja na kiblu zawsze coś czytam.