29-04-2008 21:26
Tytuł: Kule ze szczęściem i uśmiechem...
Komentarze
Tata
a co? miałbym go zabić?
publikacja
To się nazywa miłość ojca do syna.
Tata
to się mówi trudno... tatuś nie będzie mógł się ślinić do młodszych dziewcząt i tyle
Edytowałem, bo mi się błąd wkradł
publikacja
A jak zacznie kolegów?
Tata
Niestety? Ja już się nie mogę doczekać dnia, w którym syn zacznie przyprowadzać koleżanki do domu 
Malczer
Tata, no to masz szczęście, że Twój synek się cieszy na widok kuleczki. Jeśli chodzi o mojego, to niestety bardziej go już inne krągłości interesują
...
Tata
Przekleństwo każdego rodzica! Przez takie ustrojstwo nie chodzę na coniedzielnoodświętne zakupy do Kojflanda, a co za tym idzie nie mogę pozdrowić Łukasza P. (o co prosił rbit "dużoliternicozdjęciu" 9n)
Z drugiej jednak strony... widzieć tę radość w oku synka, gdy piłeczka turla się wewnątrz pleksiglasowej rury - bezcenne!
publikacja
Chodziło mi raczej o tę bezinteresowność.