31-01-2012 12:44
Tytuł: Wolsztyńska szopa w 2001 r.
Fujicolor Superia 400
Komentarze
Didina
szopa? ja bym to nazwała stajnią... ale cuda 
wukasch
Może będzie jeszcze taka szansa. W każdym razie sprawy w Wolsztynie z roku na rok wyglądają coraz gorzej 
Gata
| wukasch napisał: Pm36 stoi w Lesznie z rozwaloną osią tendra, Ol49-7 umarła na zawsze (uszkodzony stojak kotła) a Ol49-59 ma wrócić do planu jutro (po naprawie okresowej). Wagony mają kolorowe (oliwkowym skończyła się rewizja), nie ma komu naprawiać maszyn, mają dwie albo trzy drużyny parowozowe. Jednym słowem dramat |
wychodzi na to, że miałam szczęście fotografując Pm36 na żywo w tamtym roku...
wukasch
Pm36 stoi w Lesznie z rozwaloną osią tendra, Ol49-7 umarła na zawsze (uszkodzony stojak kotła) a Ol49-59 ma wrócić do planu jutro (po naprawie okresowej). Wagony mają kolorowe (oliwkowym skończyła się rewizja), nie ma komu naprawiać maszyn, mają dwie albo trzy drużyny parowozowe. Jednym słowem dramat
Gata
serio aż tak źle? w tamtym roku trzy parowozy były na chodzie, Helena i dwie Ol'ki, to co zostało?
wukasch
| Gata napisał(a): na właśnie, dlaczego? |
Parowozownia dogorywa. Obecnie mają 1 (jeden) czynny parowóz który co chwila nawala. Od paru dni jeździ tylko spalinowa lokomotywa. Tak wygląda polityka PKP Cargo w stosunku do zabytków techniki.
StartB
piękna miejsce muszę się tam wybrać kiedyś
Gata
na właśnie, dlaczego?
JuliaBajkerska
| wukasch napisał(a): Obawiam się że nie ma już tam po co jeździć, przynajmniej na razie. |
Czemu? Co się stało?
wukasch
Obawiam się że nie ma już tam po co jeździć, przynajmniej na razie.
JuliaBajkerska
Miejsce mojej przyszłej pielgrzymki 
DAAD
Dobre, podoba się 
Gata
polubiłam te klimaty 
wukasch
Po kolejarsku parowozownia to szopa